Aga tort wyglądał obłędnie , szkoda że tak się stało ale przynajmniej będziecie mieli co wspominać . Pomysl tylko co mąż czul w momencie jak mu upadl , pewnie się zastanawiał jak Ci to powiedzieć .
Najważniejsze że wszystko dobrze się skończyło :)
Ja nie zdecydowałam się na urodziny w domu kolejne już będę na pewno robić . Roczek to chyba większe przeżycie dla rodziców niż dla dzieci :)
Pati wydaje mi się że chrzest większe przeżycie niż pierwsze urodziny ;)
Myślę, że każdy ma inne podejscie, dla jednych roczek, dla innych chrzest, dla jeszcze innych pierwsze święta są największym przeżyciem.
Roczek i chrzest robilismy u teściów (moich), ponieważ aktualnie u nich mieszkamy. Maja dość spory dom, więc na takie uroczystości jest ok. Na szczęście była to już ostatnia "impreza" u nich, ponieważ niedługo wprowadzamy się do swojego domu:-)
Czasem zalowalam, że nie zrobilam imprezy w lokalu - z głowy byłoby sprzątanie i gotowanie po nocach... ale mamy dużo przyjezdnych gości, więc i tak muszę coś w domu zrobić do jedzenia i tak.
Obiecałam sobie jednak, że kolejna impreza na pewno nie na tyle osób.
Aga a planujesz co rok dla dziecka robić urodziny?
Chrzest robiliśmy w restauracji. Zaprosiliśmy ok. 30 os. Myślę, że roczek będzie już mniejszy. W gronie najbliższych. Jeśli zrobię w restauracji, zaproszę również koleżanki, które odwiedzają dziecko. Jeśli w domu, to rodziców i chrzestnych plus bliskie kuzynostwo, które nas odwiedza. I tak pewnie koło 20 osób z dziećmi się uzbiera. Chrzestna - szwagierka zaproponowała roczek u nich w domku. Mają ogród, latem basen, trampolinę, więc dzieci będą miały gdzie się bawić. A roczek przypada na początek sierpnia. Kusząca propozycja, zobaczymy jak z pogodą :)
Mamamalejmajki ja nawet nie myślał zapraszać koleżanki co odwiedzają. Jedynie dla rodziny zarówno chrzest jak i urodziny robiłam. A jak ktoś chciał przyjść odwiedzić albo na urodziny przyjść złożyć życzenia prosze bardzo. U mnie zawsze jest jakiś kawałek ciasta domowej roboty bwiec przyjmę i ugoszcze w każdej chwili
Doceniam ludzi, którzy są obok mnie. Wolę nie zaprosić ciotki, ktora przez pół roku nie znalazla godziny, aby odwiedzić malucha, a zaprosic koleżankę, ktora chociaz raz na miesiąc bądź częściej przyjdzie, zabawi dziecko, a ja mogę odpocząć. :)
Mamamalejmajki rozumiem Ciebie. Dlatego my chrzciny zrobiliśmy a okrojonym składzie rodzice, rodzeństwo, dziadkowie. Koniec ;) chrzestni to rodzeństwo więc temu takie osoby .
PannaXoanna..u nas jest tak że jak chcemy to robimy imprezę jak nie to nie. Ale zawsze przyjeżdżają złożyć życzenia i dać prezent
Z mojej strony nie obchodziło się urodzin. Wiadomo, roczek i osiemnastka tak. U mojego męża co roku. Wolę jego tradycje i będziemy robić dziecku urodziny co roku z tym, że pewnie w domu. Zastanawiam się nad roczkiem. Niby rodzice, rodzeństwo (u nas tak samo rodzeństwo to chrzestni) i ich dzieci i się uzbiera ponad 20 sztuk jak nic
Synowi też robiliśmy roczek, za pół roku też planuję następne, może w mniejszym składzie :) na roczek zaproszeni byli chrzestni z dziećmi, dziadkowie i dodatkowo dwie siostry mojej mamy z mężami i moim rodzeństwem ciotecznym bo bardzo bliski kontakt utrzymujemy więc też się nazbierało niemal 30 osób :)
Sama wolę rozwiązanie z zapraszaniem gości. Jeśli tego nie zrobię to pewnie nikt nie przyjedzie, bo mieszkamy daleko.
Tak samo wolę, gdy ktoś uprzedza, że wyprawia urodziny i zaprasza. Wtedy wybieram się na uroczystość.
Ja planuję tak: roczek zrobiłam. A tak będę robić tort na każde urodziny ale .kto przyjdzie to przyjdzie..zapraszać nie mam zamiaru
Ja zamierzam zapraszać bo niestety wiem że inaczej mało kto przyjdzie. Rodzina z mojej strony jest raczej chłodna plus Maja to pierwsze dziecko od dawna i jakgy nie mają obeznania kiedy wypada do dziecka przyjść.
U mnie zawsze przychodzą rodzice i rodzeństwo bez zaproszenia
Mój brat pewnie by zapomniał... A jest chrzestnym.... zapomniał o pierwszym Mikołaju. Naszczęście pod choinkę dziecko cos dostalo
MamaMalejMajki trochę przykre jest chrzestny i nie pamięta
No trudno. Poczekam aż będzie miał wlasne. Może zrozumie. Przykro jest. Na szczęście chrzestna jest super. Mąż jest chrzestnym dla jej dzieci i zawsze się dogadujemy co do prezentów. I pamieta o odwiedzinach :)
Dlatego wolę gości zaprosić i przy okazji przypomnieć o urodzinach. Po co się później denerwować, że ktoś zapomniał ;)
MamałejMajki no tak skoro nie pamięta warto przypomnieć. Jednak ja nie chcę nikogo na siłę zapraszać jakbym liczyła że przyjdą z prezentami że o to mi chodzi. a tak kto pamięta to przychodzi z prezentem.