Oczywiście , że się pochwalę
ale moje nie będą tak ładnie wyglądać
ja tak robię, w sobotę myślę o obiadach i tylko w tyg mięso . To jak jesz placki?
O kurcze , to planujesz na caly tydzien co bedziesz przygotowywac , ale tylko obiady ? A jak zaplanujesz cos na co np nie bedziecie mieli ochoty akurat w ten dzien ? Mega mi sie podoba ta organizacja, napewno duzo ulatwia , szczegolnie zakupy , tylko , ze u mnie to decyzje zapadaja z dnia na dzien a czasem i z minuty na minute 
Na tydzień do przodu to tylko jak mąż ma dyżury to planuje. Tak to dzień wcześniej albo w danym dniu. Teraz przy małym to ciężko coś planować bo jak ma gorsze dni to nie daje rady przy nim gotować
Ja zawsze planuje na 4-5 dni, a jak w dany dzień nie mamy ba cos ochoty to jemy to w inny dzień. Zawsze planuje śniadania, obiady i kolacje. Od kiedy tak planuje to o wiele mniej wydaję na zakupy i jedzenie się nie marnuje (wcześniej sporo nam się marnowało)
Ja też sobie cenię planowanie posiłków np z tego co jest w lodówce, tak aby jak najmniej wyrzucić
albo jak kupujemy warzywa to jeśli nie zużyjemy całości od razu do jakiejs potrawy, to później myślę co by tu zrobić żeby wykorzystać resztę, a nie robić coś zupełnie innego do czego tego nie uzyje, i dzięki temu naprawdę bardzo rzadko cokolwiek wyrzucamy 
A moja teściowa za to zupełnie nie umie zaplanować tego, nakupi mnóstwo później zapomina co ma, a jak się przypomni to już jest po terminie, albo zepsute i mnóstwo marnuje…
Śniadań i kolacji nie planuję. Zawsze tylko obiady chodź często niemal pomysłu albo możliwości przy małym zrobić. Często też ta robię ze jak widzę co mam w lodówce to wymyślam danie pod to by to zużyć i się nie zmarnowało. Ostatnio sporo rzeczy robię właśnie w AF i łatwo pewne rzeczy zrobić szybko o bez sprzątania ……
Też mi odmrożone sosy nie smakują
@SzczesliwaMami ja dlatego planuje na 4-5 dni a później kombinuje co zrobić z tego co jest w lodówce, zamrażalce i w szafkach. Zakupy robię raz w tygodniu
2 polubienia
To ja codziennie albo co drugi dzień jak jestem na spacerze to coś kupuje na dwa lub trzy dni. Bo teraz nie mamy auta to tak nam wygodniej. Jak jest auto to mąż jedzie raz w tygodniu na większe zakupy ale i tak coś w tygodniu dokupię bo zapomnę 
@DaNutka a jaki to wsad boloński do naleśników? Ja uwielbiam kuchnię włoską i makarony w różnych postaciach
Brzmi nieźle. Muszę kiedyś spróbować. Naleśniki to robię z pieczarkami i serem żółtym 
Ooo brzmi dobrze
musze zrobic. Zawsze to coś innego.
1 polubienie
Właśnie znalazłam pomysł na obiad na ten tydzień- zapiekanka gyros
1 polubienie
Nazwa zachęca
Jak bedzie ok to podeslij przepis
2 polubienia
Koniecznie z żółtym serem

A też naleśniki ze szpinakiem i czosnkiem zapiekane z serem , do tego sos czosnkowy ,petarda:)
1 polubienie