Problem z reklamacją i odszkodowaniem

Mam znowu problem i kompletnie nie wiem co zrobic.
Potrzebowalam swiadectwo ukonczenia liceum.
Moja szkola została zlikwidowana wiec zglosilam sie do Kuratorium Oswiaty.
Zaplacilam za nadanie listu ( 26zl) i Pani z Kurstorium nadala paczke 16 grudnia.
Jak wszyscy wiemy Poczta Polska ma duze opoznienia i listy docieraja nawet 2 miesiace pozniej ( tak mial moj dziadek).
Napisalam do kuratorium w tej sprawie pod koniec lutego, ze dalej nie mam tego listu a na stronie Poczty Polskiej widnieje ze jest" w transporcie".
Jako ze to Kuratorium nadawalo paczke to oni mogli zlozyc reklamacje. Tak tez sie stalo. Liczylam ze z Kuratorium Oświaty beda lepiej wspolpracowac niz z jakims tam Kowalskim.
Jakze sie mylilam. Po prawie 2 miesiecznej batalii Poczta Polska zakonczyla proces reklamacji i zwrocila tylko koszty nadania.

Teraz moge pytanie, czy nalezy mi sie odszkodowanie ?
Jak o to walczyc ?
Chodzi o moje wrazliwe dane.
Na świadectwie przeciez jest wszystko…
Musialam zablokowac pesel oraz wykupic raport BIK, zeby sprawdzic czy do tej pory nikt nie wzial na mnie kredytu.
Co moge jeszcze zrobic ? Czy moge jakos walczyc o odszkodowanie jesli reklamacja została zamknieta ?

Nienawidze Poczty Polskiej. Nigdy z zadnym przewoznikiem nie mialam takich problemow jak z nimi…

1 polubienie

Miałam ostatnio podobną sytuację listonosz ani nie zostawił awizo ani nawet nie był u mnie, a później okazało się że przesyłka wróciła do nadawcy, cieszę się bo przynajmniej nie zaginęła gdzieś po drodze i u mnie to też trwało baaaardzo długo

Poczta Polska dla mnie to jest skaranie za grzechy. Paczki giną, listy przychodzą po czasie. Ani sie dodzwonić ani uzyskać rzetelnej informacji od nich nie można.
W grudniu czekałam na paczke, odsyłali mnie do siedziby gdzieś najpierw paczkę przyjmują a po tym na sąsiednie poczty są rozdysponowane , dwa razy byłam i przez kilka tygn zero i cisza. Telefon widmo, opinie w necie takie że aż dziw bierze że nikt nic wyżej z tym nie robi, alboni się mylę :thinking: Mi ciągle mówili, że braki w kadrze i kierwnicy chodzą w teren , stąd nikt nie odbiera aaaa do tego SEZON CHOROBOWY i tak mnie zbywali zawsze.

Obawiam się że po takim czasie marne szanse , aby Twoje świadectwo sie odnalazło :confused: sama jestem ciekawa jak dochodzić swoich praw w Poczcie Polskiej oraz co można zrobić aby oni zaczęli funkcjonować jak należy

Oczywiscie mi nie chodzi o tysiace zl odszkodowania czy cos. Mogliby pokryc koszty ktore ponioslam oraz za to ze np nie mogłam przejsc rekrutacji gdyz moje swiadectwo zaginelo.

Od lat mialam z PP straszne sytuacje, o ktorych tu nieraz pisalam.
Np moj maz dostal awizo bez pieczatku gdzie znajduje sie jego paczka - na dzielnicy sa dwie pocztu, obie twierdzily ze paczki nie maja. Po miesiacu sie jednak znalqzla w jednej z tych placowek.

Dziadek dostal list z 2 miesiecznym opoznieniem.

Co wiecej dziadek rowniez od 2 lat nie placil czynszu ile powinien za mieszkanie ktore ma na wynajem( byly podwyzki dwa razy w roku) gdyz listy od pocztu polskiej NIE DOCHODZILY. Gdy zglosil sie dzial WINDYKACJI z osiedla na ktoeym jest mieszkanie myslalam ze dziadek dostanie zawalu, nigdy nie widzialam go tak roztrzesionego.
Oczywiscie tu tez Poczta Polska nie poniosla zadnych konsekwencji - nie doszedl list to nie doszedl i na kij drazyc temat…

Ale teraz to juz naprawde przegieli.
Jesli tylko mam wybor to wybieram onnych przewoznikow, natomiast przy niektorych sprawach szczegolnie urzedowych sie nie da wybrac niestety.

watpie bys mogla na tą chwile coś ugrać bo moga zwalac wine jeden na drugi
ja mialam sytuację ze instytucja xxx wyslala list z wszystkimi moimi danymi do innej osoby zamiast di mnie…
za zlamanie rodo przez xxx pytalam co dalej
uslyszalam tylko ze nic nie moge zrobić dopóki ktos nie uzyte tych danych​:face_with_peeking_eye::man_facepalming:t6:

1 polubienie

No wlasnie tak myslalam ze nie moge na nic liczyc bo dla nich jeszcze nic sie nie stalo, zadna szkoda.

Straszne to jest.
Przez to ze nie dostarczylam tyxh dokumentow jestem teraz stratna jakis tysiac zlotych miesiecznie, bo moja kandydatura nie przeszla dalszej rekrutacji. Ale dla nich ro zadna szkoda pewnie…

1 polubienie

To ja wysyłałam ostatnio kartkę z kalendarza do jednej mamy tu na forum jako PRI i dotarła mega szybko. Wysłałam 1.04 a przyszło zaraz po świętach.

