Moja siostra jak była na kursie pierwszej pomocy to wygrała poduszkę do karmienia takiego rogala
Ja w zdrapki bym się nie bawiła szkoda mi jakoś kasy na to ale super że chociaż komuś się udaje dobrze wygrać w zdrapkach
ja może kiedyś coś wygram , narazie wygrałam rodzinę i to chyba moja największa wygrana życiowa ![]()
Ja tez w zdrapki sie nie bawie… dla mnie to wyrzucanie kasy w bloto… 2 razy przeliczam zanim wydam 10 zl co bym za to miala…
Ja sama zdrapki nigdy nie kupilam sobie, ale dostalismy na slubie. Ale wtedy cos ponad stowke mielismy tylko. Swoja droga myslalam ze te zdrapki to takie wlasnie na kilka stowek i nie wierzylam ze da sie wiecej ![]()
Do radia nigdy nic nie wysylalam. A wczoraj w totka trafilam 2 ![]()
![]()
![]()
![]()
No ja zdrapek nigdy nie kupowałam ale oglądam kiedyś program i faktycznie można sporo w nich wygrać
Wlansie ja lubię ale najwięcej chyba 50zl wygralam ![]()
U mnie starszak szalal kiedys na punkcir zdrapek… raz kupil 5 za 2zl i lacznie wygral 35 zl nie wymienik juz na inne… przeliczyl ze ma mala Margherite i wolal to zjesc niz drapac kolejna zdrapke ![]()
Haha no i w sumie mądrze, bo jak “zarobił” to sobie kupił coś pożytecznego chociaż ![]()
a tak kolejne zdrapki by wziął i mógł nic nie wygrać już na przykład ![]()
To ja tak za dzieciaka popłynęłam tym promem Stenaline do Szwecji. Nie byłam jeszcze wtedy pełnoletnia chyba miałam 17 lat czy jakoś tak. No i męczyłam mojego ojca że chce piwo. On się nie godził, to “założyliśmy się”, że jeśli wygram kasę na tym jednorękim bandycie to mi kupi. Cóż słowa dotrzymał ![]()
Ja w życiu może z dwie zdrapki kupiłam , dla mnie to też kasa w błoto , choć słyszę że znajomi coś tam wygrywają ale nie są to zawrotne sumy.
U mnie kupony mąż kupuje Lotto i czasem coś wygra ale to są sporadyczne wygrane i niskie kwoty
Jak bylam mala to pamietam , ze moja ciocia kupowala calymi paczkami zdrapki
raz cos wygrala , raz wtopila wszytsko. Wmawiala nawet sobie , ze ma jakis system .oczywiscie nic z tego nie bylo … jak przegrala wszytsko i musiala sie zapozyczyc to najpierw jeszcze probowala , ale pozniej juz jej zadluzenia zaczely ja gonic i porzucila to . Na szczescie sie opamietala , wciagnelo ją jak kasyno
Moja siostra cioteczna kupiła zdrapki dwie i w każdej było po 500 zł także wyszedł jej tysiak za dwie zdrapki😄 także miała farta
No to elegancko.
Moj dziadek świętej pamieci miał zapędy takie i on znowu wypełniał krzyżówki i wysyłał żeby jakieś nagrody dostać. Zresztą moja mama musiała go później na starość pilnować bo ciągle się dowiadywaliśmy że ktoś zadzwonił i na coś się zgodził i za coś zapłacił i dostawał jakieś badziewia za duże pieniądze. Potajemnie też chodził na te pokazy garnków to też raz się dał nabrać z babcią i jakieś gary kupili i pościel ze sporą sumę.
Niektórzy tak mają że lubią różne konkursy z nagrodami i grają w nie
Z moim dziadkiem było bardzo podobnie. Nigdy nie widział zagrożeń zawsze wierzył że człowiek ma dobre intencje.
Raz moja bacie chcieli nabrać na „córkę” zadzwonili ze jej córka, czyli moja mama miała wypadek i jest w szpitalu i chcieli wylodzic jakieś pieniądze. Potem do niej wydzwaniali i chcieli się umawiać ze przyjdą do niej bo wypytywali kiedy będzie i czy jest sama. Moja mam musiała interweniować bo babcia już miała początki dymencji i już ciężko było jej ocenić takie sytuacje ale też się nie przyznawała, mama się dowidziała przez przypadek jak zadzwonili do babci jak była.
Nie jestem zbyt przesądna:) takze nigdy sie nie nakręcam że 13 -piątek więc musi byc pechowy
O kurcze, te pokazy garnkow i ich “prezenty” to powinno byc jakos regulowane prawnie
mojej sasiadki mama kiedys podpisala jakas umowe z nimi , oczywiwsice nie swiadomie … przez co musieli splacac cala rodzina dlug , bo jak nie to mieszkanie by zajeli . Nie znam dokladnych szczegolow , jedynie tylko to co napisalam … nie rozumiem jak mozna miec sumienie , zeby naciagac ludzi i moc sobie spojrzec w oczy … przeraza mnie czasem to co sie dzieje i do czego zdolni są ludzie
Ta tu było to samo, dziadkowie spłacali co miesiąc te gary i pościel. Problem w tym że podpisują ludzie starsi którzy nie są ubezwłasnowolnieni i stąd te umowy są ważne i trzeba się z nich rozliczać
Oo właśnie dziękuję za przypomnienie, muszę sprawdzić czy mi się udało coś trafić a wczoraj było ![]()