Piątek 13

Noooo koniecznie się pochwal później :!D już czuję , że slinka mi bedzie ciekła :smiley::smiley:
Tak kusicie tymi plackami a ja mam w zamyśle robić m.in. fasolke po bretońsku , sznycle, biały barszczyk z biała kiełbasą w następnym tygodniu , może zupę ogórkowa :blush:
A właśnie , czy Wy tez sobie już np w sb robicie wstępnie menu ? Ja tak i jest mi lepiej :slight_smile: w sb kupuję składniki i mam juz na caly kolejny tydz jak mi brakuje czy cos trzeba akurat świeżego dokupić to po pracy mój ma po drodze spożywczy i kupuje :slight_smile:

po cygańsku placków nie jadlam :slight_smile: ani na słodko :slight_smile:

Ja w układam wcześniej menu jak mój mąż ma dyżur i wtedy kupuje już na cały tydzień rzeczy żeby mieć w domu. Oczywiści zawsze czegoś zabraknie ale to są już pojedyncze rzeczy więc kupuje w Stokrotce lub Żabce albo idę z małym do Biedry bo mam dość blisko. Normalnie to kupuje dzień przed bo czasami na cos mam chotę w ostatniej chwili :sweat_smile: i wtedy kupuje w dany dziwne :grin::face_with_hand_over_mouth:
Ale fajnie u nas już dawno nie było fasolki po bretońsku, może w tym tygodniu będzie :wink:

Oczywiście , że się pochwalę :smiley: ale moje nie będą tak ładnie wyglądać :see_no_evil: ja tak robię, w sobotę myślę o obiadach i tylko w tyg mięso . To jak jesz placki?

Eee wyglądać będą :slight_smile: a najbardziej to o smak chodzi :blush:

Placki z gulaszem najczęściej robię :slight_smile: ale mam grzyby z lata więc muszę się z nimi też rozprawić i takiego sosiku zrobić :slight_smile:

O kurcze , to planujesz na caly tydzien co bedziesz przygotowywac , ale tylko obiady ? A jak zaplanujesz cos na co np nie bedziecie mieli ochoty akurat w ten dzien ? Mega mi sie podoba ta organizacja, napewno duzo ulatwia , szczegolnie zakupy , tylko , ze u mnie to decyzje zapadaja z dnia na dzien a czasem i z minuty na minute :see_no_evil:

Na tydzień do przodu to tylko jak mąż ma dyżury to planuje. Tak to dzień wcześniej albo w danym dniu. Teraz przy małym to ciężko coś planować bo jak ma gorsze dni to nie daje rady przy nim gotować

Ja zawsze planuje na 4-5 dni, a jak w dany dzień nie mamy ba cos ochoty to jemy to w inny dzień. Zawsze planuje śniadania, obiady i kolacje. Od kiedy tak planuje to o wiele mniej wydaję na zakupy i jedzenie się nie marnuje (wcześniej sporo nam się marnowało)

Ja też sobie cenię planowanie posiłków np z tego co jest w lodówce, tak aby jak najmniej wyrzucić :star_struck: albo jak kupujemy warzywa to jeśli nie zużyjemy całości od razu do jakiejs potrawy, to później myślę co by tu zrobić żeby wykorzystać resztę, a nie robić coś zupełnie innego do czego tego nie uzyje, i dzięki temu naprawdę bardzo rzadko cokolwiek wyrzucamy :blush:

A moja teściowa za to zupełnie nie umie zaplanować tego, nakupi mnóstwo później zapomina co ma, a jak się przypomni to już jest po terminie, albo zepsute i mnóstwo marnuje…:pensive:

Śniadań i kolacji nie planuję. Zawsze tylko obiady chodź często niemal pomysłu albo możliwości przy małym zrobić. Często też ta robię ze jak widzę co mam w lodówce to wymyślam danie pod to by to zużyć i się nie zmarnowało. Ostatnio sporo rzeczy robię właśnie w AF i łatwo pewne rzeczy zrobić szybko o bez sprzątania ……

Kiedys rez mialam taki zamiar zeby planowac ale tylko na zamiarach sie skonczylo :see_no_evil::see_no_evil::see_no_evil: mysle zawsze rano co dziskaj ugotowac heh

Oo śniadań ani kolacji też nie planuje , ale obid juz musze mieć tak plus minus rozplanowany :smiley:
Czasem kupuje ponad stan z myślą ze coś nowego zrobię i schodzi na niczym i czasem musze wyrzucic :frowning: :frowning:
Np nie lubie niczego mrozić jak zrobię wiecej , zjadamy to na bieżąco. Ostanio mroziłam sos boloński ale po rozmrożeniu juz mi nie smakował i musiałam oszukać go ketchupem roleski keto :face_with_peeking_eye: jadłam go w sumie ja bo baaardzo lubie czy spaghetti czy lasagne.
Też lubie naleśniki z sosem bolonskim zapiekane pod zoltym serem :wink:

Też mi odmrożone sosy nie smakują :frowning: @SzczesliwaMami ja dlatego planuje na 4-5 dni a później kombinuje co zrobić z tego co jest w lodówce, zamrażalce i w szafkach. Zakupy robię raz w tygodniu

2 polubienia

To u nas podobnie, większe zakupy raz na tydzień :smiley:
Co się kończy to zapisuję na listę, więc wiadomo co nam będzie potrzebne :smiley:
a tak na bieżąco to jedynie pieczywo czy świeżą wędlinę dokupujemy :blush:

To ja codziennie albo co drugi dzień jak jestem na spacerze to coś kupuje na dwa lub trzy dni. Bo teraz nie mamy auta to tak nam wygodniej. Jak jest auto to mąż jedzie raz w tygodniu na większe zakupy ale i tak coś w tygodniu dokupię bo zapomnę :grin:

@DaNutka a jaki to wsad boloński do naleśników? Ja uwielbiam kuchnię włoską i makarony w różnych postaciach

A taki sam jak do spaghetti ale gęstszy :wink: mielone mam tylko z łopatki a sos daje z torebki albo mutti, przyprawy :slight_smile:
Kiedyś raz na próbę tak zrobiłam i mi to zasmakowało :wink:
Daje je do naczynia żaroodpornego, zawijam w roloniki ale tez mozna jak krokiety :slight_smile:

Brzmi nieźle. Muszę kiedyś spróbować. Naleśniki to robię z pieczarkami i serem żółtym :crazy_face:

Ooo brzmi dobrze :slight_smile: musze zrobic. Zawsze to coś innego.

1 polubienie

Właśnie znalazłam pomysł na obiad na ten tydzień- zapiekanka gyros

1 polubienie

Nazwa zachęca :slightly_smiling_face: Jak bedzie ok to podeslij przepis

2 polubienia

Koniecznie z żółtym serem :slight_smile: :slight_smile:
A też naleśniki ze szpinakiem i czosnkiem zapiekane z serem , do tego sos czosnkowy ,petarda:)

1 polubienie