To mój tata ma przypadek że nagminnie jemu nie przesyłający roku decyzji o podatku od nieruchomości. W sensie jest wysyłana ale nie dochodzi. Był na poczcie to go odesłali do kierownika i tyle. Okazało się jak pogadał z sąsiadami że mają to samo. Ten urząd pocztowy leci w kulki i wiem że mój tata składał tam reklamację do naczelnika mailem ale to było niedawno i nie wiem czy coś się ruszyło w tym temacie

Ale to nadawca przesyłki powinien zgłosić do uodo że były tam dane wrażliwe mają na to chyba 72 godziny. Ostatnio mieliśmy szkolenie z danych osobowych i nadawca przesyłki na obowiązek zgłosić to do UODO. Powinien wystosować zgłoszenie naruszenia rodo. I urząd w tedy zgłasza do poczty polskiej. Sa jakieś procedury na to i walą niezłe kary finansowe. Poczta polska może ci wypłacić odszkodowanie ale wartości przesyłki więc ciężko obliczyć ile było warte świadectwo.

1 polubienie

Wiesz co ja mam wrażenie że o tym się już zapomnina.
Początki były takie strachliwe a teraz z biegiem czasu mało kto o tym chyba myśli . Ale faktycznie słuszna uwaga - powinni to zgłosić.
Też w sumie mozna by sięgnąć o poradę darmową radcy co jako odbiorca można zrobić dalej , aby sprawą potrząsnąć.

Teoretycznie w sumie wole ze robi to Kuratorium Oswiaty bo oni na pewno maja " swoich ludzi" od tego :joy:
W kazdym razie jestem w kontakcie mailowym z babeczka ktora to nadala i mowi ze sprawa nie jest dla nich zakonczona ale to nie ona juz kontaktuje sie z PP, wiec wnioskuje ze wlasnie jakis ich czlowiek bedzie to zglaszal gdzie trzeba.
Bo zwyklego Kowalskiego by pewnie spuscili na bambus

No tak bo to nadawca może zgłaszać a nie odbiorca. Bo to od razu oni na poczcie sprawdzają czy przesyłka była dobrze zapakowana z widocznym adresem. Odbiorca chyba nawet nic do tego nie ma

a może jest możliwość odebrania świadectwa osobiści?

jest możliwość WEZWANIA DO ZAPŁATY (i podpinasz np fakturę za bik)
droga sądowa (kradzież tożsamości to jest przestępstwo)
i tak jak dziewczyny piszą UODO
i do UKE

Myślę że sam proces potrwa dłużej niż to warte, a i tak niewiadomo czy go wygrasz. W razie przegranej, to przegrany pokrywa też koszty sądowe…

O kurcze, ciężki temat z tą pocztą jest bo z nimi wiecznie problemy i mam wrażenie że są bezkarni… Ostatnio listonosz podrzucił mi awizo a cały czas jestem w domu, a że akurat wiedziałam że ta przesyłka idzie więc wtedy faktycznie na nią czekałam bo nie chce mi się później bujać po pocztach, to i tak musiałam, a jak zwróciłam tam pani uwagę że co się odwala, to ona wzrusza ramionami i odsyła do kierownika którego nawet nie ma na miejscu w placówce tylko jakiś jeden na całe miasto jest, to są hity… Ale jakby mi zaginęła przesyłka jesczcze z ważnym dokumentem to maskara… Współczuję Ci nerwów :face_with_peeking_eye: ciekawa jestem czy coś się uda ugrać, bo poczta powinna jakieś konsekwencje ponieść bo to są jaja…
Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie tej sytuacji :muscle:t2:

1 polubienie

Masakra jest z tą pocztą polską, u nas listy z opóźnieniem przychodzą mówiła babka na poczcie że jak są listy ekonomiczne to i dwa tygodnie mogą iść :roll_eyes:

U nas tragedia z pocztą . Lepiej omijać jak się da

Ale miałaś pecha :see_no_evil: Co do odszkodowania – to nie jest takie proste. Jeśli list był nadany jako zwykły polecony (a nie np. z zadeklarowaną wartością), to zazwyczaj odpowiedzialność Poczty jest mocno ograniczona i kończy się właśnie na zwrocie kosztów nadania. Ale co ci szkodzi spróbować złożyć odwołanie od reklamacji – czasem coś jeszcze da się ugrać :smiling_face_with_three_hearts:
Nie wiem czy to zrobiłaś, ale warto ustawić alerty w BIK (żeby od razu wiedzieć o próbie kredytu) :bangbang:

Kurczę, a może porada jakiegoś radcy prawnego? W niektórych urzędach można za darmo się poradzić w określone dni?

Z Pocztą Polską będzie ciężko coś wygrać. Aczkolwiek ja bym spróbowała też napisać odwołanie od reklamacji i może faktycznie skorzystać z porad prawnych tych darmowych, żeby nie bawić się w koszty.

Ja ostatnio dzwoniłam to byłam 20 w kolejce, potem czas wydłużony po Godzinie i tak mnie rozłączyło. No i paczek do dzisiaj nie dostałam , a pani na poczcie twierdziła że odebrałam a czekałam w domu i tylko dostałam informację że odebrano :rofl::see_no_evil: