Dziewczyny moja corka ma 22 dni i jest bardzo żółta
bylam dzisiaj na wizycie no i musze kontrolowac bilirubine na sama myśl pobierania krwi juz mi słabo i serce boli
W szpitalu byla corka dwa dni naświetlania i zeszla zoltaczka. Czy jest tu jakas mama ktora sie borykala z zoltaczka u swojego maluszka ? Z synem wogole nie mialam tego problemu a corka nie dość ze w szpitalu tyle razy miala pobierana ta krew z glowki naswietlana tyle czasu a tu nic
zoltaczka jak była tak jest. :-(. Dodam jeszcze ze wychodzac ze szpitala corka fobrze wygladala zzlolkla mi jakies poltora tygodnia temu .
zdarzają się takie sytuacje gdzie poziom bilirubiny utrzymuje się na wyższym poziomie bądź wzrasta. często taka sytuacja wiąże się niestety z karmieniem piersią i lekarze proponują na 3 dni odstawić maleństwo od piersi. istotna też jest grupa krwi matki i dziecka, ponieważ konsekwencje mogą być poważne przy konflikcie. co do pobierania krwi spróbuj się dowiedzieć czy na oddziale poporodowym nie mają urządzenia do sprawdzania wysokości bilirubiny na klatce piersiowej. jest to coś działającego jak termometr na klik - może uda się Wam załatwić aby maluszka nie męczyć. życzę zdrówka
aha słyszałam, też że niektórzy w takich przypadkach przepajają dziecko glukozą jednak nasz pediatra to odradza, co innego kroplówka z glukozą
Ja z moja córka również mialysmy spory poziom bilirubiny po wyjściu ze szpitala … Karmić piersią !!! Dziecko wydala bilirubiny m.in przez kupkę … Polecam lozeczko przestawić pod okno … Fakt słońca nie ma ale swiatlo dzienne niweluje bilirubine. Tak nam położna i lekarz zaslecali
każde maleństwo inaczej przechodzi, najlepiej skontaktować się z położną lub pediatrą aby dał skierowanie na badania. niestety trzeba kontrolowoać wysokość bilirubiny, przybieranie na wadze i ogólny stan dziecka. u nas powyżej 15 trafiliśmy znowu na fototerapie
Ehhh no się obawiam ze znowu trafimy na fototeriapie tylko teraz bedzie gorzej bo inny szpital. Nie chce podawac butelki bo corka szybko sie przyzwyczaja ale pediatra nic o dopajaniu nie mowila wiec tego robic nie bede o swietle dziennym nie slyszalam ale tak zrobie. Dzieki W. Fijalkowska Tina w szpitalu gdzie rodzilam mieli taki pistolet ale w przychodniach nie mają i musze pobierać krew
. Zastanawiam sie czy to moze dlugo potrwac. Teraz maja przyjsc sloneczne dni to zrobie corci małe solarium ![]()
Sylwia badanie tym miernikiem bilirubiny nie jest tak dokładne iak badanie krwi i czasami po badaniu nim i tak zaleca się badania krwi aby mieć pewność i dokladniejsze wyniki. Jasne, ze szkoda kluc dziecko, ale chyba lepiej mieć pewnosc i dokładne badania. Karmić piersią należy jak najczęściej. Owszem sa przypadki, ze lekarze zalecaja odstawić pierś na kilka dni na rzecz mm, ale to w skrajnych wypadkach, kiedy poziom bilirubiny zwieksza sie przez substancje zawarte w mleku matki. O tym jednak decyduje lekarz. Karm jak najwięcej, skontroluj bilirubine i będziesz wiedzieć na czym stoisz. Zdrówka dla maleństwa!
Sylwia nic innego nie można Ci poradzić jak właśnie kontrolować poziom bilirubiny.
Karm piersią jeśli karmisz i nie przechodź na butelkę! Nie rezygnuj z piersi bo dla dziecka nie ma nic lepszego niż mleko matki. Dlatego karm karm i jeszcze raz karm piersią oczywiście.
Syn mojej kuzynki miał żółtaczkę właśnie już po wyjściu do domu i kuzynka nadal karmiła piersią i tylko robiła wynik bilirubiny. No i ustawiła łóżeczko pod oknem gdzie padają promienie słoneczne, dodatkowo często kontrolowała wagę synka czy przybiera.
Osobiście uważam, że jeśli poziom bilirubiny jest wysoki to lepiej pójść do szpitala, żeby szybko ją zbili w szpitalu zawsze zbiją ją szybciej niż Ty sama w domu ale z drugiej strony w domu to w domu. Zrób wyniki i skonsultuj je z lekarzem i wg mnie nie ma na co czekać.
Położna : witaj. Nie obawiaj się pobrania krwi, wiem że serce kraja się na widok placzacej małej istotki. Ale w tym przypadku nie ma wyjścia . Są laboratoria gdzie pobierają krew na poziom bilirubiny z paluszka.- Dużo mniejszy stres dla dziecka. Krew pobiera się bardzo szybko. A dodatkowo, żeby to przyspieszyć zadbaj o to, by rączki były ciepłe. Wtedy pobranie krwi jest naprawdę blyskawiczne. Tylko takie wyniki są naprawdę wiarygodne. Sama miałam ten sam problem dot. Zoltaczki u mojego dziecka. Bardzo długo się przedluzala. Poziom bilirubiny wynosił 12.8 w 28 dniu zycia… Jedynym dobrym rozwiązaniem było naswietlanie. Zazwyczaj nie ma ograniczonego kontaktu matki i dziecka, w niektórych szpitalach mamusia może przebywać z dzieckiem 24 h. Personel raczej nie urtudni Pani kontaktu z dzieckiem - zwłaszcza jeśli karmi Pani piersią. Odzielanie matki od dziecka nie sprzyja jak wiadomo laktacji. Równie niekorzystnie działa silny stres - więc proponuje do tematu podejść na spokojnie… chodzi o Wasze wspólne dobro Nie jest to tak przerażające jak się wydaje… czasami wystarcza 2 -3 dni i wszystko wraca do normy. Poziom bilirubiny się obniża i bezpiecznie można wrócić do domu. Zbyt długo utrzymujący się poziom bilirubuny wpływa niekorzystnie na zdrowie dziecka.
A powiedzcie mi bo jakos nie znalazlam nigdzie o tym żadnego powiazania ani lekarz nic nie mowil ( ja tez nie pytalam ) co ma waga do zoltaczki ? Mala przybrala min jakie powinna przybrac na piersi no ale przybiera za dws tyg do kontroli wagi a w miedzy czasie ten poziom bilirubiny.
Dzieci które mają dużą żółtaczkę często są senne i nie mają apetytu i nie przybierają na wadze. Dlatego warto pilnować czy dziecko je i nawet karmić na śpiocha. Dodatkowo częste ssanie piersi wpływa na wypłukiwanie bilirubiny.
dziewczyny nam bilirubina na laserze wyszła identyczna jak pobrana z palca. niestety jak się dłużej utrzymywała lekarz zalecił odstawienie od piersi i sprawdzali czy poziom spada - niestety nie było różnicy. oprócz fototerapii syn miał podłączoną kroplówkę z glukozą, która kapała 5 godzin. kilkakrotnie pytano nas o grupę krwi, tak jak pisałam wcześniej ponoć jest to ważne.
Dzieci mające żółtaczkę są apatyczne tak jak pisze Kasia. Jeśli Twoje maleństwo stało się senne, mniej je to możliwe, że wróciła żółtaczka, takie rzeczy się zdarzają.
No corka je tak samo moze troche wiecej spi ale wydaje mi sie ze to przez moja diete bo niejadam mlecznych produktow ze wzgledu na problem z brzuszkiem wiec teraz corke nie mecza wzdecia i kupka lepiej wychodzi
ale tak pozatym ze jest bardzo zolta nie ma innych objawow w piatek bede szla z corka te badania robic to zobaczymy jaki poziom bilurubiny. Ale mam qrazenie ze z dnia na dzien bardziej zolta dzisiaj tez spotkalam szwagra i jak ja zobaczyl to pierwsze haslo : Boze ale ona zolta
ehhh byle szpitalem sie nie skończyło
Sylwia to nie czekaj tylko idz na badanie jutro. Duża Żółtaczka może być niebezpieczna dla dziecka więc nie zwlekaj.
Ja tez bym nie czekała do piątku skoro Mala jest az tak zolta. To rzeczywiście może byc niebezpieczne:/ Szpitala się nie bój, lepiej tam poleżeć pare dni i byc pod opieka lekarzy, ale miec pewność, ze wszystko jest ok i ze nic złego sie nie dzieje.
Ja juz chyba sama w jakas paranoje wpadlam
zobavze czy uda mi sie jutro rano siku corki zebrac bo musimy tez badanie moczu zrobic crp morfologie zeby spraqdzic czy wszystko jest oki i faktycznie chyba pojade jutro na te badania.
Niestety córcia wylafowala w szpitalu
bedzie miala dokładne badania robione dlaczego zoltaczka wróciła ![]()
Sylwia, współczuję, ale moze tak będzie dla Was, a szczególnie dla coreczki lepiej. Zrobia jej wszystkie potrzebne badania i w koncu będzie wiadomo co chodzi. Nikt nie lubi szpitali, ale dobro dziecka przede wszystkim! Trzymajcie sie obie ciepło! Zdrówka życzę dla Malutkiej i szybkiego powrotu do domu:)
Sylwia w szpitalu zrobią wyniki, będzie naświetlania i szybciej Żółtaczka minie. Wiem, że wolałabyś zostać w domu ale dla zdrowia córki lepiej, że jednak jesteście w szpitalu. Życzę szybkiego powrotu do domu.
Nistety nie moge byc z corcia w sxpitalu nawet jako matka karmiaca musze odciagac w domu pokarm i 3 godzinki na dobe widze sie z corka
serce sie lamie bo dalej nic nie wiadamo podejrzewaja sepse
dzięki za wsparcie dziewczyny oby to szybko sie wyjaśnilo ![]()