Ostatnio słyszałam o czymś takim jak prezent za urodzenie dziecka który dostaje kobieta od męża/partnera? Co o tym sądzicie? Czy po porodzie dostałyście coś od męża/partnera?
Jeśli jest już taki wątek to proszę o przekierowanie.
Ja dostałam od partnera sukienkę, którą oglądałam w sklepie jeszcze będąc w ciąży…
Mówiłam mu, że gdybym ją sobie kupiła, to miałabym motywację by szybko wrócić do wyglądu ciała z przed ciąży; )
Nie kupiłam jej, bo nie byłam pewna czy to mi się uda a gdy wróciłam ze szpitala, partner zaprowadził mnie do Naszej sypialni ale nim otworzył drzwi, szepnął mi do ucha “Wierzę w Ciebie i dziękuję za to, że byłaś taka dzielna” a po otwarciu drzwi zobaczyłam ją leżącą na naszym łożu w sypialni z bukietem róż obok… ; ))
WoW jakie romantyczne:) Ja o tym wiedziałam od dawna… Mój tata kupił mojej mamie przepiękny złoty pierścionek. Ja od swojego męża za urodzenie synka dostałam cudny komplet biżuterii, składający się z naszyjnika i kolczyków. Byłam bardzo zaskoczona takim prezentem;)
Dostałam pierścionek z brylancikiem. Wiedziałam o tym prezencie bo sama wybierałam jeszcze kilka miesięcy przed narodzeniem się synka. Pierścionek jednak cały czas leżał schowany u moich rodziców żebym go nie oglądała do Wielkiego Dnia A 2 tygodnie po urodzeniu synka mieliśmy 1 rocznicę ślubu i mimo, że budżet był słaby i miało nie być prezentów mąż zaskoczył mnie bransoletką, którą kiedyś zobaczyłam w sklepie i mi się spodobała. Mąż bardzo doceniał mój wysiłek przy porodzie i chciał mi jeszcze raz podziękować.
Za to teraz na jednej pensji zaciskamy pasa i prezentów sobie nie robimy Równowaga musi być
ja dostałam kwiaty i książeczkę w imieniu córki
gdy mój narzeczony dowiedział się że zostanie ojcem syna, kupił mi kwiaty
dla mnie sprawa wyjątkowa, bo to twardo stąpający po ziemi realista, nigdy kwiatków nie ofiaruje,bo przecież zwiędną otrzymuję więc różne elementy garderoby i kosmetyki- koniecznie poprzedzone konsultacją by był pewny czego akurat mi najbardziej potrzeba
kwiaty przez cały długi czas kiedy jesteśmy razem dostałam tylko 1 raz- w przeprosiny bo już chyba nie wiedział co robić
jeśli po narodzinach dostanę kolejny bukiet to będzie naprawdę coś!
O ja dostałam od mężusia piękną bransoletkę z serduszkiem z cyrkoniami i dwie bluzeczki był na zakupach z córeczką jak byłam w szpitalu.Prezent dostałam jak wróciłam do domku,było to strasznie miłe:)
ja dostałam kwiatki
ja dostałam gorącego buziaka
A ja dostałam kwiaty, uroczysta kolacje w domu i rower taki wymażony
Nigdy nie słyszałam o takim zwyczaju, widocznie u nas nie funkcjonuje Dla mnie największym prezentem jaki mógł po urodzeniu dziecka dać mi mąż, to jego pomoc i wsparcie. Rzeczy materialne nie były mi wtedy potrzebne
u nas także nie ma takiego zwyczaju, jednak mąż miał kupić kwiaty ale w całym zawirowaniu zapomniał, zresztą dla mnie najważniejsze było jego wsparcie i pomoc przy porodzie i po nim. A gdy już byliśmy w komplecie, mąż podziękował mi za tak wspaniały dar i skarb jakim jest nasz Synek i stwierdził, że nie wiem jak kiedyś mógł mówić że z dzieckiem poczekamy ze dwa lata.
Dostałam kwiaty i ciepłe słowa Dla Córeczki też kupił malutki bukiecik w koszyczku
Nie ukrywam było to bardzo miłe ,widząc jak bardzo docenia to wszystko
Największym prezentem było jego wsparcie i przy porodzie i po. Było mi naprawdę potrzebne
u nas tez nie ma , a mąz obiecywał prezent i tak się zestresował porodem, że przypomniało mu się jak juz domu byliśmy więc powiedziałam, że wystarczyło mi jego wsparcie. Każdy pretekst jest dobry do prezentów. Ja jednak wolałam, żeby mąż kupił coś dzieciom niż mnie i tak jest do dziś dnia. Mnie najbardziej cieszy jak i one się cieszą
Nie słyszałam wcześniej o zwyczaju kupowania prezentów. Jak większość dostałam bukiet kwiatów.
Jednak największym prezentem było to jak się starał. Począwszy od porodu. A gdy wróciłyśmy ze szpitala dom zastałam wysprzątany aż lśniło.
Pierwsze dni to było dla mnie nieskończone podawanie piersi i odciąganie. Wtedy mąż przejął całe sprzątanie, pranie, prasowanie i gotowanie. Gdy mała ucinała sobie drzemkę wręcz zmuszał mnie do odpoczynku Ale co najważniejsze stawiał mnie do pionu gdy płakałam nad płaczącym dzieckiem i laktatorem.
Dużego storczyka. na zaręczyny zamiast bukietu chciałam storczyka taki niespotykany kolor wtedy to był.
Jak zaszłam w ciąże kwiatek miał sporo nowych pędów i kwiatki.
Więc storczyk jest naszym symbolem od siostry również bo mała dostała 3 torby ubranek i pościel grzechotki Szweckie bo tam mieszka .
a ja kwiatka pamiętam dzień wyjścia ze szpitala.
Nie muszą to być drogbie upominki lecz skoro dzidzia dostaje sporo to i mama się ucieszy z drobiazgu.
Lecz wsparcie i pomoc BEZCENNE.Całą wyprawkę przygotowałam przed porodem.I bardzo dobrze bo gdy maleństwo cały czas przy cycu to nie zakupy w głowie tylko odpoczynek.
ja nie chciałam żeby kwiatki mi mąż przynosił do szpitala
tak więc kwiatki dostałam dopiero w domku
najlepszym prezentem była i jest dla mnie córeczka
U nas to nie był zwyczaj bo nie praktykuje się w naszych stronach takich podarków za poród.To był spontaniczny gest męża,który w taki sposób chciał mi podziękować za trud i ból jakiego doświadczyłam podczas porodu.Wręczając mi prezent w domu powiedział,że dziękuję mi za kolejną piekną córeczkę i podziwia mnie za to że mimo bólu i ogromnego wysiłku tak świetnie sobie radziłam:)Te słowa były dla mnie bardzo cenne:)
Ja dostałam nowy telefon ale pewnie tylko dla tego że ten co miałam strasznie nawalał hihi
Ale i tak najpiękniejsze słowa to: “dziękuję za pięknego synka” <3
Ja dostałam zegarek :]