Podsumowanie roku 2025

A to prawda , też się cieszyłam że nie musiałam kupować tych kurtek zimowych itd żeby się zmieścić , latem jakoś wygodniej się ubrać z dużym brzuchem

Ja dużo w lekkich sukienkach chodziłam. Chociaż latem może być większy problem z opuchlizną i zakładaniem butów :grin:

Zazdroszczę. Ja musiałam wymienić garderobę :pensive: w wakacje to wiadomo luźniejsza sukienka i klapeczki i człowiek wyszykowany w 5 sekund, a zimą…

Też tak myślałam, ale znowu ogarnięci maluszka w tych miesiącach sprawił że szybko zleciały i niewiele się pokorzystalo z lata z maluszkiem tak malym

Rodzenie w zimę ma też ten plus, że w zaawansowanej ciąży nie przypadają na ciebie najgorętsze miesiące roku, a wiem że kobiety w ciąży upały niekoniecznie dobrze znoszą. Z drugiej strony trzeba się zaopatrzyć w większe kurtki zimowe co może się wiazac z dodatkowymi kosztami​ :face_with_peeking_eye::grinning:

Ja też zdecydowanie lepiej wspominam ciążę, gdzie 3 trymestr przypadał na lato - te upały jakoś tak nie doskwierały, a dużo łatwiej jeśli chodzi o ubranie. No i przede wszystkim latem inna energia!
Ta jesienno-zimowa aura nie sprzyjała w 2 ciąży :see_no_evil:

Ja również mam dobre wspomnienia z ciąży letniej z rozwiązaniem w lipcu :star_struck: ogólnie uwielbiam upały a na szczęście nie doskwierały mi w ciąży jakos, byłam pełna energii i w swoim żywiole :star_struck: :sweat_smile: co prawda poród był ciężki przez ten gorąc, ale pewnie tak czy siak bym to w ten sposób odczuła bo jednak kosztowało to wysiłku :smiley:

Oj, to był wymagajacy rok. Powrót do pracy, wprowadzenie do nowego domu, jego urządzanie, opieka nad dzieckiem… ale nauczyłam się, że nie ma sensu tak cisnąć. W pracy też już pracuję adekwatnie do tego, ile „płacą”. W domu nikt mnie nie zastąpi a w pracy zawsze.
Wolę czasem nie posprzątać albo nie wybierac np. mebli, a mieć czas dla dziecka, dla siebie czy dla męża. W przyszłym roku chcę jeszcze ciekawiej spędzać czas z córką, podtrzymac aktywnosci ktore sprawiaja mi radosc i poświęcić więcej czasu mężowi.

Ja trzeci trymestr miałam od stycznia więc już w pełnej zimie ale nie kupowałam kurtek ciążowych. Po prostu ubierałam bluzę i nie zapinałam kurtki :joy: ja też do konca praktycznie poruszałam się autem więc otwarta kurtka mi nie przeszkadzała

To jest duży plus jeśli ma się auto i nie trzeba chodzić dużo pieszo albo korzystać z komunikacji miejskiej. Wtedy właśnie wystarczy rozpięta kurtka i nie trzeba specjalnie wymieniać całej garderoby.

1 polubienie

Wspaniale, ogromnie się cieszymy, że ten rok był dla Ciebie dobry! :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

Dzieci niesamowicie przyspieszają czas :heart:

1 polubienie

Bardzo współczujemy straty :pensive: Oby przyszły rok przyniósł ze sobą mnóstwo radości, siły i spokoju :heart:

1 polubienie

Życzymy dużo zdrowia! :revolving_hearts: :heart:

1 polubienie

Tak będzie bo przywitamy w styczniu naszego synka :face_holding_back_tears::heart:

1 polubienie

Ojej, to już za chwilę :face_holding_back_tears::heart_eyes: Trzymam kciuki za dobrą końcówkę i szczęśliwe rozwiązanie :heart:

1 polubienie

Dużo łatwiej!! Ja pamiętam, że kombinowałam na wszystkie sposoby, żeby nie kupować kurtki na jeden sezon. Tym bardziej, że należę do osób, które kupują jedną porządną rzecz na lata, a nie inną co sezon.
Całe szczęście udało mi się tak, że pożyczyłam kurtkę od mamy, bo akurat była na mnie dobra

1 polubienie

Kurtkę też można kupić i nosić po ciąży :upside_down_face: bo teraz jest moda akurat na takie szersze tzn. oversize rozmiary więc myślę że to się świetnie sprawdzi i po ciąży

To zależy akurat kto co lubi. Ja nie lubię nosić takich wielkich ubrań, więc po ciąży bym jej raczej nie wykorzystała…

1 polubienie

Mi akurat te oversize nie pasują , wyglądam w nich jak typowy lump :joy::joy: