Pozycje do karmienia piersią

wygodna owszel ale odpowiednia jak i dla mamy i diecka

Mój maluch od samego początku jadł bardzo długo, z czasem jakoś wielce swoich upodobań nie zmienił, bo tak do 6 miesiąca karmienie pochłaniało nam większą część czasu. Być może było tak ponieważ do 6 miesiąca karmiłam przez nakładki.

Nam na początku najbardziej odpowiadała pozycja klasyczna, czyli na siedząco, zarówno w dzień jak i w nocy. Mały pił po 20-30 minut z jednej piersi i podobnie z drugiej miałam więc miejsce do karmienia zorganizowane tak aby siedzieć spokojnie i wygodnie. Używałam poduszki do karmienia i to bardzo długo bo do około 8 miesiąca, ponadto w zasięgu jednej ręki (drugą podtrzymywałam malucha) miałam albo laptopa albo książkę. Możecie się śmiać ale to bardzo pomagało, nie niecierpliwiłam się że tak długo siedzę w miejscu i nic nie robię, czas upływał mi szybko i przyjemnie.
Oczywiście co niektórzy stwierdzą, że samo karmienie jest przyjemnością i powinnam się skupić a maluszku. Pewnie, że była to dla mnie przyjemność ale patrzenie godzinami na ssącego pierś maluszka też w końcu zaczyna męczyć w końcu jesteśmy nie tylko matkami.

Oprócz opisanych powyżej pozycji karmienia piersią polecam jeszcze pozycję australijska lub inaczej określana pod górkę polega ona położeniu maluszka na brzuchu mamy wzdłuż lub na skos, naprawdę polecam warto wypróbować teraz już coraz zadziej ją stosuje gdyż mała jest coraz cięższa i dłuższa, ale jak dla mnie jest wygodniejsza niż pozycja klasyczna, w której bolały mnie plecy
Pozycja krzyżowa bardzo przypomina pozycje klasyczną z ta różnicą, że podtrzymujemy niemowlę przeciwnym ramieniem

mi najlepiej karmi się leżąc na boczku :slight_smile: od wszystkich innych bolą mnie plecy i ręce. a na boku mogę oglądac sobie spokojnie film czy czytać książkę a maluszek sobie je:)

Kajka my też bardzo lubimy tą pozycję i korzystamy z niej już prawie 11 miesięcy. Te kilka minut leżenia to zawsze chwila odpoczynku. Na czytanie niestety nie mam szans bo mój urwis jest już na tyle ruchliwy, że jak usłyszy szelest kartek książki czy gazety to od razu mi ją zabiera i po jedzeniu i po czytaniu. Ale uwielbiam tak leżeć i na nią patrzeć i ten widok choć mam go na codzień już tyle miesięcy nigdy mi się nie znudzi:) A kiedyś będę za nim tęsknić…

Ja też zaraz po porodzie zaczęłam karmić w pozycji leżącej. Byłam bardzo obolała, nie dawałam rady z kręgosłupem. Odginająca się kość ogonowa bardzo uprzykrzała mi życie. No i tak przyzwyczaiłyśmy się z Anią do tej pozycji, że nie używamy już innej. Czasem jest problem kiedy wybieramy się poza dom bo mała nie lubi innych pozycji. No i w sumie to dobrze, że usypia przy cycu leżąc na łóżku a nie na ręku i potem przy odkładaniu by płakała.

ja od samego początku na leżąco karmiłam tak mi było najwygodniej i dla maleństwa też

Przez jakiś czas karmiłam na półleżąco z maluszkiem na poduszce. Myślałam, że poczytam ale niestety nie dało rady. A poza tym wyjątkiem karmiłam leżąc na boku i tą pozycję preferuję. W szpitalu zaraz po narodzinach synka tylko tak umiałam karmić i weszło mi to w krew. Nie potrafiłam zupełnie przystawić malucha na siedząco, trzymając go na rękach.

ja karmie na leżąco najwygodniejsza pozycja ! :slight_smile:

Ja zrobiłam głupote i karmiłam Jasia zawsze na leżąco ale to dlatego że byłam po CC i ze względu na ból żeber z jednej strony to była ta pozycja i Jaś nie umie inaczej ssać i jak jesteśmy w drodze to on nie naje się z piersi bo nie mam jak się z nim położyć.

Na leżąco jest mi najwygodniej ,więc w nocy tak karmię. W dzień też się tak zdarza. A tak karmię na siedząco na podusi ,bo w tej pozycji córeczce się tak nie ulewa, bo główkę ma wyżej od reszty ciałka :wink: Pierś łapie sobie sama. Niezależnie od pozycji córeczka nie ma problemów ze ssaniem,

A u nas dziś przełom Jaś zaczął ssać na siedząco i może powoli zacznę to wprowadzać w życie bo o wiele ułatwiło by to nam funkcjonowanie:)

Na początku ze względu na mój obfity biust karmiłam córeczke na leżąco… tak mi było najwygodniej!zupełnie na płasko,ale od jakiegoś już czasu dużo karmię na siedząco! myślę,że obie sie nauczyłyśmy i doszłyśmy do perfekcji: ja w przystawianiu córki,córka w ssaniu :slight_smile:

Z czasem dziecko i mama dochodzi do perfekcji prawie w każdej pozycji. My się na razie gimnastykujemy w karmieniu dwa na raz:D Ciężko bywa ale jeśli krzyczą obywa trzeba radzić inaczej jedno krzyczałoby pół godziny zanim drugie się naje.

Jako mama Maluszka urodzonego przez cc miałam problem laktacja i bólem brzucha. Malutki potrafił ssać tylko lewa pierś, prawej nie potrafił złapać. Karmilismy się z lewej piersi w pozycji klasycznej, z prawej za namową położnej z pod pachy. Syn miał pod tym samym kątem pierś prawa jakby to była lewa. Takie wygibasy trwały do 3 miesiąca prawie. Ale teraz możemy się karmić w najróżniejszych pozycjach. Mój roczny Maluszek jest samodzielny w , dobieraniu, się do stolowki:)

Madzia!!! Ja też tak jak Ty. Duży biust, na leżąco i tak przez kilka miesięcy. Teraz już na siedząco czasami, ale przyznam, że ja tak polubiłam leżącą na boku, że dopóki JJ tak chce to tak się karmimy…

Dla nas już teraz żadna pozycja ne straszna. Spod pachy przy starszym nie tolerowałam, teraz dla mnie to norma. Na leniucha czyli na leżąco najlepiej nad ranem na dospanie - oczywiście pod warunkiem że drugie jeszcze śpi :slight_smile:

Od samego początku praktykowałyśmy pozycję siedzącą, choć zdarza nam się karmić w pozycji leżącej rano, lub podczas popołudniowej drzemki :slight_smile: Pamiętam tą małą kruszynkę, gdy mieściła mi się na brzuchu leżąc na boczku, teraz małej nóżki wystają daleko poza brzuch najczęściej podkurczone i już nie leży na boczku, tylko najczęściej na brzuchu :slight_smile:

Ja też uważam , że karmienie dziecka leżąc na boku jest najwygodniejsze :slight_smile:

ja na poczatku mala kladlam na poduszke , poduszke na kolana i karmilam. Inna pozycja przynosila bol na ranie po cc. Teraz karmie w klasycznej pozycji. A w nocy na leżąco , idzie troche odpoczac :slight_smile: