Problem z piciem syropków

Mamy czy wy również masie problem z piciem syropków przez wasze dzieci. Moja córeczka ma 2 latka i okropnie nie lubi pić syropów, ani przeciwgorączkowych ani tych na kaszel. Próbowałam już różnych sposobów żeby mała je w końcu polubiła ale nic nie pomaga, nie wiem czym to jest spowodowane bo na ogół jest dzieckiem które wszystko je i pije czy macie jakiś sposób żeby mała je polubiła.

My mielismy taki problem ale poradziliśmy sobie taka jakby strzykawka , była przy clemastinie i tylko przy pomocy tego mogę podać Jasiowi syrop. Łyżeczką wszystko lądowała na ubrankach.

Moja coreczka jest mlodsza, ale u nas bylo podobnie, rwniez syropy podawana lyzeczka ladowaly na ubraniu, a podane strzykawka wprost do buzi mala akceptuje. Wiec to nie kwestia smaku tylko sposobu podania, sprobuj roznymi sposobami, lyzeczka, moze prosto z dozownika, czyli tej plastikowej miarki odmierzajacej ilosc, moze znacie jeszcze jakies sposoby dziewczyny…inne niz lyzeczka

Ja podaję łyżeczką, ale nie tą plastikową dziecięcą, tylko normalną, taką do kawy. Raz tylko podałam z tego plastikowego kieliszka dołączonego do syropu i wtedy cała była poklejona, musiałam ją przebierać.

My many teraz syrop loratan I jak man go podac to mnie dreszcze przechodza, no Amelja mi sie nim krztusi I wogole ucieka jak tyllo widzi jak use w jej kierunku I cwaniara wie, ze to akurat syrop. W takich przypadkach dodaje troszkę swojego mleka i juz jest lepiej. Trzeba mocno uważać z podawaniem syropów i nie podawać ich na sile, bo dziecko moze sie zakrztusic.

Moja Emilka to jest cudowne dziecko pod względem podawania leków,bardzo lubi psikać do noska solą w ogóle nie protestuje przy fridzie:)Z Julią było gorzej,mało chorowała,więc jak już trzeba było podać jakiś lek czy syrop przeciwgorączkowy to musialam się nieźle nakombinować.Wydaje mi się ,ze to był taki okres bo trwało to też między 2 a 3 rokiem życia.Teraz już nie ma problemu z podawaniem leków,jedynie ostatnio szalała jak jej musiałam oczy zakroplić:)W tamtym czasie radziłam sobie tak,że zawsze prosiłam lekarza o syropy,czy antybiotyki które podaje się w jak najmniejszej ilości.Najgorzej było zawsze z ibufenem czy innymi syropami na gorączkę w końcu pediatra przepisał mi syropek przeciwgorączkowy w kroplach i problem się rozwiązał.Inne syropy z miarek przelewałam na zwykłą łyżeczkę w drugiej ręce trzymałam kubek z herbatą wtedy nie wiedział co na niej jest i ładnie piła.U nas najgorzej było jak córka widziała,że przygotowuję lekarstwa i jak podchodziłam do niej z miarką wtedy koniec był płacz i usta ściśnięte na amen:)Myślę,że Twoja córeczka wyrośnie z tego również:)

Kapcer zawsze wypijal chetnie …ale przez piewien czas mielismy problem …tranu nie chciał nawet pic …ani łyzeczka ani kieliszek od syroku ani strzykawka no nic …pluł dalej niz widział …
ale wiecie co zrobilam ? Obóciłam to w forme zabawy …zaczelam udawac ,ze pije i sie przy tym smieje …glaskalam po brzuchu ze taakie dobre , dawałam partnerowi czy babci …mały sie smiał jak oszalały :smiley: i tak kilka razy potem mówie teraz Kacperek wypije tak jak mama ii zaczał pic :smiley: ale bylam zadowolona bo tyle tranu co wylalam to szok :slight_smile:
warto przekrecic to w forme zabawy naprawde … no chyba ze malenstwo jest bardzo male …to to niestety nie podziała .

Również polecam zamiast łyżeczki to podawać dziecku na strzykawce do buzi .Sama tak robię i mała nigdy nie wypluwa :slight_smile:

Jak Zuzia była młodsza to bez problemu piła syropek, a teraz nawet strzykawka nie pomaga, bo wszystko przetrzymuje w buzi a jak się odwrócę to wypluwa. Już nie mam pomysłów a to wszystko przez to ze te syropy są takie słodkie a ona nie pije słodkich napoi

Słodkie i względnie niedobre u nas przechodzą, niestety ohydne, jak na przykład obecny antybiotyk już nie bardzo. Mój ma dwa latka czasem uda mi się z nim dogadać, daję mu kawałek gorzkiej czekolady po połknięciu leku albo obiecuje że dostanie medal za odwagę - naklejka z misiem. Czasem działa czasem trzeba się niestety posiłować, a że jest strasznym plujem to bywa, że tak długo trzymam łyżeczkę czy strzykawkę w buzi aż nie przełknie.

