Mądry Polak po szkodzie jak to mówią
Nie wróciłam , planuje wziąć wychowawczy jeszcze . Jakoś nie widzę dla siebie powrotu
Ale nie chcesz czy nie masz jak ?
Skoro czujesz, że to jeszcze nie czas, to wychowawczy to dobre rozwiązanie.
Chciałabym wrócić właśnie ze względu na kontakt z innymi ludzmi
Ja wrocilam od razu po macierzynskim i z jednej strony sie ciesze bo to zawsze odskocznia, ale z drugiej strony dzieci jeszcze male, stale trzeba kombinowac opiekę lub zwolnienie jak są chore itp… Jak bylam w domu to nikogo nie musialam sie o nic prosic… no ale wychowawczy juz jest bezplatny wiec u mnie odpada
To na pewno trudne organizacyjnie
Najtrudniejsze, że w tym wszystkim nie da się być w 100% tu i tu. A z opieką wiadomo, jak dzieci małe, to zawsze coś. Szkoda, że wychowawczy nie jest lepiej wspierany, bo dla wielu mam byłby wtedy realną opcją.
Ja nie rozumiem dlaczego wychowawczy nie jest jakoś bardziej opłacalny. Płacimy 800+ każdemu, nawet tym osobom, które nigdy nie przepracowały nawet dnia, na taką osoba dostanie jeszcze większe zapomogi, bo rodzinne, kosiniakowe, becikowe itp, a ty jak pracujesz, to najlepiej wracaj szybciutko do pracy, bo już później nie dostaniesz nic…
Bardzo trafny komentarz … Ja sie właśnie czuję tak w rozkroku… Wiecznie jestem w niedoczasie…
Masz rację, często system bardziej wspiera tych, którzy nie pracują, niż tych, którzy się starają.
To naprawdę trudne uczucie
Dokładnie tak. Wszędzie trąbią jak to ważne,żeby mama była do 3 r z dziecka przy nim. A realnie mamy tylko rok macierzyńskiego. Wiadomo,że możemy wziąć wychowawcze, ale jednak pasowałoby cokolwiek dostawać na tym wychowawczym.
Rok to naprawdę mało, zwłaszcza gdy maluch dopiero zaczyna być bardziej świadomy i potrzebuje stabilnej obecności.
Tak jest. Teraz program 1500 dla matek które wróciły do pracy no ok. Ale po co jeszcze dają te 500 za siedzenie w domu. Albo niech zweryfikują kto wcześniej pracował o dają npena wychowawczym 1500 a jeszcze 500 dostają matki które w życiu do pracy nie pójdą bo im się nie chce
Tutaj się zgodzę z Tobą. Można by to zmienić tak jak mówisz, matki, które pracowały, to na tym wychowawczym 1500 (skoro można dać na żłobek i babcie, to i na mamę na wychowawczym).
No właśnie. A mamom które w życiu nie pracowały niech nie dają. Skoro stać ich na siedzenie w domu to niech siedza. Nie mówię o mamach które do pracy iść nie mogą bo np są chore albo dziecko jest chore. Ale o takich którym nie chce się iść ale kasę to by brały. A my pracujące musimy robić na niche
No ja się właśnie zastanawiam jak to jest, że właśnie stać je na to siedzenie w domu
co innego, jak mąż milioner, to można sobie posiedzieć ![]()
ale ile takich przypadków jest? No prawie nic. Człowiek uczciwie zarabia, odprowadza podatki i nic mu się nigdy z tego socjalu na który płaci nie należy, bo pracuje ![]()
Tak. Mam znajomą której mąż pracuje w Niemczech biorą te kindergeldy z tamtad i uwaga 800+ z Polski bo matka nie pracuje. Gdyby poszła do pracy to by jej zabrałi a tak to 3 dzieci więc 2400 jest i ona do pracy nie pójdzie bo jej się nie opłaca tak stwierdziła. Woli siedzieć w domu i brać kasę za nic. A jaka oburzona jest że te 300 zł na szkołę jej się nie należy. Starsze dzieci idą teraz do liceum i ona do mnie że boże jakie te książki drogie ty to kupisz jeden komplet i jeszcze 300 zł dostajesz a ja muszę bliźniakom razy2 o nic nie dostaje. Już się wkurzyłam i mówię no tak ale ja dostaję kasę tylko z Polski a ty z dwóch krajów więc masz dużo więcej. A ja muszę odprowadzać dość wysokie podatki po to żeby tobie dali.
Właśnie o to jest to . Mąż na własna działalność ja też mam większy dochód i prócz 800 plus nam się nic nie należy bo za bardzo przekracza dochód , a ci co nie robią nic dostają wszystko