Poród naturalny po cc?

Naturalny poród po cesarce jest możliwy, jednak istnieje wiele czynników, które mają na to wpływ. Między innymi jaka była przyczyna porodu poprzez cc, stan zdrowia matki, przebieg obecnej ciąży. Jeżeli Twoja ciąża przebiega bez komplikacji, nie ma wskazań medycznych związanych z Twoim stanem zdrowia, to myślę, że poród naturalny jest możliwy. Różna źródła podają że “bezpieczny” odstęp między takimi porodami to 18- 24 miesiące. Ale ostateczna decyzja zawsze musi należeć do lekarza.
Osobiście znam przypadek, że kobieta dwa razy rodziła przez cc w odstępie 2 lat (dzieci były ułożone poprzecznie). Trzeci poród po 5 latach był siłami natury, nie było żadnych komplikacji. Bądź dobrej myśli, a jeżeli nie uda Ci się urodzić naturalnie, to nic wielkiego się nie stanie - ważne aby dzidzia urodziła się zdrowa.
P.S. Ja też mam termin na lipiec.

przed porodem lekarz powinien ci sprawdzić czy szycie ci się nie rozchodzi i jeśli z tym i z dzidziusiem będzie wszystko dobrze to możesz rodzić sn ale musisz o tym pogadać ze swoim lekarzem bo mi się wydaje że teraz idą na łatwiznę i tną bez zastanowienia.

Pierwszą ciążę zakończono u mnie przez cc. zapytany przez mnie mój ginekolog powiedział, że jeśli nie będzie przeciwskazań zdrowotnych, to druga ciąża odbędzie się siła natury. Także, nie ma reguły kategorycznego skazania na cesarkę przy następnym maleństwu.

Lekarz prowadzący który zapoznaje się z przebiegiem pierwszej ciąży i prowadzi drugą powinien Cię poinformować jakie jest prawdopodobieństwo że znowu możesz mieć cc, wydaje mi się że jeśli ciążą przebiega prawidłowo i dzidziuś jest dobrze ułożony to niema przeciwwskazań do porodu sn, a jeśli chodzi o blizne to nie masz co się Martwić minęły prawie trzy lata więc nie powinno się nic dziać blizna się zrosla i na pewno sama z siebie nie popeka bo jeśli miała by to zrobić to doszło by do tego już gdy rósł twój brzuszek a blizna się rozchodzila. Uważam że niepotrzebnie się martwisz ważne żeby dziecko urodziło się zdrowe :slight_smile:

Moja koleżanka położna powiedziała, że jak się uprę i będę chciała cesarkę to muszą mi zrobić cesarkę, ale ja też nie chce w taki sposób, sama w tym momencie nie wiem jak chciałabym rodzić, zawsze uważałam, że porody naturalne są jednak najlepsze. W moim przypadku zarówno w pierwszej ciąży jak i w tej wszystko było ok,dzidzia prawidłowo ułożona.
Cesarki teżnie są złe, co prawda jest to operacja, ale przynajmniej juz wszystko wyczyszczą, zaszyją i koniec :slight_smile:
Docelowo chciałabym mieć trójkę dzieci więc 3 cesarki są dozwolone jak coś:-)

Ja rodziłam pierwsze dziecko 4 lata temu, poród skończył się cc. Teraz już na początku tej ciąży ginekolog powiedział mi, że też cesarka będzie. Raczej się boją w szpitalu pozwolić na poród naturalny jak pierwsza cesarka była, jedynie na życzenie kobiety rodzącej ale to musi dużo czasu upłynąć od pierwszego porodu.

Jkrmamma ja drugie dziecko urodziłam naturalnie, pierwsza miałam cesarkę, Różnica wieku między moimi dziećmi jest dokładnie 2,5 roku :slight_smile:
Mi też mówili, ze jak pierwsza była cesarka to drugi raz też będzie cesarka - nieprawda mamy wypór, wszystko tylko dobrze zbadać, ocenić stan miednicy, grubość blizny.

Wcale nie musi upłynąć nie wiadomo ile czasu wszystko zależy od tego w jakim stanie jest Twoja blizna po cesarce, jest to do zbadania. Grubość mojej była powyżej 2mm, nie powiedzieli mi dokładnie ile, ale coś ok 2,2mm jakoś tak, w każdym bądź razie, żeby dopuścić Cie w ogóle do cesarki grubość blizny musi być przynajmniej te 2 mm.
Badało mnie kilku lekarzy i mimo tego, że moje dziecko wcale nie było małe powiedzieli że mogę urodzić naturalnie.
Oczywiście muszę podpisać dokumenty, że po cesarce chce rodzić naturalnie.
CZY się bałam, pewnie, ze tak,bałam się że blizna pęknie podczas skurczy/parcia, ale wszystko było ok, poród przebiegł dobrze, synek wazył 3630g i miał 54cm :slight_smile:

manndarynka to mnie teraz zaskoczyłaś, a sama chciałaś rodzić naturalnie czy po prostu w szpitalu stwierdzili, że powinnaś?

