Hahahha no to koniecznie dawaj znać !
A w jakim miescie będziesz zdawac ?
Trzymamy wszyscy za Ciebie kciuki ![]()
Warszawa, ogólnie mieszkam i mieszkałam z rodzicami wcześniej obok tras egzaminacyjnych więc jadąc nawet teraz po ulicach wiem czego się spodziewać np.
Na razie największy problem u mnie to sprzęgło, tzn. muszę bardzo się pilnować z nim żeby go dobrze wcisnąć i się boje ze na egzaminie tak mnie stres zje że zawale przez to. Ale no zobaczymy
mąż zdawał 3 razy siostry w rodzinie po 5, 6 więc będę próbować
O kurczę , to w takim dużym mieście chociaż potem się nie będziesz bała nigdzie jeździć
ja też zdałam za 3 a pierwszy raz jak oblałam , to noga tak mi się trzęsła , że samochód mi na placu zgasł dwa razy i nie zdane
Ja zdalam.za 2 pierwszy oblałam na łuku ![]()
![]()
zawszę można dokupić sobię lekcję i zdawać. najgorsze to odpuścić i żałować do końca życia że się nie zrobiło.
moja ciocia też bardzo późno zrobiła sobie prawo jazdy bo jej mąż miał raka, żeby do niego jeździć kiedy chce i kiedy potrzebuję ![]()
prawko nie było dla mnie jakieś trudne ja zdałam za 5 w dzień mamy i byłam wtedy na egzaminie z mamą,
dużo zależy jaki egzaminator, jaka trasa i stres.
a i tak jest bardzo dużo kierowcom którzy zachowują się jak by prawko w cipsach wygrali…
U mnie oczywiście słownik zrobił psikusa i miało być „zgasł”
też się stresowałaś ?
ja wgl nie wyobrażam sobie teraz drugi raz zdawać ![]()
@Molly stres dużo przeszkadza…
ja druga jazdę miałam tak, że dwóch kursantów było bo się jeden uczył i wiadomo , że przez to nie zdałam jak dwóch panów mi siedziało w aucie i dodatkowy stres
ale uważam , że nie powinno tak być na egzaminie … i to na pewno dzięki mamie zdałaś, że była z Tobą ![]()
![]()
Troche sie stresowałam a mialam fajnego egzaminatora ale ewidentnie moj blad i klapa… ogolnie u nas jest jedna pani i slyszalam ze jak na nia trafie napewno nie zdam i co mialam ja za drugim razem ![]()
![]()
ale mimo paru bledow zdałam i nie okazala sie taka zla ale były momenty ze wiało groza jak cos powiedziała ![]()
Wykup sobie lekcje z instruktorem bezpośrednio przed egzaminem
u mnie to też pomogło bo jakieś tam światła nie działały i mi instruktor powiedział, że na bank mnie tam weźmie egzaminator i powiedział dokładnie co robić i faktycznie tak było więc już jechałam tam na takim luzie ![]()
Zdałam za 3
za pierwszym nie zapięłam pasów (mega głupi błąd) a za drugim na łuku mi nie poszło
moja koleżanka z pracy zdała za 10, a teraz jest super kierowca ![]()
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy.
myślę że będę próbować,mąż też ciśnie że jak już powiedziałam że idę to nie mogę się poddać. Zobaczymy.
babka z którą jeżdżę właśnie prowadzi mnie po trasach egzaminacyjnych więc zwraca bardzo uwagę na te niuanse
Dasz na pewno radę ! ![]()