Pierwsza przytulanka

Jako pierwsza przytulankę to mój synek miał pieluchę :) teraz lubi coś trzymać w rączce i miziac się po nosie. Zrobiłam mu taka przytulankę która wygląda jak szmatką z głową misia ;) bardzo mu przypadła do gustu. 

Mamy wydrę i takiego misia z projektorem na brzuszku. Wydra może sprawdzała się na początku, w pierwszych miesiącach. Teraz woli misia z projektorem. Lubi patrzeć na te światełka...ale żeby go to usypiało to zupełnie nie.

A co do teściowej...to ja mam taką, która bała się mojego synka jak był takim maluszkiem. Wgl nie umiała się nim zająć. Jakoś tak sztywno go trzymała...nie wiem. I chyba dlatego wgl się nie wtrąca i nic nie komentuje. Teraz synek ma 9 miesięcy więc już łatwiej jej się nim opiekować...chociaż dalej boi się zostać z nim sama choćby na pół godz :P 

Moi rodzice i teściowe mają po 65+, ale charaktery jak 18+ hah. 

Natka to dziwne przeważnie babcie lubią i chcą się opiekować aż za bardzo wnuczkami 

Moja mama i teściowa nie mogą się już doczekać więc myślę że będzie rozpieszczana, pierwsza wnusia

natka moja teściowa też nie potrafiła trzymac niemowlaka chyba że był w rożku...ona nauczona ze niemowle w becie leżało...ale ogólnie moja teściowa to leniwa kobieta i zajmować sie nie chce wnukami mimo że mieszkamy razem.

Beata super ze masz przykład babc które chca uczestniczyć w życiu wnuków,moja mama tez nie przyjeżdza do dzieci...przykre to ale prawdziwe

Moja mama też szaleje za wnuczkiem :) z kolei tata nie potrafił go trzymać w pierwszych miesiącach i wolał w ogóle nie brać go na ręce. Teraz już jak Młody stabilnie głowę trzyma to się nie boi już :) 

Weronisia moja mama też nie przyjeżdża, a jak już jej się zdarzy to zgrywa wielką babcię.. JA ogólnie nie mam z nią najlepszych kontaktów. Po moim weselu nie odzywała się do mnie ponad pół roku. I pewnie gdyby nie to że urodził się Staś to nadal byśmy się nie odzywały. Moja mama jest bardzo niesprawiedliwa i stąd może moja niechęć do niej. Hania na urodziny dostała prezent, a Staś na roczek nie. Na mikołaja upomniałam się sama bo zapytała tylko co kupić Hani. Także nie każdy ma super dziadków dla swoich dzieci. 

Ciekawe jak u mnie będzie. Możliwe że wszystko się zmieni. Ale ja mam bardzo kochająca rodzinę i zawsze sobie we wszystkim pomagamy więc myślę że nie będzie tak źle 

Mama_Hani bardzo przykre jest to zachowanie Twojej Mamy, musi być Ci ciężko, mimo wszystko to jednak powinna być osoba na którą można liczyć :(

mama Hani rozumiem cię bardzo dobrze..po śmierci taty 4 lata temu mój kontakt z matka jest znikomy...ona preferuje moje rodzenstwo nie mnie...dopuki jeszze tata zył to przyjeżdzali do mnie...A to przykre że tylko jednego wnuka chce obdarowywać....no ale nie kazda babcia jest super..

U nas żadna przytulanka się nie sprawdziła. Córeczka nie śpi z żadną nawet w dzień nie ma jakieś ulubionej z którą w by chodziła a ma już prawie 2 latka. A mieliśmy wiele pluszaków, misia szumisia i nic z tego 

Mój to Szumisioodporny typ, distal w prezencie ale niestety nie pasuje miu.najlepsza jest pieluszka tetrowa :) 

Moja i pieluszki tetrowej nie chciała. 

To każda dzidzia ma inne upodobanie. Więc ja się na początek wstrzymam z kupnem :) 

monia u mnie od 15 miesięcy jeden koć w uzyciu...stale z nim śpi( plus wydra obowiazkowo) chodzi...ostatnio wziełam go do prania to stała przy pralce i płakała bo chciała go ...

Monia każde dziecko inne. Nie przewidzisz co się sposoba. Trzeba próbować hehe tak tylko się sprawdzi co dziecko polubi 

Mi zawsze mama opowiadała ze miałam taka lalkę przytulankę z materiału i ja ciągnęłam za sobą i wkoncu się tak bawiłam że rzuciłam Ją na piec i spaliła jej się buzia i to samo zrobiłam ze swoją ulubiona poduszeczka heh

Czasem fajnie jak dziecko ma swoją ulubioną zabawkę. Choć czasem utrapienie bo gdzieś wsadzi lub zostawi i szukaj wracaj po nią 

oj tak, u nas zawsze jest z Hani pieluchą problem, bo albo ją gdzieś zostawi albo położy i sama nie wie gdzie.. Ostatnio przy braniu wieczorem antybiotyku wylała picie i pech chciał że pieluszka się umoczyła.. To była taki płacz, z żalu pożyczyła sobie od Stasia, ale jak zasypiała to i tak musiała sobie wziąć swoją z grzejnika mimo że była jeszcze taka niedoschnięta. Teraz za każdym razem każe ją odkładać na stół jak bierze antybiotyk. 

Mama Hani to macie problem z wypraniem jej co?