Postanowienia noworoczne na 2026

Postanowienia noworoczne?
Hmmm… chyba być jeszcze lepszą wersją samej siebie - dla siebie i dla swoich najbliższych, nauczyć się słuchać własnych potrzeb :heart:
Być bardziej cierpliwą :slight_smile: i żyć po prostu chwilą i wierzyć w to, że nic nie dzieje się bez powodu :slight_smile:

W ten Nowy Rok wbrew wszelkim modom wchodzę bez większych postanowień :blush:
Zdaję się na to, że co ma być - to będzie :star_struck:
Dodatkowo jestem typem zadaniowca, więc różne plany i cele stawiam sobie zwykle na bieżąco i dążę do ich realizacji :wink:
Ponadto wkraczam w ten rok z Maluszkiem u boku, to mój priorytet na 2026! :smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts::baby:t2:

1 polubienie

Ale to jest bardzo dobre. Ja zawsze mam kalendarz i plan w styczniu jak zaplanować dni wolne pod przedszkole starszej no i kolejna kwestia - u mojego męża w pracy musisz zgłosić urlopy i plany urlopowe na początku roku.

Więc to był sajgon przygotować plany urlopowe 3 dni później dowiedzieć się o ciąży :rofl::rofl::rofl::rofl:

Współczuję strasznie, bo sama przed tym stałam… u nas kończy się na żłobku, nie mam możliwości, żeby dać córkę gdzie indziej, a praca z nią na home office nie zdaje egzaminu, bo córka interesuje się monitorami od komputera :((

Oboje nie chcemy zlobka ale oprocz naszych obiekcji to i tak wiekszosc moich zarobionych pieniedzy poszlaby na zlobek bo ceny w Warszawie sa kosmiczne.
Aktualnie zyjemy bez mojej pracy ale ja chcialabym juz cos robic, czuc sie potrzebna itp no i odlozyc np na wakacje.
Poza tym ja juz mam 31 lat, najprawdopodobniej to byla moja ostatnia ciaza i… mam straszne mysli ze juz… ze pewien etap sie skonczyl. Ze dalej nie mamy firmy o ktorej myslimy od tylu lat. Ta stagnacja wpedza mnie w dziwne mysli i lęki… dlatego chce czyms zajac glowe

U nas niestety wyboru nie było, ale głównie przez remont wypłukaliśmy się z poduszki finansowej i musiałam wrócić do pracy. Jesli się utrzymujecie to fajnie, ale też właśnie jeśli czujesz, że chcesz coś robić, to może jakaś niania chociaż na 2/3 dni w tygodniu? Może nie musisz wracac na pełny etat? Z tą dopłata 1500 złotych jakoś może byście uzbierali i udałoby się co nieco odłożyć :smiling_face:

Problem w tym ze u nas zlibki sie wycwanily i skoro jest doplata to ogromnie podniesli ceny. Okazuje sie ze w wiekszosci prywatnych zlobkow ( a tylko w takie celujemy i sie dostaniemy) 1500zl to polowa albo i mniej . Z reszta oboje mamy podobne myslenie ze poki dziecko nie mowi i nie bedzie mi w stanie powiedziec ze cos jest nie tak to nie chce go nigdzie posylac. Tyle sie nasluchalam juz o tych zlobkach ze masakra, tym bardziej ze jak wiesz ja wychowuje dosc emocjonalnie jesli chodzi o zaspokajanie potrzeb i bliskosci a tego nie da mi zadna placowka niestety. Wiec pojdzie dopiero do przedszkola.

1 polubienie

Nie mów, że już 31 :grinning: to dopiero 31 lat! :grinning: teraz kobiety zdecydowanie później decydują się na macierzyństwo i pierwsze dziecko rodzą po 30 :grinning: ale rozumiem Cię jak jeden etap się kończy, to w głowie robi się chaos, jednak jak z mężem podjęliście taką decyzję że zostajesz z maluchem w domu to też super! Masz dla niego200 procent uwagi

1 polubienie

Ja w tym roku stawiam na łagodność w macierzyństwie i xelebrowanie bycia mamą :blush: to cos czego zabrakło mi po pierwszym porodzie. Teraz chciałabym wykorzystac dobrze ten czas spedzony w domu z z obiema córkami

Ja też właśnie w tym roku stoję przed tym problemem. W połowie roku chce wracać już do pracy ale mały będzie miał dopiero rok i nie chcemy go jeszcze posyłać do żłobka bo to co pisałaś @Mamina ze nie chcemy tego robić dopóki nasz maluszek nie zacznie mówić i będziemy mogli się dowiedzieć co się z nim tam dzieje. Dlatego myślimy o opiekunce ale tu znowu problem bo ja pracuję zdalnie i to może być problematyczne. Więc też cały czas myślę jak to rozwiązać najlepiej :star_struck: i ja myślę że mojej bobaska nie będę widzieć przez jakiś czas albo ktoś będzie z nim parę godzin a mnie nie będzie to jakoś mi się tak smutno robi, że coś stracę z jego życia i rozwoju.

