Pożegnanie ze ssaniem

Jak długo karmić piersią - to decyzja indywidualna mamy i dziecka. Jednak kiedyś przychodzi ten moment, gdy dziecko karmione piersią trzeba od tej piersi odstawić. Odpowiadamy na pytanie - kiedy i jak to zrobić.

moje dzieciątko samo się odstawiło po 6 miesiącu życia, więc nie miałam z tym problemu, ale znam mamy której na uszach stawały a i tak dziecko wygrywało!

Mojego synka karmiłam niestety tylko 3 miesiące, w tym, że w trzecim już dokarmiałam mm, to był mój błąd.

Ja mojego synka karmiłam tylko 3 tygodnie (miałam bardzo mało pokarmu, potem nawał, i znowu bardzo mało, od samego początku był dokarmiany mm) więc nie mieliśmy problemów z odstawieniem od piersi. Dokładnie, ja też znam kilka przypadków, w których już duże dzieciątko (3 lata) dalej ssało pierś mamy, choć ta, już nie miała pokarmu… Myślę, że każda kobieta ma swój czas na odstawienie od piersi, częściowo lub całkowicie - to indywidualna sprawa. wszystko zależy od pokarmu, czy wracam do pracy itd. jest dużo czynników, które mają na to wpływ. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem dla maluszka jak najdłużej karmić.

Mój synek skończył rok, a ja nadal go karmię. Chciałabym go jeszcze podkarmiać góra do 18 miesiąca. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie dwuletniego, a nawet trzyletniego dziecka jako pożyteczne dla jego zdrowia. Podobno Matka Natura przystosowała organizm kobiety do produkowania mleka przez dwa lata. Wiadomo, różnie to w praktyce bywa. Jedne mamy karmią tylko kilka miesięcy albo wcale bo nie mają innej możliwości, a inne są zaprogramowane nawet na dwuletnią laktację. Wszystko zależy od chęci i możliwości mamy ale też od chęci dziecka.
Przyznam, że byłaby to idealna sytuacja gdyby mały za jakiś czas sam zrezygnował z karmienia bo mnie samej przykro go będzie odstawiać zwłaszcza jeśli będzie się domagał mleka.

Jeszcze mi się nasunęło…
Ciesze się, że jeszcze karmię bo przy ostatniej infekcji syn nie chciał nic kompletnie jeść ani pić. Może gardziołko go bolało, możliwe też, że dokuczały ząbki. Jedno jest pewne dzięki częstemu karmieniu nie był głodny ani spragniony ( a były akurat te afrykańskie upały ).

Ja karmiłam 1,5 roku, bo mi właśnie dwóch lekarzy powiedziało, że ze względu na powiększającą się liczbę dzieci z alergią (szczególnie skórną) zaleca się karmienie piersią minimum przez półtora roku.
Polecam Wam karmienie piersią jak najdłużej lub podawanie mleka mamy w inny sposób, bo to mleko zawiera przeciwciała, które łagodzą objawy różnych infekcji lub im zapobiegają oraz uodparniają mały organizm.

Mleka na naszym rynku są bardzo zbliżone do mleka mamy, jednak uważam że żadne nawet najlepsze mleko nigdy nie zastąpi mleka mamy. Ja karmiłam krótko bo zaledwie 3,5miesiąca gdyby nie mój wyczerpany organizm karmiła bym dłużej. Dzień w którym karmiłam ostatni raz pamiętam bardzo dobrze nawet poleciało mi kilka łez. Moja mała nie odczuła wówczas większych zmian jeśli chodzi o przejście na butle, może tak male dzieci lepiej znoszą zmiany?

Karmiłam mojego synka piersią prawie 7 miesięcy, karmiłabym dłużej bo bardzo chciałam ale niestety synek sam odstawił się od piersi. Zależało mi na karmieniu bo ta bliskość, kontakt i uczucie są nie do opisania, bardzo to przeżyłam, płakałam że chcę karmić, zastanawiałam się dlaczego on nie chce. Próbowałam wszystkiego: różnego sposobu przystawiania, nakładek, karmienia na stojąco, bujając i śpiewając. Przez jakiś czas jeszcze ściągałam mleko i karmiłam synka moim mlekiem z butelki jednak w końcu mleka było coraz mniej a do mnie doszło że karmienie mm to nie koniec świata. Także u nas przeszło to bez problemowo dla malucha, a mnie kosztowało trochę nerwów.

