O takie położne to ratunek dla każdej mamy, która dochodzi do siebie po porodzie. Z całych sił staramy się aby maluszek był szczęśliwy i nakarmiony. Nie zawsze idzie to w parze z laktacją, tak więc mm musi być ogólnodostępne, aby mame same decydowały,czy go chcą czy nie.
Podobno dobry sposób na przystosowanie brodawek do karmienia od doradcy laktacyjnego! Od 35tc smarujemy lanoliną grubą warstwę na noc. Ja miałam z tym problem przy pierwszym porodzie i teraz zamierzam wypróbować, bo wymemlane brodawki miałam już w drugiej dobie po porodzie
A to muszę wypróbować bo nie słyszała o tym a lanoline mam. Ja już wszystko wypróbuję a nóż coś mi pomoze
Też o tym słyszałam nie wiem czy pomaga ale na pewno nie zaszkodzi. Warto spróbować
U nas był nacisk na kp, bo nawet jak trafiła na neonatologie dziewczyna z dzieckiem, które za mało przybierało to kazali w pierwszej kolejności podawać pierś i odciągnięte mleko z butelki a dopiero po tym mm. A jak z dostępnością mm na żądanie to nawet nie wiem, bo ani ja ani koleżanka z sali nie potrzebowaliśmy
Mi maść lanolinowa pomogła nie raz chociaż z początku byłam sceptycznie nastawiona. Fajne w niej jest to, że nie trzeba zmywać do karmienia.
No u nas właśnie zależało to od położnej czy lekarki. Jedna tak, druga inaczej. Jedna ostatniej nocy zwróciła mi uwagę, że jej zdaniem ja nie potrzebuje karmić dziecka mm bo widzi, że mam pełne piersi. A, że miałam tak poranione, że bolało mnie karmienie i blokowała, odciąganie ręką też nie wychodziło bo bolało (Jedna lekarka kazala mi tak ściągać i uznała, że jak dobrze będę ręką ściskała to nawet 50ml wycisnę.. mi ręką max 5-10ml się udawalo). I właśnie ta położna zaproponowała laktator. I powiem Wam, zwle do dziś jej dziękuję bo rzeczywiście mleka mialam full ale z obawy przed tym bólem bałam się przystawiać dziecko.
Ja też miałam dużo siary i łapałam do silikonowego kolektora i potem do buteleczki, 30 ml czasem 40 ml udawało mi się już w pierwszej dobie..
Mogę wam jedynie pogratulować. U mnie na drugą dobre wszedł laktator, to zdołałam odciągnąć tyle ,by w pojemniczku laktatora zakryć dno. Z dnia na dzień było coraz lepiej. A w domu już co ściąganie, to byłam przeszczęśliwa
U mnie też bez pomocy laktatora by się nie obyło
Ja płakałam ze szczęścia jak z piersi samo się lało /jeszcze bedac w ciąży sączyło sie z piersi i gin mnie uspakajał ze to nic strasznego/, a 2 inne mamy obok były zawiedzione bo za pomocą laktatora maleńkie ilości po 5 ml po 10 ml , choć położne cieszyły się i malec strzykawka to dostawał, siara jest drogocenna
Tak, siara pojawiła mi się w ciąży, siostra cieszyła się razem ze mną, wiedziała jak ważne jest aby na początku wystartowac z dobra passa co do karmienia
Ja też teraz mam siarę w ciąży. Ostatnio obudziłam się i taka plama nie tylko na koszuli ale też na łóżku. Teraz używam wkładek. Ale mam nadzieję, Zet to dobry znak i będę miała ten pokarm
To bardzo dobry zwiastun:) jeżeli bardzo chcesz karmić , nie poddawaj się .. niech cię nie zraża to ze malutko mleka będzie na początku. Ruszy wszystko z podwojona siłą, trzeba odrobinke cierpliwości, przetrzymać ten czas ♡
U mnie też leciało mleko w ciąży, ale tylko z jednej piersi. I po porodzie też miałam w tej piersi więcej mleka.
Ja nie miałam w ciąży mleka
Koleżanka również nie miała siary, po porodzie ciężko jej było ściągać , ale ostatecznie dzieciątko prawie rok i karmi
Ja myślę że to w głowie wszystko siedzi. Też myślę że jak kobita się dowie że jest w ciąży a nie do końca planowała czy chciała to może być problem z kp , bitwa w głowie jak to będzie, co dalej itd itp i blokada w piersiach, brak mleczka.
Zgadzansi wszystko jest w głowie. Jak się poddamy to ciężko będzie na nowo wznowić laktację.
Wiesz co też próbowałam córkę dostawić jakieś 2 tygn temu do piersi, nie chciała wgl , odsuwała się , poprostu chciałam zobaczyć czy wgl chwyci się. Nic z tego.
NAjważniejsze odpowiednie nastawienie. Ja nie kupowałam mm bo nie chciałam a jak bym musiała to wszedzie jest dostępne. Ja dostawiałam po porodzie choć wczesniej mi nic nie leciało (ale w ciąży coś jakby siara mi zasychała w minimalnych ilościach) to wtedy po porodzie jakies drobne krople były. Ale mam wrażenie że wiele osób o tym nie wie, że 5ml dziecku wystarczy. Dziecko jest z wodami i ze smólką a żołądek malusi. O ile dziecko nie ma problemu z łapaniem piersi to powinno być ok jak nie dziś to jak sie wróci do domu, ewentualnie wyeliminować problemy wędzidełka, chorób matki to wołać pomoc CDL. Jak sie chce oczywiscie.