Fajnie, że macie jakieś opcje poboru i że niektóre pielęgniarki sa zwyczajnie szczere.
Ja trafiając do poradni dziecięcej w życiu nie pomyślała bym, że osoba pracująca tam jako pielęgniarka będzie miała takie podejście i brak umiejętności. Szkoda, bo jak bym wiedziała to zwyczajnie nie zgodziła bym się na pobranie przez nią krwi.
najlepiej jak trzeba isc na badania to sie pytac czy malym dzieciom pobiora badania… ja zawsze dzwonie sie dopytac wczesniej
No tak, ale w poradni dla dzieci raczej powinni pobierać dzieciom… Nie szłam do przychodni ogólnej, ale byłam w poradni dziecięcej przyszpitalnej ;]
rozumiem Cie. A nie ma u was kilku osob do pobrania krwi? Ja wszedzie gdzie ile to są zawsze dwie panie, czasem jak sie nie moga dostac komus do zyly to sobie pomagaja
Zamarancza nastepnym razem wroc jak bedzie inna pielegniarka
O kurcze Zamarancza jakie przeżycia. Szkoda dziecka. Kiedyś mojej siostry dwuletknjejnuej wtedy córce tak pobierała pielęgniarka krew, że ma ślad do dziś taką kreseczke a dziewczynka ma 10 lat.
Natka mam ponad 30 km do Wrocławia i nie mam jak jeździć tylko dla pielęgniarki
Mam nadzieję, że nie będę musiała…
Zamarancza właśnie obyś nie musiała już jeździć z dzieckiem i znowu pobierać tą krew:(
Wyniki póki co są super, więc już nastawiam się, że nie będę musiała tam jeździć i widywać szanownej Pani pielęgniarki…
Dobrze, że chociaż powiedziała wprost. Byłyśmy z córą w centrum zdrowia dziecka, pielęgniarek było dużo, ale nie wszystkie np. pobierały krew u takich maluszków. Miały jakieś tam podziały między sobą, a jak był problem to były dwie takie panie, które zawsze poradziły sobie…
I właśnie to jest odpowiednie U nas była jedna pielęgniarka i nie było możliwości wyboru ani zmiany. Widocznie sobie nie radziła i nawet nie mogliśmy poprosić aby zrobiła to inna osoba.
Czy Wasi lekarze też dają Wam skierowania na pobrania krwi u dzieci? Poszłam do mojej przychodni bo zaniepokoily mnie napady płaczu mojego synka. Myślałam że może wychodzą mu kolejne zęby i go tak mocno boli. Pasmo doktor stwierdziła że zęby już wyszły ale ze ma czerwone gardło i uszy. Dała skierowanie na badania krwi i moczu. Moja siostra jest mega zdziwiona bo ma dwójkę dzieci i jeszcze nigdy nie była na pobraniu krwi, a dzieci mocniej chorowite, że mój Mały. Zastanawiam się czy ta lekarka jest przewrażliwiona czy dokładna. Na pobraniu byliśmy jakis czas temu i był to dramat.
Natka zależy od lekarza, nasza lekarka nigdy jie daw antybiotyków w ciemno i zawsze wolala mieć potwierdzenie w wynikach jeśli coś podejrzewała, być może masz skierowanie na crp?
My mieliśmy 2 takich lekarzy ktorzy dawali skierowania jak coś się działo to robiliśmy badania.
Natka moja pediatra dala skierowanie na badanie krwi tylko przed szczepieniem bo córka miała katar. Ja podejrzewałam ze od zębów a nie choroba i peduatra chciała się upewnić żeby wiedzieć czy szczepić. A tak przy przeziębieniu itp nie dostawaliśmy skierowania
U nas też bez problemu są dawane skierowania, Pani pediatra woli się upewnić 2 razy niż zaszkodzić dziecku
Natka na krew dostałam u córki po roku , teraz sama poprosiłam bo co rok powinno się badać morfologie i mocz. Mocz często dostawałam bo córka mało przybierała, więc było przypuszczenie, że może być infekcja w moczu i to jest problemem. Te infekcje też często miała. U syna dostałam ,ale na badania tarczycy, ale dlatego, że ja miałam chorą tarczycę w ciąży i przez to mi kazano badania ponowne robić po miesiącu od urodzenia
Ja właśnie musze przy okazji p. doktor poprosić o jakieś skierowania aby sprawdzić małej wyniki
Opowiem jak u nas wyglądało pobieranie u dziecka pół rocznego i rocznego. Punkty pobrań odsyłają jeden do drugiego bo nikt nie chce pobierać tak małym dzieciom. Jeździmy z poza miasta na drugi jego koniec by dziecku pobrano. Wkuwają się kilka razy to w nogę a to w palec. Nigdy nie oceniam bo to wyzwanie z takimi maluszkami, ale mało jest personelu co chce to robić bo dziecko płacze i płakać będzie. Pamiętajmy by napoić dziecko przed pobieraniem i współpracować ze sobą to szybciej to zostanie zrobione. Trzeba być wyrozumiałym bo jesteśmy tylko ludźmi
Tak właśnie jest. Przed nami dziewczynka z rodzicami została odesłana do szpitala na pobranie krwi bo pielęgniarka nie była w stanie się wkuc o dziecko płakało.
Jednak naszej spróbowała pobrać i udało się bez problemu, trzeba tylko troszkę zabawić dziecko
zartujecie sobie ?
co za paranoja, jak matka sama z dzieckiem ma jezdzic od punktu do punktu.. to jest chore