Piątek 13

No tak , dodatkowo kuszeni nagroda , bo jak wydzwaniaja to mowia , ze wystarczy przyjsc i dostanje sie zestaw garnkow , albo nozy albo innych rzeczy …

1 polubienie

A starsza osoba nie przeczyta umowy, nie sprawdzi jakie kary umownie itd Takich naciągaczy powinni ścigać którzy żerują na niedołężnych staruszkach

Moim zdaniem to jest takie samo oszustwo jak na wnuczka :neutral_face: tylko , ze " na umowe" albo na garnek

No jest i robią to w biały dzień

A powiem z własnego doświadczenia jak ciężko jest ubezwłasnowolnić człowieka. Mój ojciec miał pękniętego tętniaka aorty. Miał rozwarstwienie od tętnic szyjne po udowe. Ogólnie z czymś takim prawdopodobieństwo przeżycia jest mniejsze niż 1%. Udało się go zoperować ale był bardzo długo nieprzytomny. Mój ojciec nie upoważnił mnie do niczego. To było masakra, nagle wyłączyli mi prąd bo ja nie wiedziałam nawet że nie były zapłacone rachunki nie miałam do wielu rzeczy wglądu nie chcieli mi podać informacji bo tylko osobiście. Nieważne że miałam papiery żony jest w szpitalu w takim krytycznym stanie. Dopiero trzeba było złożyć sprawę obezwłasnowolnienie. Same zebranie papierów i wszystko trwało ponad dwa tygodnie. A rozprawa była zaplanowana dopiero po 9 miesiącach. Powiem tak że jak co do czego i miało dojść do rozprawy to jeszcze zostałam opierdzielona przez panią sędzinę że zawracam ją głowę zamiast się zająć poważnymi sprawami. Bo już mój ojciec był jako tako świadomy i zaczął mówić pierwsze słowa

No to są jaja ale niestety tak jest. Ja też nie wiem co gdzie mój tata i mama mają i gdzie i niby miałam szkolenie :crazy_face: z tego to i tak jakby coś się wydarzyło to pewnie by była masakra z tym już nie mówiąc o jakiś pełnomocnictwach .

I jak sprawdziłaś udało się ?

1 polubienie

Ajjj. Niestety dalej jestem biedna :grimacing::see_no_evil::see_no_evil:

Tak to prawda bardzo ciężko jest kogoś ubezwłasnowolnić, moja mama to przechodziła i to była masakra . Dlatego dobrze jest pozałatwiać takie rzeczy jak pełnomoncnictwa , dostępy do kont itd szybciej . Ja już z rodzicami takie rzeczy na przyszłość porobiłam . Choć wiadomo czasem choroby i różne zdarzenia przychodzą tak niespodziewanie, że człowiek sie nie spodziewa nawet.

1 polubienie

Pod warunkiem że rodzice lub bliscy współpracują. W innym wypadku to jest niemożliwe :confused:

No właśnie … a to nie zawsz wtak jest

Matko … brzmi to strasznie , bardzo Ci wspolczujr , ze musialas przez to przechodzic … i straszne jest to , ze sedzina zareagowala w taki sposob … pewnie juz nie jedno na sali widziala a dalej nie widzi po prostu czlowieka , ktory potrzebuje dostalownnie pomocy … szok .
@daruniax33 my zalatwoalismy pelnomocnictwa notarialne . Moja mama tez jest upowazniona do mojego konta bankowego (to akurat bylo jak wyladowalam za granica w czasie korony i nie moglam wrocic do polski przez 2 miesiace) ale nie zmienialismy tego . Oczywiscie z mezem tez mamy wspolne konta wiec tu akurat nie ma problemu .
Na szczęście moi rodzice wspolpracuja pod tym wzgledem , bo lepiej dmuchac na zmine a tak naprawde nie da sie nic zaplanowac ,bo nie zna sie dnia ani godziny jak wydarzy sie cos co zrujnuje zupelnie nasz swiat

Masakra teraz rak trzeba uważać na tych oszustów i naciągaczy , najbardziej narażone są starsze osoby chociaż i tak już bardziej są seniorzy uswiadamjani o tych oszustwach.
@magdallenka08971 daj znać czy się udało :smile:

1 polubienie

Tak, już więcej wiedzą bo wnuki i dzieci ostrzegają ale wiesz jak starsza osoba mi jest w podeszłym wieku lub zaczyna się demencja to już niekiedy tak sprawna umysłowo i mimo że się mówi to i tak zaraz nie pamięta. Moja mama to powtarzała to babci codzienne :grin:

Zazwyczaj te oszustwa na wnuczka , na policjanta itp sa bardzo emocjonalne i stawiaja “pod sciana” moja sasiadka kiedys dostala telefon , ze jej corka spowodowala wypadek i albo placi , albo corka idzie do więzienia . I smierdzi to oszustwem na kilometr , ale czasami logika schodzi na drugi plan jak chodzi o naszych bliskich

1 polubienie

No to właśnie do mojej babci zadzwonili jak moja mama się wywróciła i złamała rękę i babcia już o tym wiedziała i oni że córka jest w szpitalu i potrzebuje pieniędzy na leczenie …. Wstrzelili się i już babcia była gotowa pomóc tylko jakoś tak wyszło że nie miała jeszcze emerytury a potem się właśnie mama dowiedziała o tym

Żeby wygrać trzeba grać 🩵próbuj dalej :smiling_face: ja raz na jakiś czas też coś puszczę , ale znowu tylko 5 zł :rofl::rofl:

Dokładnie , jak nie będziesz grała to nie wygrasz :smiley: za darmo nikt nie da :smiley: a dzisiaj kolejne losowanie i nikt jeszcze nie wygrał :see_no_evil:

Slyszalam kiedys historie , ktora opowiadala mojej mamy kolezanka , ze jej dziadek od lat puszczal te same numery , zawsze jedno i to samo . Kiedys nie migl isc sam to dal kupon i pieniadze wnuczce i miala isc puscic . A byl z nia kuzyn i tak miedzy soba sie dogadali , ze przeciez dziadek nigdy i tak nie wygral i kupili sobie za te pieniadze lody . Podobni wlasnie tego dnia by wygral :face_with_peeking_eye:

Ojaaaa, ale to musiał być pech :melting_face::hear_no_evil::see_no_evil: