Idziesz sama czy rodziną? W ile osób? Też nas to czeka w niedługim czasie i nawet miałam o to samo zapytać
Zależy , u nas np dają 400-500 zł jako goście
To zależy ile kto jest w stanie dać, jedni dają 100 inni 500 ja np przeważnie idę w prezenty
Moj synek dostal od chrzestnego 400 zl od chrzesnej lancuszek złoty, od babci 500 wiec tak naprawde ile mozesz dac to daj ja jako ciocia bym dala 300 zl plus jakas pamiatka ![]()
To też zależy czy w domu czy w lokalu , czy jestes bliższa czy dalszą rodziną , czy idziesz z dziećmi gdzie talerzyk też dla nich jest liczony ,takie moje zdanie i ja tym bym się kierowala ,zarówno przy Chrzcinach ,Komunii a potem weselu ![]()
Ale to jest indywidualna sprawa i dajesz tyle ile uwazasz za stosowne.
Np przy roczku i chrzcie ,mieliśmy łączone w lokalu okolo 40 osób to córka otrzymała kopert tyle ze to co wydaliśmy aby jej swieto wyprawić to zwróciło sie prawie 3 x, goscie byli baaardzo chojni, choc nie o to mi chodzilo zeby sie zwróciło ,a zeby tylko wszyscy zaproszeni byli ,bo chciałam z nimi świętować
![]()
Idę na chrzest z rodziną
U nas córka też zebrała więcej, niż my wydaliśmy na organizację, ale też zupełnie na to nie patrzyłam.
Chociaż znam osoby, które wprost mówią, że talerzyk kosztuje tyle i tyle, bo chcą po prostu zwrotu, ale nie chodzę na takie przyjęcia. Wychodzę z założenia, że jeśli mam iść, to ważna jest moja obecność, a prezent jest drugorzędny, a nie odwrotnie
No właśnie ale kurcze jak ktoś robi w lokalu gdzie za gościa płaci 200 zł no to sory ale nie stać mnie iść z rodziną na chrzest i jako zwykła ciotka dać 800 zł bo to dla mnie dużo za dużo. Siostra męża będzie robić pewnie niedługo to myślałam tak max 400-500 więcej na pewno nie dam za obiad, kawę i torta w lokalu bo nic więcej nie będzie. Na chrzcie u jej syna impreza zakończyła się o 16. Ja bym jeszcze coś zjadła a tu mówią że do domu jadą bo mały śpiący i delikatnie wszystkich wyprosili ![]()
a to że ona chce ściankę za 1000 i podziękowania dla gości które walne w kąt to mnie to średnio interesuje. U mnie córka prawie dorosła więc też trochę inaczej na nią patrzę. Więc u nas 3 osoby dorosłe i 2 latek więc myślę że 400-500 to będzie bardzo dobrze
Córka na chrzest dostawała różnie, od 300 do 3tys. W tym,że te 3 tys to dostała od chrzestnego (a on dostał opiernicz, bo to dla mnie gruba przesada). Głównie goście dawali ok 500 zł
No dokładnie, to i tak idziesz rodzina 2+2, a jak ktoś ma np 4 dzieci? To już wtedy ma dać 1200?
Ostatnio też o tym ostro dyskutowałam z bratowa męża, bo ona twierdzi, że skoro nie stać Cię na prezent, ten zwrot talerzyka, to po prostu nie idzie, a ja wychodzę z założenia, że jeśli nie stać Cię na imprezę, to jej po prostu nie organizuj, bo liczyć na to, że goście zwrócą i tak naprawdę poniosą koszty imprezy jest według mnie bez sensu i mija się z celem…
No tak imprezę robi się ppyto żeby coś świętować a nie czekać na zwrot kasy za siebie. Nie stać cię na zwrot to nie idź to nie koto chodzi przecież w tym wszystkim. Jak będzie w pałacu z niewiadomo czym po 1000 od osoby to co też masz więcej niż najniższą krajową dać na prezent bo tak trzeba ? ka też mam takie podejście jak ty że idę bo mnie chcą albo wypada zaprosić ![]()
![]()
U nas chrzestny też przegina z prezentami na urodziny i chrzest. Powiedziałam mu w prost że za dużo daje i ja tak nie chce. Wiec juz na te urodziny dał przyzwoitą kwotę bo była składka na traktor akumulatorowy ![]()
U nas dawno nie było dziecka i ja się zatrzymałam z tymi cenami. Teraz jestem w szoku co piszecie. Moja rodzina jest raczej biedniejsza i nigdy nie było takich kwot. Gdybym miała patrzeć na zwrot kasy za przyjęcie to nic bym nie organizowała ![]()
Ja robilam 4lata temu chrzest wiec ceny byly totalnie inne, ale nigdy w zyciu nie kierowalabym sie zasada ze ma mi sie cokolwiek “zwrócić”.