Sama chciałam :-))) zawsze chciałam urodzić naturalnie:-) Pierwszy poród zakończył się cesarką nic na to wskazywało, ja wiem, ze porody są nieobliczalne, ale nie byłam gotowa na cesarkę,tak czy inaczej najważniejsze że wszystko zakończyło sie dobrze :slight_smile:
Potem pytałam lekarzy jak to jest i powiedzieli, ze jak najbardziej można rodzić naturalnie, przeważnie wystarcza 2 lata, oczywiście u każdej kobiety może ten czas być inny i blizna dobrze sie zrasta, ja zaszłam w drugą ciąże jak mój starszy synek miał 2 lata :slight_smile:
Bałam sie owszem, pytałam mojej ginekolog, powiedziała, ze mogę rodzić naturalnie, potem pytałam w szpitalu, potwierdzili, badali, sprawdzali i udało się :slight_smile:

Znam kilka kobiet które pierwsze dziecko urodziły poprzez CC a drugie SN i wszystko było dobrze :slight_smile: opinie typu skoro była cesarka to kolejny poród tez taki musi być są bez sensu, mnie kolejny poród (w przyszłości) nawet zalecano SN :wink:

Kiedyś chyba faktycznie tak było, ze jak pierwsza była cesarka to później każdą kolejną robili cesarkę, chyba mało którą kobiete pytali czy może by chciała inaczej, przynajmniej ja tak słyszałam, a skoro można urodzić naturalnie to czemu nie :slight_smile:

Ja też chce mieć jeszcze w przyszłości trzecie dziecko wiec moja macica już by była obciążona trzema cesarkami, wiem,że można mieć i trzy i cztery a nawet 5 cesarek, ale po co skoro można też spróbować naturalnie a skąd mam wiedzieć czy w przyszłości nie będę miała jakichś problemów intymnych,może operacja itd lepiej wybierać porody naturalne jak wszystko jest w porządku i są do tego predyspozycję :wink:

Po pierwszej cesarce wolą aby druga ciąża zakończyła się w ten sam sposób. Jest to dla nich bezpieczniejsze.
Manndarynka a z perspektywy czasu który poród był dla Ciebie lżejszy? Czy w trakcie porodu sn nie żałowałaś,że nie wybrałaś cesarki?

Mój ginekolog mi powiedział właśnie, że robią zwykle cc jak pierwsza też była. Ja fatalnie wspominam pierwszy poród, który trwał tydzień i zakończył się cięciem. Po operacji wcale nie było lepiej- ból nie do zniesienia pomimo najsilniejszych środków w kroplówce i ten kręgosłup dający się we znaki jeszcze rok po… Teraz planowana ma być też cesarka ze względu na te powikłania, które lubią się powtarzać

Jkrmamma u Ciebie pewnie było zupełnie inaczej niż u mniej, mojemu dziecku bardzo spadło tętno i na już musiała być cesarka, poza tym było wszystko dobrze. Czasami też nie ma co się upierać,że się się rodzić naturalnie, skoro lekarz już Ci z góry tak mówi, tak proponuję, to pewnie tam ku temu powody.
Mi mówili,że pewnie zrobią mi cesarkę,ale jakbym chciała rodzić naturalnie to też mogę.

A który lżejszy?
Przed Cesarką miałam ok 14h skurcze, potem po prostu wzięłam znieczulenie zewnątrz oponowe i to mi niestety zaszkodziło, mi spadło tętno podawali mi tlen, dziecku też bardzo spadło tętno i musiała być cesarka - dobrze,ze ją szybko zrobili, bo moje dzieciątko było sine po urodzeniu, dostał 9pkt, wiec cesarka na prawdę ratuje życie.
Po cesarce musiałam wstać tak ok 10h po operacji - nie powiem bo bolało, najgorzej pierwszego dnia, ale nie bolało aż tak jak niektórzy opowiadają, drugiego dnia, już nie brałam żadnych leków przeciwbólowych i oprócz tego,że nie mogłam się przez parę pierwszych dni wyprostować to było ok, na prawdę szybko doszłam do siebie.

Jeśli chodzi o poród naturalny po cesarce, to są bardzo bolesne skurcze. Boli o wiele wiele gorzej jak obkurcza się blizna. Skurczy dostałam o 24:00, od 1:00 były już konkretne i bardzo bolesne, chodziłam po korytarzu i płakałam całą noc, troche pomagal prysznic, ale nie wiele i to było najgorsze, co jakiś czas chodziła, zeby mi sprawdzili rozwarcie, modliłam sie żeby wytrzymać do 4cm rozwarcia, bo wtedy mogłam dostać znieczulenie. Znieczulenie dostałam ok 10:00 rano, Znieczulenia się bałam, bo przy pierwszym porodzie mi zaszkodził, ale nie wytrzymałabym bez niego, na szczęście wszystko było ok, samo parcie już szybko.
Bardzo popękałam i też byłam nacinana,lekarka jak mnie szyła powiedziała, ze nie ma za co złapać przy szyciu - na szczęście szycia nie czułam.
PO porodzie naturalnym znacznie dużej mnie bolało krocze, znacznie dłużej czułam dyskomfort, ale i tak bym się na nie drugi raz zdecydowała :slight_smile:

Byłam ciekawa jakie są Twoje odczucia. Zazwyczaj słyszę od dziewczyn które miały cc,że nigdy by się nie zdecydowały na sn i na odwrót. A obiektywnie może ocenić ktoś kto przechodził oba porody. Oczywiście o ile da się to obiektywnie ocenić bo jak wiadomo każdy poród jest inny .

