Pobranie narządów od dawcy

Spotkać ? Ciężko odszukać dane osoby która dostała organy

“Dane osobowe dotyczące dawcy i biorcy przeszczepu są objęte tajemnicą i podlegają ochronie przewidzianej w przepisach o tajemnicy zawodowej i służbowej oraz w przepisach dotyczących dokumentacji medycznej prowadzonej przez zakłady opieki zdrowotnej”

nie dziwię się, że jest to chronione

1 polubienie

Tak. Bardzo ciężko jest znaleźć osobę która ma organy kogoś bliskiego. Matko jak piszesz to aż mnie ciarki przeszły. To faktycznie był znak. Twojej mamie te organy do niczego nie były już potrzebne a komuś bardzo się przydały.

No się w cale nie dziwię że się bał :rofl::rofl:

Pewnie tak jest , wszyscy będą siedzieć cicho bo każdy boi że skończy tak samo . W tej sytuacji akurat chodzi o duży handel narkotykami

No właśnie niestety tak jest. Tylko mnie to wkurza że policja zmusza kogoś kto coś wie żeby powiedział a oni sami wiedzą dużo o nie mówią. Mamy znajomych policjantów i czasami jak przyjeżdżają do nas o coś podputuja. Ostatnio była taka akcja że chłopak motorem uciekał przed policją a wiedzą że my też jeździmy więc tak niby po coś a po nic przyjechali i się wypytują. Mąż się tylko uśmiechnął i powiedział że nie wie kto to. A ja mówię że wiem kto to był i nawet wiem z ład dokąd uciekał ale im nie powiem bo oni też dużo wiedzą ale nie mówią :rofl::rofl: oczywiście nie mam pojęcia co to za koleś uciekał tym motorem ale niech się zastanawiają :rofl::rofl: bo już mnie wkurza czasami ich podejście. Kiedyś im wprost powiedziałam że jak bym ją jechała pijana to jeden telefon i mnie puszczają a jak ktoś inny to prawko zabierają. No albo zabierają wszystkim albo nikomu

To moja mama miała takiego pacjenta, właśnie był przeszczep wielonarządowy, i lekarze, których pacjenci dostali narządy właśnie wysyłali zdjęcia i pokazywali postępy osób. Chyba najbardziej ciekawym przypadkiem był przeszczep serca

@Kargaw wszędzie są równi i równiejsi tego nie przeskoczy się

2 polubienia

To też prawda jak się ma znajomości w policji to wykorzystują to niestety , i to jest nie sprawiedliwe, bo mąż przekroczył prędkość i dostał manat ok zgadzam się nie stosuje się do przepisów to mandat musi być , a kilka dni później biznesmen największy w okolicy co ma zatrudnione u siebie byłych policjantów pijany uderza i kasuje całe swoje auto i płot i cisza każdy wie kto to zrobił i że nie było to na trzeźwo tylko nie policja :joy: a sprawca tylko zgłosił że auto mu skradziono i za dużo dochodzeń już nie prowadzą

No oczywiście bo mało to takich akcji. I nas ten pan z wyższych sfer pijany omalo drugiego człowieka nie zabił i on nie jechał tylko kto inny. W gazetach cisza w internecie cisza no tak nie może być

Dokladnie to wszystko jedna wielka mafia jest i wszyscy mali policjanci najzwyczajnie się boją o siebie i swoje rodziny.

1 polubienie

Dokładnie , kto by chciał ryzykować życiem .

Co za wzruszająca historia! :face_holding_back_tears: Domyślam się jak bardzo musiało być dla Ciebie trudne podjąć taką decyzję, ale jest też to piękne, że wyrażając zgodę, uratowałas życie innym osobom :smiling_face_with_three_hearts:
Jesteś bardzo dobrą osobą! :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Dokładnie i ja się im nie dziwię w sumie , bo nie chciałabym żeby ktoś moją rodzinę w razie w miałby skrzywdzić.

@Kiniawes bardzo wzruszylam sie czytajac co napisalas :heart: to byl tak emocjonalny wpis a jednoczesnie tak piekny i spokojny :heart:
Ja tez tak zawsze myslalam ze lepiej bedzie mi sie pogodzic z czyims odejsciem wiedzac ze np serduszko bije w kims innym :heart:

Btw wlasnie w sobote ide oddac krew, po wieeeelu latach. Bo bylam jakos chwile przed druga ciaza ale okazalo sie ze mam jakas mala infekcje i znowi nie moge oddac. Wiec trzymajcie w sobote kciuki :heart:

1 polubienie

Ja bym chciała, żeby moje narządy komuś pomogły. Jakbym miała zdecydować o pobraniu narządów od moich bliskich na pewno byłaby to ciężka decyzja ale raczej bym się zgodziła.
@Kiniawes piękna historia, też mam ciarki po przeczytaniu :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Piękny gest! 🩷 mi się udało oddać krew dwa razy, ale za drugim razem miałam taki zjazd że mnie pielęgniarki po pobraniu wzięły na łóżko, kazały poleżeć pół godziny, dały mi do picia herbatę i dopiero po tym mogłam iść do domu :sweat_smile: od tej pory nie mogę się przełamać żeby iść i spróbować ponownie bo się boję że znowu będzie jazda :face_with_peeking_eye:

Oddalam tez tylko dwa razy. I mialam 3 kolejne proby, niestety dwa razy w ogole nie zostalam dopuszczona a raz nie dotrwalam do konca ale to zdecydowanie przez stres i zle do tego podeszlam.
Pozniej ciaza, jakos ciezko mi bylo z terminami, ale finalnie u mnie na dzielnicy zrobili akcje i chociaz sprobuje :heart: najwyzej sie nie uda

przy oddawaniu krwi faktycznie jest dużo kryterii do spelnienia?
slyszalam ze bawet dyskwalifikacja gdy ktos ma miedzy innymi chorą tarczyce np hashimoto

Jesli sytuacja jest ustabilizowana, leki dobrane odpowiednio od dawna to mozna oddawac krew. Ale oczywiscie tu trzeba porozmawiac ze swoim lekarzem prowadzacym czy wyraza zgode

1 polubienie

Ja chciałam oddać krew ale zawsze miałam jakieś „ale”- a to miesiączka, a to przeziębienie, a to dużo pracy itd teraz nie mogę przez cc. A mam 0rh- więc krew której zawsze brakuje. Jak tylko będę mogła to spróbuję oddać pierwszy raz chociaż też sie obawiam jak to zniosę

Ja mam 0Rh+
Pierwszy raz pojechałam z moim wujkiem strazakiem. Dodal mi otuchy. Balam sie strasznie.
Duzo w moim przypadku robi doswiadczenie pielegniarki bo mam tak ukryte zyly ze szok.
Ale byla jedna taka pielegniarka krora bez problemu to zrobila i bylam juz wtedy taka jakbym latala ze szczescia. Uczucie ze zrobilo sie cos dobrego mnie tak nakreca ze szok ! Caly dzien tak latalam :rofl:
Mam tez duzo gadzetow wlasnie z takich akcji :heart:

No wlasnie mi troche wstyd ze tak to zaniedbalam bo najpierw jedna ciaza zakończona cc, pozniej proba nieudana i sie troche poddalam, pozniej akcje byly w tygodniu a ja nie mualam z kim zostawic dziecia, pozniej kolejna ciaza i kolejne cc… teraz juz nie odpuszcze ! Mam nadzieie tylko ze sie uda :heart:

1 polubienie

Mój szwagier oddaje od wielu lat. Raźno powrocie z wakacji go nie dopuścili. Zawsze dostaje czekolady i masz chyba 2 dni wolnego z tego co wiem. Jeśli chodzi o przygotowanie to musisz zjeść lekkie śniadanie.