Pierwszy rok bycia mamą - o tym się nie mówi

Drogie mamy, o jakich rzeczach kompletnie nie słyszałyście dopóki nie urodziłyście dziecka? Co Was najbardziej zaskoczyło w pierwszym roku macierzyństwa? :heart:

Brak snu. Slyszalam o tym, zeby “spac na zapas”, ale to cos, czego nie da sie zrozumiec, dopoki sie tego nie doswiadczy. To nie jest zwykle niewyspanie, tylko ciagle przerywanie snu i brak realnej regeneracji. Nawet jesli spisz kilka godzin, organizm dziala w trybie awaryjnym. Najmocniej odbija sie to na psychice. Emocje sa wyostrzone, latwo o placz, zlosc i poczucie bezsilnosci, a drobne problemy urastaja do ogromnych. Dochodza bole glowy, mgla w mozgu oraz problemy z koncentracja i odpornoscia. Najtrudniejsze jest to, ze nie da sie tego odespac ani zaplanowac konca, a jednoczesnie trzeba codziennie byc w pelni odpowiedzialnym za dziecko.

2 polubienia

To się dopiero okaże :face_with_peeking_eye::grinning: ale myślę, że nie każda mama zdaje sobie sprawę z tego jak ciężki może być czas połogu, jak kobieta wtedy dochodzi do siebie fizycznie i psychicznie, jak hormony potrafią dawać w kość i jak ważne jest żeby partner nas wspierał i wgl nas rozumiał przez co przechodzimy :wink: Do tego coraz częściej się słyszy o maluchach high need baby, który potrzebuje dużo noszenia (bardzo dużo) i bliskości, czasem ktoś patrząc z boku może powiedzieć ; “ale Ty wymyślasz” :confused: Ale takie dzieci są i wtedy no człowiek ma związane ręce bo z takim nieodkładanym dzieckiem naprawdę bywa ciężko :grinning:

@jagoda.paradziej_gm Oj tak, to że nie śpisz i funkcjonujesz bez snu albo z ciągłym wyburzaniem i czuwaniem to jest dla mnie osoby która kochała spać te 8/9 h ciągiem niepojęte.

Mnie też zaskoczyło jak szybko dziecko może się zmieniać i nie chodzi mi tylko o jego rozwój i zdobywanie nowych umiejętności ale o te rysy twarzy, sam wygląd i postawę, proporcje.
Zaskoczyło mnie też jak bardzo córka jest podobna do mnie, nie tylko z wyglądu ale z charakteru, że odziedziczyła temperament po mnie i w jej zachowaniach widzę siebie

1 polubienie

Ja nie wiedziałam o tym że można wytrzymać 3 doby bez normalnego snu tylko godzinnych drzemkach :grin::grin: ogólnie jest tak że jakie by super dzieciątko nie było ten pierwszy rok jest naprawdę ciężki. Później to już z górki :blush:

2 polubienia

Najbardziej zaskoczyło mnie jak ciężkie jest karmienie piersią. Nikt mnie nie uprzedzał że dziecko może mieć problem z prawidłowym ssaniem, przez co będę miała zastoje i bóle piersi. Słyszałam ciągle jak piękne jest karmienie piersią, dopiero jak sama zaczęłam mówić że mam z tym problem to okazało się że większość z moich koleżanek rówiez miała problemy z karmieniem.
A co do nocnego wstawania to … mam 2 psy które częściej w nocy mnie budzą niż mój synek :see_no_evil: o w doskonale mnie przygotowały do macierzyństwa :joy:

2 polubienia

Mnie mnostwo rzeczy zaskoczylo. Najwiekszym szokiem bylo to ze kp nie jest latwe i ze dziecko moze nie umiec zlapac piersi ( tak bylo przy moim pierwszym dziecku). Zdziwilo mnie tez to ze nie majac cukrzycy ciazowej moge urodzic makrosoma i co jest z tym zwiazane ( wczesniej nie wiedzialam ze jest takie pojęcie jak makrosomia plodu). Nie wiedzialam ze dzieci potrafia przesypiac cale noce, ze kolki tak wygladaja. W sumie nie wiedzualam wiekszosci - albo cos tam wiedzialam ale zdecydowanie zbyt malo.
No i oczywiscie polog- nie sadzilam ze to takie rozwalenie emocjonalne.

1 polubienie

Zgadzam się karmienie piersią nie jest w cale łatwe. Mnie chyba najbardziej zaskoczył lakto-terror oraz jak wiele nienawiści jest w matkach polkach na różnych grupach. Chwila czytania komentarzy i nagle w człowieku aż się gotuje.

2 polubienia

Mnie podczas macierzyństwa, którego od niedawna doświadczam najbardziej zaskakuje to, jak bardzo tego małego człowieczka można kochać bezwarunkową miłością :smiling_face_with_three_hearts::baby:t2:
Zawsze słyszałam, że zobaczysz jak będziesz miała swoje dziecko, jak to jest że trzeba się ciągle troszczyć, martwić, ale jakoś nie umiałam sobie tego wyobrazić do końca. Teraz już rozumiem co inne mamy miały na myśli :heart:
Czasem nawet w chwilach totalnego wyczerpania, złości, bezsilności kiedy spoglądam na tego Maluszka, jak się uśmiecha czy słodko śpi to od razu zapominam o tych wszystkich niedogodnościach dnia codziennego. :face_holding_back_tears:
Zaskoczyło mnie to jak można przepaść jako Mama :heart:

1 polubienie

Haha racja jeden uśmiech potrafi rozbroić człowieka i wszystko wynagrodzić.

Mnie najbardziej zaskoczyl ten brak snu. Wszyscy o tym mówią ale musze przyznać że nikt tego nie zrozumie jak tego nie przeżyje. Sama patrzyłam sceptycznie na szwagierkę czy siostrę jak mówiły że brakuje im snu bo sobie myślałam że przecież jak dziecko zaśnie to można się przespać. Nic bardziej mylnego. Deficyt snu i to jeszcze w trakcie połogu gdy organizm do siebie dochodzi jest nie do opisania. Flustracja, bezradność i złość temu towarzysząca jest mocno odczuwalna. Nie byłam nigdy osobą która jakoś specjalnie musiała dużo spać ale ten brak snu mnie przerastał czasami. Spałam nawet na siedząco o różnych porach dnia i nocy bo byłam tak wymęczona.

Kolejna rzeczą jaką mnie zaskoczyła to karmienie piersią. Ale nie przystawianie bo mój mamy od pierwszej chwili w szpitalu pięknie się przyssawal do piersi , tylko ból po nadmiernej eksploatacji :face_with_peeking_eye: i wyciekające mleko z jednej pierski gdy karmiłam drugą. Dodatkowo pilnowanie tego by odciągać jak dziecko nie je by rozkręcić laktację. Wstawałam nawet w nocy ze dwa razy by odciągać jak dziecko spało.

Nie sądziłam też ze ta pierwsza kupka :poop: (smólka) będzie tak utrudniała mycie pupki dziecka gdy człowiek się uczy przewijać oraz ze dziecko w okresie niemowlęcym może nawet tydzień kupki nie robić.

Nie podejrzewałam też że dojście do siebie (praca nad rozciągniętymi mięśniami brzucha) będzie tyle trwała :grin: i będzie tak mało czasu na ćwiczenia.

Nie wiedziałam też że dziecko może nie lubić jeździć w w wózku w gondoli.

No i na koniec nie spodziewałam się że będę tak przeżywać pierwsze szczepienie malucha :see_no_evil:

2 polubienia

Na tych szczepieniach to człowiek bardziej przerażony jest nic dziecko. Plus sprawdzanie później temperatur termometrem co 5 min.

1 polubienie

Temperatury i wszystkich objawów

1 polubienie

Też mnie zaskoczyło że dojście do siebie będzie strasznie długo trwało, na Ig widziałam że w połogu niektóre dziewczyny już wchodziły w spodnie sprzed ciąży, a u mnie jeszcze to sporo potrwa.
A jakie ćwiczenia wykonywałaś na rozciągnięte mięśnie brzucha ? I kiedy zaczęłaś ćwiczyć ?

1 polubienie

Zaskoczylo mnie ze moze smakowac zimna kawa :sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile: i ze mozna źle obrac banana :sweat_smile::smiley:

A tak na powaznie że dziecko to wielka odpowiedzialnosc , i wymaga nieprzerwanej uwagi 24 na dobe,
Nie wszystkie mamy moga karmic piersia bo maja problemy z przystawieniem dziecka, zwykłe czynnosci zajmuja wiecej czasu zwykle zakupy nie sa juz takie proste z dzieckiem :sweat_smile::see_no_evil:

2 polubienia

O tak, mnie tez zaskoczylo to ze mozna nie wrocic do swojej wagi nie dlatego ze sie dba o siebie czy cos, ale ze wszysykie miesnie moga byx rozwalone. Wczesniej kompletnie o tym nie myslalam tak.

1 polubienie

Ja do fizjoterapeutki chodziłam już w 3 trymestrze więc ona mi powiedziała żebym przyszła do niej tak jakoś miesiąc po porodzie (cc) ale w tym czasie już dała mi komplet ćwiczeń na dno macicy. Potem praca z blizną i dodawanie ćwiczeń na mięśnie dna macicy.

Ja ogólnie szybko wróciłam do wagi swojej bo po 2 tygodniach tylko ten brzuch miałam wystający jeszcze (przed ciążą miałam płaski). Teraz mały skończy 9 miesięcy i jeszcze ćwiczę bo jeszcze mięśnie na wysokości pępka nie wróciły tak jakbym chciała.

A jak to u Ciebie wygląda?

No i mnie jeszcze może nie tyle zaskoczył co zderzył z rzeczywistością fakt że teraz jak chce gdzieś iść to muszę myśleć jak się z mężem wymienić bo wcześniej wychodziłam kiedy chciałam, gdzie chciałam i na ile chciałam :rofl: teraz wszystko w pośpiechu

1 polubienie

Ooo tak i jeszcze pytac babci czy zostanie z wnukami :see_no_evil::rofl:

1 polubienie

Niestety , ale przyznam , że ciężko mi odpowiedzieć na te pytanie. Tak naprawdę bardzo ciężko jest się przygotować na bycie mamą . Po drodze można napotkać na wiele rzeczy , o których wcześniej się nie miało pojęcia. Do tego można trafić na różne problemy związane z macierzyństwem , o których się po prostu nie mówi. Właściwie to całe macierzyństwo jest dla mnie nieustającą zagadką i nawet przygoda. Z całą pewnością to piękna sprawa i trzeba się cieszyć z każdego dnia ze swoim maluszkiem