Decyzja czy kolejny poród będzie cc czy sn jeszcze przede mną. Na razie ja lekarza się nie pytałam na ten temat, a lekarz też jeszcze nic nie mówił, bo jeszcze sporo czasu. I tak opinię musi wydać okulista. A poprzednim razem okulistka spytała jak bym chciała rodzić, a ja że sn, więc takie zaświadczenie dała, aczkolwiek zaleciła dodatkowe badania wzroku, bo jednak aż tak dobrze z moją siatkówką nie jest. Więc teraz pewnie też okulistka będzie się pytać, ale już te dodatkowe badania wzroku zrobię przed porodem, by być pewną, że nic wzrokowi nie grozi.

I tak nie wiem teraz, jakbym ja miała wybierać, co bym wolała, Wówczas cesarki jednak bardzo się bałam, a w sumie przeszłam to dosyć dobrze. Szybko doszłam do siebie, pierwsza pionizacja była masakryczna, ale po tym już spokojnie chodziłam i ogarniałam wszystko wokół maleństwa. Koleżanka stwierdziła, że chyba ja lepiej cc przeszłam niż oba swój szybki sn (długo siadać źle jej było, trochę pozszywana). Po miesiącu od cc blizna wg ginekologa była już zagojona. Też szybko i ładnie się wszystko goiło. Taką cesarkę można mieć (mimo tego bólu na poczatku ze wstawaniem). A z drugiej strony cc bardziej do mnie przemawia, bo przy pierwszym porodzie niby nic się nie działo, a synek jednak mocno pępowiną owinięty, nie wyszedł by sam. Teraz mam przed tym obawy. Mąż jest za cc, lecz on nie wszystko rozumie.

Czasem nie warto się upierać na poród sn. Najważniejsze żeby był on bezpieczny zarówno dla mamy jak i dla maleństwa.
Planowana cc ma jedną zaletę, wiesz kiedy urodzisz :slight_smile: Poród sn to loteria i oczekiwanie :slight_smile:

Dodałam na forum podobny wątek, ale nie do konca lecz zostal on zamkniety, gdyz jest to ta sama tematyka. Interesuja mnie doswiadczenia kobiet, ktore przechodzily tzw. VBAC (sn po cc).
Jestem w 17tc., gdy bede rodzic minie 21 msc po c-byl yo moj pierwszy porod, kyorego zakonczenie bylo mi znane, odkad dowiedzialam sie, ze Mala jest ulozona posladkowo. Naleze do grupy wsparcia na fb “Naturalnie po cesarce”, jest tam wiele motywujacych historii, dzieki ktorym coraz bardziej przekonuje sie do porodu naturalnego, jednak chcialabym dowiedziec sie, jakie sa Wasze doswiadczenia. Pozdrawiam!

manndarynka u mnie to wyglądało tak, że rodziłam TYDZIEŃ naturalnie dziecko, które było za duże żeby móc przejść przez mój kanał rodny :confused: dopiero jak na zmianę w szpitalu wpadł doświadczony lekarz to się za głowę chwycił, zaczął po nich wszystkich wyklinać, że doprowadzą do śmierci dziecka i mojej bo już akcji serca prawie nie było i wtedy od razu mnie wziął na salę operacyjną. Okazało sie, że miałam przerost macicy, która nie przepuściłaby dziecka naturalną drogą. Teraz przez wzgląd na tą wadę macicy, która może się ponowić, będzie planowane cięcie.

Jkrmamma w głowie mi się nie mieści jak można Tydzień rodzić,ale czy ty ten cały tydzień leżałaś w szpitalu, tydzień miałaś skurcze a jak z wodami płodowymi, odeszły Ci czy nie i jak ze skurczami?
Matko dobrze, ze w końcu trafiłaś na normalnego lekarza…

KaHna88 jak urodziłam drugiego synka to było dokładnie 2,5roku po pierwszym porodzie, po cesarce. Wszystko zależy od stanu macicy, grubości blizny, którą się sprawdza pod koniec ciąży i przed samym porodem, jeśli grubość blizny będzie pow. 2mm to można rodzić naturalnie, jeśli jest poniżej to nie.Ja miałam tak 2,2mm, zdecydowałam się na poród naturalny, nie żałuję, przeżycia piękne, ból do wytrzymania po znieczuleniu :wink: