Miłe są takie podziękowania ![]()
Jak dla mnie to strata pieniędzy.
No tak jest mile i wgl ale tak jak Kargaw pisze strata pieniedzy chyba ze faktycznie ktos ma zdolnosci i sam zrobi ![]()
Jak dla mnie to już przerost formy nad treścią z tymi wszystkimi imprezami. Teraz sakrament chrztu czy komuni to z wiarą nie ma nic wspólnego. Ścianki za kilka stow które też są stratą pieniędzy, torty za tysiące które dla mnie wcale dobre nie są jak jest nawalone kilogramy masy cukrowej. Wyścigi kto zrobi więcej, lepiej. Masakra.
Rozumiem o czym mówisz i masz rację że nie raz widać że z tych uroczystości aż się wylewa ogrom drogich atrakcji . Ale jeśli upominek dla gości ma być tylko małą miłą niespodzianka to dla mnie jest spoko . Jak u siebie coś robię to staram się żeby to było „ coś „ takie na chwilę czyli np jakaś słodkości żadne zbędne bibeloty itp
No tak ale ty to robisz sama więc to co innego. Wydasz na to znikomą ilość pieniędzy. Ale wiesz jak dostałam mały różaniec z czekoladką na komunię i rabnelam to do samochodu rok temu tak leży do tej pory bo nie mam co z tym zrobić.
My też dostaliśmy gipsowego aniołka ![]()
![]()
dlatego mówię że jak coś robić to na przysłowie 5 min zjedzone podziękowanie i do widzenia
Właśnie dla mnie też jest to strata pieniędzy.
Inaczej właśnie tak jak zrobione przez siebie jakieś drobiazgi, które nie wyjdą jakoś wygórowanie cenowo, chociaż czas na zrobienie też jest cenny.
No ale zgadzam się, teraz każde sakramenty, to przerost formy nad treścią, niewiele wspólnego mają z religią…
Widzę ze duzo mnie ominelo.
@_MamaKinga_1 super komplet i super box ! Mega to wyglada.
Macie racje, teraz komunia to mini wesele. Ale z drugiej strony co maja zrobic Ci rodzice ? Nie zaprosza do mieszkania 40m kw 20 osob… moja siostta wlasnie ma taki problem, wiec obiad w knajpie.
Ja jako chrzestna, wraz z chrzestnym kupilismy na prezent pierwszy telefon. Oczywiscie marka i model juz mi totalnie nie odpowiadaja jako na pierwszy, bo wiecie… jabluszko musi byc… taaaa. A za miesiac telefon zginie, potlucze sie, ukradna… no coz. Chcieli to maja.
Oprocz tego na pewno dostanie biblie dla dzieci i zloty lancuszek.
Co do samego sakramentu… ja nie chodzę juz do kosciola od dawna, aleee… uwazam ze tw dzieci sa zdecydowanie za male… pierwsza spowiedz ? Te dzieci przepraszaja i bija sie w piers ze to ich wina a nie wiedza dlaczego maja przeoraszac i miec wyrzuty sumienia.
Kompletnie nie wiedza co sie dzieje tez jako sama Komunia Swieta, bo teraz najwazniejsze sa tylko prezenty i impreza.
Ciesze sie ze moje dzieci nie beda musialy uczestniczyc w tym cyrku i przepychaniach kto dostal qauda a kto dostal małpkę ( tak, jak bylam kelnerka i robilam komunie a to bylo 6 lat temu to w prezencie dziecko dostalo malą małpkę… )
Beda chcieli - podejma swiadoma decyzje - ochrzcza sie i pojda do pierwszej komunii.
No jak bez jabłka na telefonie. Tragedia dzieci w podstawówce telefon za ponad tysiaka. Ja nie mówię żeby w domu robić bo to jednak wygoda iść do lokalu, zamknąć drzwi za sobą i tyle roboty. Ale ścianki za kilka stów, dekoracje stołu i różne inne bajery do tego trzy dania gorące z deser i nie wiadomo co jeszcze. No nie wystarczy iść do lokalu na obiad, później deser i jakieś przystawki bez tej zbędnej otoczki ? Moje zdanie jest takie że to jednak skromnie powinno być a nie na pokaz. Mnie się podobało jak koleżanka dwa miesiące temu robiła chrzciny. Zamówiła w lokalu koreczki różnego rodzaju, ciasto, kawa herbata kto co chciał robił sobie sam. Każdy poszedł i zamówił sobie z menu obiad jaki chciał. Później deser. Tych koreczków było chyba 4 rodzaje oczywiście owoce. Około 16 kazała zamówić sobie drugie danie gorące i to było tyle. Wyszło jej od osoby chyba 130 zł
Akurat to ze sa kwiaty na stole czy scianka do zdjec mi nie przeszkadza. Na urodzinach tez tak jest.
Ponad tysiaka ? Eeee no co Ty, chyba by go wysmiali. Dostal jabluszko za 3 tysiaczki
myslalam ze umre bo ma telefon drozszy niz moj gdy go kupowalam 3 lata temu. Czy bedzie o niego dbal ? Nooo wlasnie…
Ale to wszystko pedzi, bo wlasnie w szkole wysmieja, bo beda wytykac palcami. I wiadomo, nie popoeram tego ze rodzice wybrali tak drogi telefon ale z drugiej strony kocham mojego chrzesniaka i nie chce zeby byl wysmiewany w szkole. Ja wiem co to znaczy jak dzieci sie smialy ze ja nie mam butów z " łyżwą" czy innym markowym logo.
Coraz czesciej widze ze jednak ludzie odchodza od kosciola, dzieci nie sa chrzczone, nie uczeszczaja na religie a na etykę. Wiec mam nadzieje ze trend quadów, alpak i twlefonow a jablkiem zaraz sie skonczy.
No nie wiedziałam który model dlatego napisałam ponad tysiaka. Moja córka też ma iPhona za 4000 ale kupiła go za pieniądze uzbierane z urodzin, bierzmowania i sprzątała ojcu samochód żeby dorobić. Dolozylam jej tylko 500 zł. Ale ona o niego dba bo wie ile musiała się nakombinować żeby na niego mieć. Na urodziny jak zapraszała to mówiła że zbiera na telefon żeby nie kupowali jej prezentów. A jak dostanie to nie będzie dbał. W ogóle wybieranie modelu przez rodziców jest dla mnie czymś niezrozumiałym to takie , masz dać tyle i tyle, ja rozumiem że to rodzina ale nigdy nie powiedziałam nikomu ile ma za coś dać.
Mam wrażenie, że teraz Komunia to już bardziej impreza pokazowa niż przeżycie duchowe, a dzieci często nie mają pojęcia, o co tak naprawdę chodzi. I niestety wszystko kręci się wokół prezentów, drogich telefonów, dekoracji, zdjęć, a nie samego sakramentu
Może kogoś to zainteresuje…
Nie tylko na komunii patrza dzieci co dostaly markowego. Ja 9 lat temu od chrzesniaczki ktora miala 4 lata uslyszalam w wigilie jak dostala prezent ode mnie ze jej sie nie podoba to i nie chce tego bo akurat tej lalki nie reklamuja i nie jest modna
moim zdaniem to rodzice tak ucza dzieci
Właśnie to chciałam napisać , to nie jest wina dzieci że chcą iphony , quady i inne drogie gadżety . Ktoś im musiał pokazać że takie rzeczy materialne są ważne . U nas też kuzynka syna ciągle ma teksty „ no fajną masz tą grę ale moja jest fajniejsza bo była bardzo droga „
7 latka załamana że ja mam lepszego iphona od jej mamy i SKĄD JA GO MAM …
Mój syn cieszy się jak ktoś mu kupi resoraka ale tu jest tola rodziców żeby nauczyć i postawić granice
Oo tak święte słowa.
Ja myślę że nie do końca jest to wina rodziców. W jakimś stopniu tak ale internet, telewizja też ma swoje przekazy czasami podświadomie. Ja nie mam iPhona mój mąż też. W domu też nie mam katalogowo. Lubię sobie kupić coś droższego markowego np buty ale już np do koszulek nie przywiązuje wagi co do firmy. A jednak córka iPhona bo inni mają. To chyba bardziej jest na zasadzie że ktoś bogatszy ma i reszta chce mu dorównać i tak powstaje trend bo Zosia, Jadzia i Kamil ma to ja też chcę. tez uczę małego żeby się cieszył nawet jak ciocia paluszki albo flipsy przyniesie. Ważne że pamiętała o nim a jak nic nie przyniesie to też się nic nie dzieje.
Jak dla mnie mega pomysł ![]()
![]()
![]()