Zdecydowanie nie martwić sie rzeczami na które nie mam wpływu . I nie postanawiam nic więcej , zobaczymy co przyniesie ten rok

1 polubienie

Moze nie do konca to postanowienie ale weszlam w ten rok trzezwa i chce to utrzymywac. Nie czuje potrzeby picia, ostatni raz wypilam jakiegos sommersby na grillu. Dobrze mi z niepiciem. Moze to jest moja droga ?

Rozumiem… u nas ceny są niższe, bo to też małe miasto, ale przez te dopłaty żłobki również podniosły ceny.
Oczywiście, że wiem, jak wychowujesz :smiling_face_with_three_hearts: wcale się nie dziwię, że nie chcesz oddać, ja się broniłam rękami i nogami, ale niestety rzeczywistość nas zmusiła :sweat_smile: co prawda udało mi się znaleźć fajny żłobek, w grupie jest tylko 8 osób, dużo zajęć na dworze etc, ale właśnie jak mówisz, dziecko nie mówi i nie powie ci, że coś było nie tak :((

1 polubienie

Woooow 8 dzieciaczkow to malo, to dobry znak. Jesli kadra bedzie fajna to naprawde moze byc to fajna przygoda :heart:

Mam nadzieję, z tego co widziałam już na grupach, to dzieciaczki niezależnie od pogody są codziennie na dworze, a na tym mi bardzo zależało, bo sama kończę pracę o 16, o ile jestem na home office, to fajnie, ale jak jestem w biurze, to nim wrócę jest 17, a gdzie tu zjeść itp, wychodzilibyśmy dopiero może o 19, a tu zaraz pora kąpieli itp :rofl: także to na duuuzy plus, mają jakieś kuchnie błotne, zajęcia sensoryczne itp, no dużo jest tam takich rozwijających atrakcji, także mam nadzieję, że uda nam się tam dostać to po pierwsze, a po drugie, że córka się ładnie zaaklimatyzuje i nie będzie większych problemów

2 polubienia

Jak rodzilam starszaka to chodzilismy na rozne zajecia i tam byl taki program przygotowawczy do przedszkola, dzieci sie dawalo na 4h w tym oczywiscie posilki i wlasnie zajecia ruchowe oraz sensoryczne, kuchnie blotne, kolorowe ryze i makarony itp no ale ja wtedy nie potrzebowalam a tam byly dzieci od 2 lat. Gdyby bylo cos takiego dla roczniaka to bym brala w ciemno, bo ja i tak nie planuje wrocic do pracy na caly etat a te 4h dziennie byloby idealnie

2 polubienia

Decyzja o niepiciu alko to zawsze dobra i słuszna decyzja. Wytrwałości! :heart:

1 polubienie

U nas też niedaleko w klubie osiedlowym są przeróżne zajęcia dla dzieciaków ale też starszych w wieku przedszkolnym, ale są też dla maluchów tj. smyki-multisensoryka, czytadełko, bawialnia czy zajęcia taneczne) ale jak sprawdzałam to zajęcia są głównie od 1-3lat. Tylko czytanie dzieciom jest od 0-3.

Ja też mam takie postanowienie, sporadycznie może wieczorem wypiję lampkę wina, bo czasami lubię do sera :smiling_face_with_three_hearts: ale teraz też są dobre wina 0%, więc myślę, że obejdzie się bez alkoholu :sweat_smile:

2 polubienia

Teraz wszystko robia 0% i jest naprawde dobre. Uwielbiam smakowe piwa a do wyboru do koloru. Mam w domu zawsze. Polecam Bawarię 0% truskawkowa :heart: i choc myslalam ze bede wlasnie pic wino 0% na swieta i szampana 0% na sylwestra to… oba stoja zamkniete :rofl: ciesze sie ze nie musze, nie czuje potrzeby. Zobaczymy ile dam rade bo nie mowie ze juz nigdy nie wezme alkoholu do ust

1 polubienie