Prezent na 40 rocznicę ślubu

Aneta to piękne z waszej strony. Takie wyjazdy przecież też kosztują prawda. Super że rodzeństwo się zgadza i że razem możecie coś kupić. Mnie właśnie bardzo irytuje rodzeństwo mojego męża. Znam ich dosyć długo i nie pamiętam, żeby chociaż raz kupili rodzicom, a moim teścia wycieczkę. Za teściowa nie przepadam ale teścia uwielbia h i chciałabym żeby mógł dobrze wypocząć. Nie chce się też wtrącać nie raz dyskretnie podpowiadają ale do nich nic nie dociera. Ja swoim rodzicom już trzeci raz z rzędu wykupiłem wycieczkę razem z moimi siostrami. Pamiętam, że na pierwsza to było na urodziny 60 składka była aż po 800 zł na osobę,bo jest nas trzy.

Ja u sowich teściów nie mogę kupić takiej wycieczki, bo oni samochodem sami nie pojadą. Męża rodzeństwo się nie złoży na jeden konkretny prezent. Chyba, żeby im zorganizować z transportem. Moi rodzice dostają tylko samą wycieczkę, a dojechać i wrócić we własnym zakresie.

Moi tesciowie tez sami nie pojada dlatego my pojechalismy z nimi. W sensie do tej samej miejscowosci jak robilismy im prezent na miejscowosci. Zawsze jakis sposob bo oni sami by do konca zycia nigdzie nie pojechali. Wiecznie oszczedzaja na sobie zeby nam albo szwagierce cos pomoc.

To u mnie jest trochę inaczej. Sami nie pojadą, bo oszczędzają, a nikomu i tak nie pomagają. Jeszcze trzeba im pomagać bo twierdzą, że się nie wyrabiają. Później i tak ci tyłek obrobią. Że im się nic nie pomaga, że jest się takim czy siakim, a sąsiedzi widzą zupełnie co innego. I się z ich zdaniem nie zgadzają.

Z tymi prezentami to zależy co kto lubi. Dla moich rodziców wycieczka to nie byłby dobry pomysł. Chyba, że razem z nami czyli z dziećmi. Takie wycieczki sobie organizujemy w ramach wakacyjnego odpoczynku :slight_smile: Sami nie lubią wyjeżdżać, raczej są takimi domatorami :slight_smile: Uwielbiają takie drobne gesty od serca. Na 25-lecie małżeństwa zamówiliśmy im życzenia i ich ulubioną piosenkę w radiu. Gdy siedzieliśmy całą rodziną po obiedzie i usłyszeli te życzenia to się popłakali a potem był romantyczny taniec w salonie :slight_smile: Natomiast na 45-lecie ślubu dziadków robiłam drzewo genealogiczne ze zdjęciami. Pracy było sporo, ale teraz wisi w honorowym miejscu w ich pokoju.

To u mnie takie drzewko genealogiczne zrobił wujek, który niedawno był w polsce. Kazał wpisać do tego drzewka kogo brakuje, kto doszedł do rodziny czy kto się urodził, a może kogoś zapomniał wpisać. Na tym spotkaniu drzewko wisiało na ścianie. Już wrócił do siebie za granicę i powiedział, że zrobi poprawki i przywiezie nowe drzewko. Wujek jest bardzo rodzinny i nie zawsze mu pasuje przyjeżdżać co roku.

A może voucher na sesję zdjęciową? Super pamiątka, przede wszystkim indywidualne zdjęcia, a nie gdzieś robione na imprezie.
Albo może voucher na coś czego sami by nigdy nie spróbowali? Jakieś spa/sushi/lot balonem - coś co by może i ochotę mieli, ale zawsze są pilniejsze potrzeby, a i trochę im głupio

Wyjazdy pomysł super, ale u nas np. by się nie sprawdził z uwagi na zwierzęta. A poza tym tak jak u M.Jacek to domatorzy, mama jak mama, ale tata to w ogóle by się nie ruszył. Fajnie też zrobić takie przyjęcie niespodziankę dla rodziców, w lokalu, z rodziną. Uprzedzić że mają się elegancko ubrać i być gotowi wtedy i wtedy. Tort, muzyka ich wspólna ulubiona