Jesli ktos ma takie podejscie i nawet sie z nim nie kryje to odmowilabym wizyty na takiej imprezie. Szkoda tylko dzieci bo od malenkosci rodzice daja slaby przyklad, ze licza sie $$$$, a nie bliskosc rodziny.
Do koperty dalabym kolo 400-500zl max.
Moja corka ma teraz w maju komunie i jak slysze ze robia komunie na 50 osob … ja nawet takiej duzej rodziny nie mam :]
Ooooo doklanie ,podzielam Twoje zdanie.
Zaproszam bo chce ,i robię imprezkę na ike mnie stać nie po to żeby mi ktoś po tym mial cos zwracac.
Sami sobie krzywdę robimy gimnastykując sie " a ile mam dac, a co jak dam za malo , a czy wgl dac , a jak nie dam to co powiedzą" po co to komu , nie mam nie idę albo daję tyle ile mogę.
Dawniej tego nie bylo I było życzliwiej i bardziej sielsko , ale to juz kiedyś o tym pisałyśmy.
Też przecież jak ktos przychodzi do dziecka po narodzinach to przynosi sie prezenciki wiec no nie ma co liczyć na wielkie zyski przy chrzcie swojego dziecka, tu nie o to chodzi moim zdaniem.
Inaczej gdy jest slub wiec ja daję więcej na start dla młodych ,niz tylko za talerzyk
Też właśnie z chrzestnym (moim bratem) porozmawiałam, że mi głupio, szczególnie,że wiem,że ma sporo wydatków. Ale wie, że mi bardziej zależy, żeby poświęcił córce czas, wziął ją na plac zabaw itd, niż kupował prezenty
Ja czy chrzest, czy ślub, czy urodziny czy jakakolwiek impreza. Nigdy nie patrzę na to ile może kosztować talerzyk. Daje tyle na ile mogę sobie akurat pozwolić. Jesli ktoś mnie zaprasza, to zakładam, że po prostu chce ze mną ten dzień spędzać, a nie liczy na to, że poniosę koszty ich imprezy.
Mnie samej nie było stać na ślub na 80 osób, więc zrobiłam z mężem po prostu obiad w restauracji, z jakimiś drobnymi przekąskami na 26 osób, a wielki ślub na sali jeszcze sobie zrobimy, ale jak na to zapracujemy, a nie jak goście nam zwrócą ![]()
![]()
No ja mniej więcej patrzę na ślub ile kosztuje talerzyk no w sensie nie pójdę na wesele w 4 osoby i nie dam 500 zł. Ale też mnie to średnio i teresuje gdzie oni robią bo rozbieżność cenowa jest od 200-400 za talerzyk więc nie będę się pytać kto ile płaci i ile wydaje na dekoracje itp. daje mniej więcej. Tym bardziej że taka impreza teraz to tylko wydatki dla gości też. Kiecki drogie, fryzjer jak ktoś chce makijaż, paznokcie to wypłaty braknie do tego dać komuś od tak 2000 np to ja przepraszam ale wole jechać z rodziną na weekend. Chrzest tak samo zastaw się a pokaż się i niech goście płacą no nie nawidze takiego podejścia. Jeszcze podpisywanie kopert żeby było wiadomo kto chojny a kto nie ![]()
![]()
powinna być puszka i niech każdy wrzuca gotówkę wtedy nie było by problemu ![]()
To bardzoe fajnie