Ja chusty nie używałam tylko nosidełko. Było wygodnie i szybko
Moje dwie koleżanki miały chusty i mega zadowolone....Ja niestety się nie odwazylam, raz że to wiązanie zbyt skomplikowane A dwa że jak źle coś zrobię to mi dziecko wypadnie ;))) i wolałam z tego wszystkiego nie ryzykować he he już moja taka natura co zrobić;())
Ewcia ja też się nie odwazylam
Gdybym miala wybierać, to zdecydowalabym się na nosidełko. Koleżanka dała mi do spróbowania, szybko się zakłada, nie czuć ciężaru dziecka. Jeśli chodzi o chustę pewnie bym się wkurzała czasem wiązania i choć pewnie z czasem byłoby to coraz szybciej to jakoś chustą mi się źle kojarzy.
Aga to prawda nie czuć wogole że nosi się dziecko. Cały ciężar ładnie się rozkłada na pasie. Szybko się zakłada i stabilne zapięcia wiadomo że wszystko dobrze 3ma i nic się nie stanie.
Dla maluszków lepsze są chusty. Nosidełka podobno wbrew zapewnieniom producenta to jednak dla dzieci już siedzących. W chuście inaczej się wiąże i inaczej wychodzi rozkład ciężaru ciała dziecka.
Misiowa jak to inny rozkład ciężaru ciała dziecka? Nosidło Tula ma na dole pas tylko z tego względu żeby nie czy tego obciążenia dziecka. A jest ułożone jak w chuście właśnie.
W nosidełku Tula moim zdaniem ciężar rozdklada się jak w chuście. Bo dziecko jest w tym materiale układane i w nim tak jakby wisi. Pas jest tylko po to żeby dla nas było lżej. Dodatkowo jest możliwość regulacji między nóżkami żeby były bardziej rozłożone tak jak powinny być kiedy dzidkco ma problem z bioderkami
Aneczka, tego konkretnego nosidełka ja nie znam. Jednak jest to opinia dwójki fizjoerapeutow ogolnie na temat nosidelek. Myślę że oni jakąś wiedzę mają. Na temat asortymentu na rynku również.
Misiowa fizjoterapeuci to wiadomo że będą przeciwko nosidelkom. Bo nie były one dostosowane do tego żeby nosić tak małe dzieci. Ale teraz już pomału takie wchodzą
Aneczka, przecież napisałam ze fizjoterapeuci interesują się asortymentem, więc chyba logiczne, że tym co jest obecnie,a nie 20 lat temu. Prawdziwy zawodowiec w każdej branży interesuje się tym co ma wpływ na jego branże. Fizjoerapeuci też na pewno interesują się rodzajami nosidelek, bo na pewno nie raz muszą wypowiadać się na ich temat na konsultacjach.
No tak dobry fizjoterapeuta nie tylko w sprawie nosidełek ma wiedzę ale i też butów
Z wygody jednorazowe, jakbym tylko umiala sie bardziej zorganizowac to pewnie wielorazowe bym wybrala ale na ta chwile przepraszam Cie planeto ziemioo ale nie jestem w stanie sie zorganizowac ale obiecuje ze postaram sie szybko odpieluchowac mojego syna..
A jesli chodzi nosidelka i chusty to ogromnie z calym sercem polecam chusty trzeba co prawda przylozyc sie do motania ale jest to tego warte, niesamowite doznania, ogromna pomoc w czynnosciach domowycg no i usypianie dziecka w 5 sek! Doslownie motalam syna i przeszlam sie po domu a on mi odlatywal.. Ale dzieci sa rozne, corka na poczatku nie chciala placz krzyk ale przebrnelam motalam i motalam uczylam sie caly czas az przyszedl moment ze polubila to jak tylko widziala chuste to przyxhodziila i na raczki, a z synem od poczatku byla milosc i na plecki i z przodu szczerze moin zxaniem zadne nosidlo nie dopaauje sie tak do naszych potrzec jak chusta.
Ja nie wyobrazam sobie codziennego prania wielorazowych pieluch. Płyny i proszki do prania tez źle oddziałują na naszą planetę więc przy jednorazowych oszczędzam Bałtyk.
Napewno do szpitala bym zabrała jednorazowe ze względów higienicznych tak samo jeśli chodzi o wakacje czy podróż. Oczywiście w domach można korzystać z wielorazowych ale ze względu na wygodę lepsze będą jednorazowe. Fakt oszczędzimy na pieluchach ale na samą myśl że bym musiała tych pieluch mieć kilkanaście i że bym musiała je co chwilę prac jakoś mi się to nie widzi jeszcze jak ktoś chodzi do pracy. Może gdybym siedziała w domu nie musiała chodzić do pracy to bym nad taka opcja pomyślała ale jednorazowe i tak koniecznie by musiały być
Nie brałam nawet pod uwagę wielorazowych. Wystarczająco miałam do prania couszkow jak ulewala
Ja sobie nie wyobrażam jeszcze zabawy z pieluchami wielorazowego użytku
Na wielorazowe trzeba jednak trochę kasy na początku wydać, to taka inwestycja... ale jakby nagle mi się to znudziło chyba bym żałowała kasy wydanej na ich zakup... jednorazowe od samego początku używaliśmy i chociaż kilka firm nas uczuliło znaleźliśmy w końcu ideał
Mi wystarczy zapach z tych jednorazowych ;)
My nie musieliśmy szukać Dady od razy przypasowały