Paznokcie maluszków

Samantka: to tak jak i ja, tyle, że z rączkami jest spokojnie, natomiast z nóżkami już nie. Mała wiercipiętka :slight_smile:

Obcinam co trzy, cztery dni. Strasznie szybko mu rosna pazurki

my teraz obcinamy pazurki raz w tygodniu;)
ja córeczka była mniejsza też zdarzało się że obcinaliśmy co 3 dni
a u nóżek obcinamy nawet co dwa tygodnie, tam jakoś wolniej rosną :wink:

Ja sama obcinam córce paznokcie,obcinam zazwyczaj w ciągu dnia gdy córcia nie śpi przytrzymuje lekko rączkę zabawiam i gotowe:)Obcinam raz w tygodniu strasznie szybko jej rosną:)

Małgorzata tak ok roczku zdecydowanie wolniej rosną, my dziś znowu mamy podrapana buźkę, strasznie.

Dobrze by było, gdyby wolniej rosły córce. Ostatnio nie chce dać obcinać pazurków i muszę robić to na siłę, a drapie po twarzy niemal wszystkich.

Obcinam dwa razy w tygodniu, rosną jej te pazury w zawrotnym tempie. Najpierw cięłam nożyczkami, ale nie wytrzymały takiej częstotliwości pracy, teraz mam cążki. U nas obcinanie przebiega bezproblemowo, staram się jakoś zabawiać córkę podczas obcinania. Liczę jej paluszki, coś opowiadam, na spaniu nie da się obciąć, bo jak tylko ją dotknę to się budzi. Po nowym roku muszę sobie kupić nowe nożyczki, bo moim zdaniem były wygodniejsze niż cążki, łatwiej obciąć pazurki nie zostawiając ostrych. Cążki obcinają prawie na prosto i te rogi pazurków zostają niebezpieczne.

My używamy nożyczek z zaokrągloną końcówką są super więc polecam.Na początku gdy była malutka to obcinanie paznokci nie było problemem . Zanim mrugnęła już były obcięte grzecznie siedziała i tylko obserwowała . Ale gdy miała jakieś 8 miesięcy to strasznie jej się odwidziało i z dnia na dzień przestała to lubić . Teraz to strasznie muszę się namęczyć by obciąć jej paznokcie i nigdy nie robię za jednym zamachem nóg i rąk bo mała by prędzej mi wszystkie włosy wyrwała niż bym to zrobiła :slight_smile:

tak zdecydowanie te nożyczki sa najlepsze, ja nie umiałabym takimi jak dawniej były obcinać, mama zachowała jedne i bałabym się że pokaleczę maleństwo

Ja Karolinie też obcinam co kilka dni bo jej szybko rosną. Używam nożyczek z zaokrąglonymi końcami. Cążki też mam ale jakoś mnie nie przekonują. U stóp jeszcze nie obcinałam. Strasznie krótkie ma od urodzenia więc nie ma potrzeby. Dziwne nie? Obcinam jej z reguły jak się obudzi i jest jeszcze zaspana. Na śpiocha nie dałabym rady bo mała śpi w łóżeczku więc nie wyobrażam sobie manewrowania w nim z nożyczkami.

Olga ja mam identycznie z córeczką. Obcinam co kilka dni nożyczkami ,bo również rosną ekspresowo. Ciążki też mam ,ale również ich nie użyłam. Na stópkach nie miałam potrzeby obcinania bo ma króciutkie. Taka już natura :slight_smile: Obcinam najczęściej jak śpi ,bo wtedy najłatwiej. Czasem zaśnie na mnie lub w bujaku, wtedy zabieram się za paznokcie :slight_smile:

A ja Wam powiem, że po raz pierwszy użyłam cążek. Gabi zawsze obcinam nożyczkami, ale mój syn jest taka wierci piętą, że czasem mam wrażenie że nogę mu wyrwę, a cążkami obcięcie u stóp paznokci idzie mi o wiele łatwiej i szybciej niż nożyczkami. Co do paznokci u rak to w obu przypadkach rosną ekspersowo, obcinam zazwyczaj jak widzę, że są na tyle długie, że uda się je ładnie równo obciąć. Moja siostra z kolei nie patrzy i obcina co 2 dni, już jej kiedyś mówiłam, że się dziwi, ze ja mam tak ładnie prościutko obcięte bo nieco dłuższe łatwiej jest obciąż za jednym posunięciem i równo, jak odstają milimetr czy pół to nie powód żeby już obcinać. I zazwyczaj właśnie jak mają obcięte równo paznokcie to nawet jak sa dłuższe (obcinam 2 razy w tygodniu) moje dzieci się nie drapią nimi, bo są równe i nie ma ostrych końcówek) No a u stóp odka miałam problem z wrastającym paznokciem zawsze sprawdzam czy juz obciąć czy poczekac jeszcze i zazwyczaj wychodzi raz na tydzień póltora a nieraz nawet co dwa tygodnie. Widocznie mają po mnie to, bo mnie tak wolno u stóp rosną paznokcie, że mogę obciąć je dopiero po miesiącu, a ostatnio po ciązy to już drugi miesiąc nie ścinałam paznokci u stóp i nadal ledwie co odstaje paznokieć.

Ja zdecydowanie wolę obcinać tymi malutkimi nożyczkami niż obcinaczami. U rąk obcinam zazwyczaj jak mała śpi, bo na śpioszka robi się to najlepiej :slight_smile: u nóg potrzebuję pomocy męża, który trzyma machające nóżki i stópki, bo wolę jej przytrzymać niż obciąć za daleko aby wdała się jakaś infekcja i ją bolało. A jak często obcinam - chyba raz na tydzień u rączek a u nóżek rzadziej. W zależności jak widzę potrzebę ale chyba nie częściej.

My swego czasu, obcinaliśmy paznokcie podczas snu, czułam sie pewniej ze mała nie poruszy rączką czy nóżką.
Łatwiej i szybciej obcinało mi sie nożyczkami oczywiście przeznaczonymi dla niemowląt z zaokrąglonymi końcówkami, jednak obcinając obcinakami, miałam wrażenie ze przycinają krócej paznokietki, co starczało na dłużej, ale wygodniejsze mimo wszystko nożyczki.
Obecnie nie mamy problemu z obcinaniem paznokci.

Do tej pory nie było problemu z obcinaniem paznokci ale od 2 tygodni ja musze obcinać a ktoś inny zabawiać Jaśka bo wierzga , szarpie się i nie daje sobie obciąć pazurków. Czasem udaje mi się cos obciąć jak śpi ale to rzadkość.

U nas problem jest zwykle z nóżkami, bo z rączkami jakoś da się zainteresować małą i jest ok, natomiast dolne kończyny to jest kłopot… Mała denerwuje się strasznie, ale staram się to robić ‘na raty’ i próbuję ją zainteresować czymś.

U nas problemu nie ma, sadzam młodą na kolanach i obcinając pazury po prostu je liczę w jakiś zabawny sposób. Wczoraj obcinałyśmy u nóżek i zbuntowała się dopiero przy ostatnim paznokciu :slight_smile:

ja tez zawsze go rozbawiam , jak ma dobry dzien to łyknie a jak zły to jeszcze bardziej wrzeszczy …ma bardzo brzydkie paznokcie od stóp te duze paluchy …kiedys zrobie zdjecie to pokaze …mam wrazenie ze go bola.

Monika zwrócić uwagę czy nie wrastają, czasami jedno zbyt krótkie przycięcie paznokci wystarczy, najlepiej paznokcie obcinać po kąpieli wówczas są miękkie i łatwiej je skrócić.

Ja rowniez obcinam corce paznokcie jak nie spi, nie wiem jak udaje sie to mamo zrobic podczas snu, bo moja od poczatku sie budzila przy takim zabiegu. Nozyczki mam z Canpolu, te zaokraglone. U rak obcinam na okraglo, u nog rzadziej na prosto. Tez stodsuje metode wierszykow, i zagadywani malej, tak by z ciekawoscia niejako sobie dala obcic te paznokcie.
Petronela.w. MI rowniez w szpitalu polozna powiedzila ze piersze obciecie ma byc dopiero po 4-6 tygodniach, bo latwo o zakazenia itd.
Aha, probowalam obcinaczki, zamiast nozyczek ale nam nie wychodzilo, i powrocilam do nozyczek;)