Ja podaję małej syrop ze zwykłej strzykawki, kupionej w aptece. Czasem muszę robić to na siłę, jeśli nie chce wypić.
Mój 2 letni siostrzeniec również nie lubi syropów i siostra musi czasem go zmuszać do tego, podobnie jak ja podaje syrop w strzykawce, bo wtedy jest najłatwiej.
Według mnie najlepiej wstrzykiwać niewielkie ilości syropu w policzek, niestety jest to czasochłonne, ale przynosi efekt.

Nalezy pamietac , ze podawac na siłe sie wolno …niedawno słyszałam ,ze mama brała na kolana - odchylała glowe i trzymała buzie jak u rybki …a taka lał do gardła syrop …efekt był taki , ze dziecko zaczeło sie krztusic …powietrza nie mogl złapac …no podobno siny sie robił .
Poprzez zabawe jak juz pisałam …( oczywiscie nie dzikowanie i skakanie ) …odwrocic uwage i tyle …

U nas sprawdziły się kubeczki od butelek Lovi, polecam :wink:
dla małych dzieci warto podawać leki na łyżeczkach płaskich lepiej jest ściagnąć lek z łyżeczki płaskiej niż głębokiej :wink:
jakiś czas temu wyczytałam, ze mozna niektóre syropy podawać schłodzone wówczas nie są takie “niesmaczne” :wink: chociaż ja lubię większość syropów, to dzieciom nie zawsze smakują;/

a ja wlasnie odwrotnie …nie lubie zadnych , zawsze wybieram tabletki jak jestem chora …mam problem nawet z jedzeniem niesmacznym , dlatego na uroczystosciach nakladam malo bo kto wie czy bedzie mi smakowało…a jak mi nie smakuje to mam problem aby dokonczyc ;x
a jak mój mały pił tran to go podziwiałam bo ja jak polizałam to wszystko mi do gardla podeszlo :slight_smile:

Spróbuj wymieszać trochę syropku z kisielem, tak też często mamy robią ze smectą na zatrucia pokarmowe. Nie każde dziecko się na to nabierze, ale warto spróbować. Zamiast syropów są też krople, podaje się ich mniej i nie mają takiej konsystencji jak syrop, oczywiście nie wszystkie preparaty są w formie kropli, ale warto lekarza zapytać o inną postać leku.

najlepszy sposób to odwracanie uwagi dziecka … o patrz piesek ptaszek itd. i wtedy szczykawka siup :)… jesli chcesz zachecic dziecko to podawaj mu soczki jakies które albo cos słodkiego w taki sam sposób jak syrop … po pewnym czasie można dziecko powinno pic syropki.Przekupstwo tez działa wypij a dostaniesz niespodzianke :slight_smile:

W naszym przypadku odwrócenie uwagi nie daje rezultatu. Muszę podawać jej syropek, trochę na siłę :confused:
Nie wiem dlaczego, ale nawet flegamina truskawkowa nie smakuje mojej córci, a jak pamiętam syropek ten był smaczny.

czasami ból gardła jest tak intensywny, ze dzieciom ciężko cokolwiek jest przełknąć, co do soków nie wszystkie leki można z nimi łączyć np. pomarańczowy, ja przechodzę przeziębienia lub choroby małej często i za każdym razem jest inna reakcja na leki, teraz bardziej mobilizuje się tym ze jak będzie zdrowa pojedziemy do ZOO, przy młodszym dziecku trzeba się bardziej nakombinować;) nowe kubeczki łyżeczki czy inne cuda :wink:

Ja właśnie to przerabiam z synkiem.
Za pierwszym razem podawałam mu lek strzykawką,ale tak że była ona skierowana na język.
I to był błąd bo wszystko wypychał językiem.
Teraz dalej podaję strzykawką,ale kieruje ją w bok policzka,blisko dziąsła,żeby się nie zachłysną i pomału wstrzykuję
i za chwilę wkładam do buzi smoczek,ale nie zawsze.

Ja tez podawalam wszystko strzykawka bo mlodsza corka od razu wypluwa.