Ja swoją Amelcię będę chciało odstawić jak będzie miała roczek, ale już czuje, że to będzie ciężkie. Chociaż będzie troszkę starsza, więc na pewno nie obejdzie się bez rozmów :slight_smile: Na dzień dzisiejszy Ona nie wyobraża sobie pójścia spać bez piersi. Tak już się przyzwyczaiła, ale przy drugim, mam nadzieję, że nauczę je od początku zasypiania w łóżeczku. Za pół roku napisze jak u mnie wygląda “pożegnanie z ssaniem” :slight_smile:

Dzieci przyzwyczajają się do rytmu dnia, odsawienie od piersi pewienie nie będzie łatwe podobnie jak zapytanie w łóżeczku, nie radzę jednak robić tych dwóch rzeczy na raz, więc może warto się zastanowić na czym nam bardzej zależy;-)Moja mała usypia na kanapie a potem ja przenosimy do łóżeczka, w dzień śpi godzinę więc śpi na kanapie na jesieni prawdopodobnie przedstawimy ja do spania na kanapie już na stałe, czekam na ochłodzenie wówczas będzie jej się lepiej spało i mam nadzieję że nie odczuje większych zmian

mój maluch ma 6 i pół miesiąca i sam się odstawia, chyba przez te upały. jak go przytulam do cyca to płacze, wierci się i kręci . tylko rano i wieczorem chętnie ssie dlatego myślę, że to kwestia upałów …

Myślę że rano i wieczorem jest chłodniej może to mieć też wpływ, takie ssanie z piersi to też duży wysiłek dla takiego brzdąca, po nocy pokarm lepiej wypływa z piersi mimo wszystko

Maluszek się bardzo męczy podczas ssania. Jak moja Amelka je to pot jej leci po główce przez te upały. Co do spania na kanapie, to Nasza Amelka też zasypia na Naszym łóżku. Na nocne spanie przenosimy ją do łóżeczka, ale jak się budzi w nocy to znowu wraca do nas i śpi już z Nami. Mam nadzieje że z tego wyrośnie.

u nas zasypiała w łózeczku potem jej już było za ciasno dlatego kładzie sie na kanapie. Mała mając półtora roku wyglada jak 2-3 latek i szczerze nie wyobrażam sobie, aby do 3 lat spała w łóżeczku wystarczy ze nieco się zsunie na dół i już nóżkami dotyka końca łóżeczka, stąd pomysł na spanie na kanapie, a w nocy nigdy nie spała z nami moze 2 razy :wink:

Ja mojego starszego synia odstawiłam w 14 miesiącu.Zaczął chodzić i zdecydowaliśmy, że wystarczy. Nie protestował. Powoli zaniechałam karmień dziennych, a potem nocnych. Po 6 miesiącu jak wróciłam do pracy, to zawsze brałam laktator i ściągałam butelkę mleka w pracy i miałam na dokarmianie! Młodszy synio ma 2,5 miesiąca i świata poza cycem nie widzi!! pozdrawiam

Ja karmię już prawie 7 miesięcy, był moment, kiedy myślałam, że córa sama się odstawi, bo strasznie marudziła przy próbach przystawiania jej, ale najwyraźniej była to kwestia upałów, bo gdy tylko ustąpiły wszystko wróciło do normy. Pierwotnie chciałam karmić ją minimum 6 miesięcy, ale dopóki daję radę i dopóki ona chce, nie będę nic robić. Wiadomo, z jednej strony jest to uciążliwe, bo ja jestem przywiązana do dziecka, o ono do mnie, z drugiej jest to przeżycie i więź, jakiej nie da się opisać i chyba nie da się zastąpić niczym innym. Nie mówiąc już o względach ekonomicznych, no i wygodzie - nie trzeba sterty butelek, mieszanek itp. Kiedy dzidzia skończy rok chciałabym wrócić do pracy i nie wiem co wtedy z karmieniem, jeśli dotrwam to zobaczymy jak się sytuacja ułoży.Stawiam na naturę, niech ona sama zdecyduje, kiedy mam skończyć karmić :slight_smile:

ja już karmię 13 miesięcy i zamierzam jeszcze trochę karmić

Ja karmiłam do ukończenia roku przez małego, tak sobie założyłam na początku i tak udało nam się odstawić. Nie było większych problemów. Mój maluch jest wogóle bezkonfliktowy:) ładnie spał od początku, nie było z nim problemów. Aż się boję drugiego dziecka, bo mówią że będzie przeciwieństwem i da mi w kość. Znajoma natomiast miała problem z odstawianiem, bo mały na jej widok biegł i krzyczał cici i się domagał. Kiedy już definitywnie stwierdziła, że koniec z karmieniem posmarowała brodawkę lekko musztardą i wystarczyło, że mały raz spróbował i stwierdził że cici się popsuł:)

fajnie jest karmić jak najdłużej bo to wielka oszczędność i duża przyjemność! ale czasami dziecko samo się odstawia i nic się na to nie poradzi! ale ważne są te przynajmniej 6 m-c!