To u mnie jak by miała być taka niespodzianka w lokalu. To rodzice wolą sami z dziećmi. Bo u nas takie imprezy z całą rodziną to są co chwilę. Więc takie wycieczki to dla nich fajna sprawa. Są sami w sobie bez rodziny i dzieci. Mogą sobie odpocząć, a nie na każdym kroku zwracać na kogoś uwagę. Kiedyś nigdzie nie jeździli to trochę świata zobaczą. W końcu też im się coś od życia należy, a nie cały czas w domu i co chwilę imprezy z rodziną. Nawet zauważyłam, że po tych wyjazdach wracają zupełnie inni tacy pełni życia. Jakby byli po jakiejś terapi są wtedy tacy szczęśliwi.

ja to zawsze robię na rocznicę jakaś pyszną kolację, kupuję jeszcze do tego pysznego szampana. Dodatkowo jeszcze, aby było nastrojowo, to kupiłam super girlandy na stół, świece, balony, serpentyny http://godanparty.pl mąż był zachwycony :slight_smile:

Wiesz może gdzie rodzice spędzili podróż poślubną ? Może wysłać ich właśnie tam. By poczuli się jak 40 lat wcześniej :slight_smile:
W sieci widziałam ciekawe karafki na alkohol z grawerem, są też skrzynie na wino z grawerem - to oczywiście jako taki dodatek :slight_smile:

Urodzinowa impreza w restauracji to świetny pomysł. Warto też pomyśleć o wykupieniu jakiegoś pakietu spa lub masaży dla rodziców :slight_smile:

Ale to ma być prezent nie na urodziny a rocznicę. Ciężko jest coś znaleźć niematerialnego, ostatnio obchodziliśmy rocznicę ślubu moich teściów i mąż poradził mi by kupić po prostu ładną biżuterię dla mamy natomiast taty jakiś alkohol i tyle. Ładną biżuterię można kupić tutaj https://www.otozegarki.pl/zegarki/fossil Można tam też domówić grawerowanie całkiem nie drogo. Myślę, że jest to jakiś pomysł .

Jeśli niematerialne, to może taki filmik. Poprosić przyjaciół i najbliższych o powiedzenie ciepłych słów na temat wspólnego życia małżonków. Od czasu gdy znajomi pamiętają ich tuż po zapoznaniu się. Potem można zamontować piękny film z życzeniami od wszystkich na rocznicę.

Ja tam dziś rodziców wysłałam do kina na film. Tak bez okazji w ramach podziękowań, że w każdej chwili mogę na nich liczyć i ich pomoc. Wrócili z kina zadowoleni.

Wyjazd! Nie ma nic lepszego niż chwile tylko we dwoje.

Pojechali sami. Pracują i czasem jest tak, że się tylko mijają. Teraz to już w ogole są sami bo żadne z ich dzieci z nimi nie mieszka. Więc się cieszą kiedy ja przychodzę z córką. Ale czas spedzony we dwoje też jest bardzo ważny. Mogą powspominać lata swojej młodości.

A może zrobić też piękny album że zdjęciami i komentarzami, takie chwile wspólnie spędzone ułożone latami. Od młodzieńczych portów miłości, aż do teraz

Eleonorka to już zrobiłam dawno i uzupełniam w miarę na bieżąco. Dla dziadków też kupiłam takie same albumy i zdjecia na dzień babci i dziadka. Teraz tylko zdjęcia do albumu będą dostawać.

Super :slight_smile: taki prezent zawsze daje wiele radości. Ja ucieszylabym się z wielkiego torta o ulubionym smaku w kształcie obrączek zazębionych oraz wyjścia wspólnego do teatru :slight_smile: najlepiej na sztukę, którą lubię od lat. Jeśli rodzice mają taką to prezent wymarzony.