Drogie mamy, kiedy spakowałyście torbę na porodówkę? Zaczęłyście wcześniej kompletować wyprawkę czy na ostatnią chwilę? W którym tygodniu się spakowałyście i byłyście gotowe na poród?
Lubie miec wszystko pod kontrola i wszystko zaplanowane.
Wiec wyprawke zaczelam kompletowac dosc szybko, jakos w okolicach 4 miesiaca zaczelam wszystko powoli kupowac. Wolalam kupic to co mi sie podoba a nie to co aktualnie jest " bo musze miec na juz". Dzieki temu moglam tez wyhaczyc super promocje ![]()
Walizke mialam spakowana we wrzesniu mimo ze porod pod koniec pazdziernika mial byc. Mialam spokojna glowe ze jestem przygotowana na wszysyko. W domu tez spakowałam w woreczki strunowe gotowe zestawy ubranek w razie czego jakby mial mi wziac maz.
Ja pakowalam sie w godzine przed wyjazdem ![]()
bo mowilam ze nie bede zapeszac i szybciej sie pakowac
Rzeczywiście przy pierwszej ciąży wcześniej zaczęłam przeglądać strony internetowe i sprawdzać ceny potrzebnych rzeczy, a sama walizka była już spakowana prawie 2 miesiące wcześniej
ale lubię mieć wszystko przygotowane wcześniej - to mi daje poczucie bezpieczeństwa.
Ja torbe do szpitala pakowałam ok 6 msc wolałam byc przygotowana gdyby sie zaczal porod a nie biegac i szukac potrzebnych rzeczy ![]()
Ja zaczynałam wcześnie już w 6 miesiącu zaczęłam kupować raczy po trochu żeby tak wszystkiego na raz nie odczuć. Torbę miałam spakowana na początku 8 miesiąca oczywiście zmieniana była jeszcze kilka razy ale miałam gotową. Ja nie lubię na ostatnią chwilę
U mnie było dość łatwo z tym ponieważ miałam cukrzycę ciążową a przy niej rekomenduje się rozwiązać ciążę przed 39 tc. Torbę szykowałam już od 32 tc, a ostatecznie spakowałam ja w 35/36 kiedy jeździłam na ktg. Lekarka mnie poinformowała że może się zdarzyć że coś wyjdzie nie tak i dobrze być przygotowanym na to że można zostać na oddziale patologii
Ja spakowałam się miesiąc przed porodem. Ale szczerze mówiąc idąc na porodówkę nie wzięłam tej torby za namową męża
Mieliśmy już termin porodu i nic się nie działo, więc zgłosiliśmy się na izbę przyjęć, żeby zrobili nam KTG i sprawdzili czy wszystko w porządku. Ale nastawiliśmy się z mężem, że wszystko będzie okej i na pewno mnie puszczą do domu (tym bardziej, że był to 01.05). A tu niespodzianka, zostawili mnie do indukcji! ![]()
Na szczęście mieszkamy ulicę od szpitala, więc mężowi 10 minut zajęło przyniesienie torby z mieszkania ![]()
Walizkę kupiłam specjalnie małą na rzeczy do szpitala
pakowałam w 35 czy 36 tygn 1szej jak i 2giej ciąży ![]()
Jak zobaczyłam 2 kreski w 1szej ciąży to od razu zaczęłam patrzeć na ubranka ![]()
Indukcje? A co sie działo , ze Cię zatrzymali przed teeminem ?
W terminie, pojechala na ktg w terminie porodu i ją zostawili, to dosc czeste
Ja spakowałam się już miesiąc przed ,wolałam mieć wszystko przygotowane wcześniej tym bardziej że tak lekarz mówił że może być wcześniejszy poród albo szybki i faktycznie urodziłam w 1,5godz
spakowałam dwie oddzielne torby jedną na porodówkę drugą na oddział, malutkiej i swoje rzeczy oddzieliłam w torebki próżniowe i podpisywałam jeśli zaszła by konieczność żeby ktoś podał wtedy idzie to sprawniej , całą wyprawkę robiłam po 6 miesiącu ![]()
Też urodziłaś 1go maja ? ![]()
Spakowałam w 36 tygodniu, żeby mieć wszystko gotowe na spokojnie ![]()
Pracowalam do ostatniego dnia w tej drugiej ciazy… spakowalam sie na ostatnia chwile
i chyba dobrze bo niczego nie zapomnialam. Co prawda liste dostalam ze szpiyala co potrzebuje a co mi dadza… i wiekszosc rzeczy zamowilam w internetowej aptece lub sklapach dla dzieci
tskze bez stresu na szybko ![]()
Wyprawkę zaczęłam kompletowac jakoś w polowie ciąży, stopniowo. Torbę spakowałam tydzien temu czyli 3 tygodnie przed terminem
pewnie jeszcze coś dopakuje albo wypakuje do czasu rozwiązania ![]()
Ja wyprawkę zaczęłam kupować ok 4 miesiąca, a torbę spakowałam, jak dowiedziałam się, że skraca się szyjka i możliwe, że poród będzie szybciej
czyli ok 8 miesiąca
No tak , tak ale myślałam ze cos się dzieje bo napisala ze myślała ze do domu wróci ![]()
W pierwszej ciąży miałam już wszystko gotowe i spakowane ok 30 tc. Miałam do tego momentu wszystko zrobione, wyprane i poprawiane ciuszki, wszystko ogarniete. Ogólnie jestem takim typem, że muszę mieć wszystko dużo wcześniej przygotowane, bo w innym przypadku jestem nerwowa. Natomiast teraz jestem w 33 tc i powoli zaczynam kompletować apteczkę. Jak się uda to w przyszłym tygodniu będę chciała się spakować i zacząć ogarniać ciuszki dla dziecka. Ale zobaczymy jak to pójdzie, bo plany planami, a życie życiem ![]()
Ja zaczelam kompletowac jak juz poznalam plec dziecka. Tez nie lubie czekac na ostatnią chwilę, a tak to powoli, na spokojnie, czesc zakupilam na promocjach. I juz pozniej mialam spokojną glowe, nie martwilam sie czy zdążę
. Tez latwiej rozlozyc to wszystko w kosztach bo jednak ostatecznie sporo sie tego nazbiera.