Owoce i karmienie piersia

Gdybym wcześniej wiedziała że mogę jeść grzyby ehhh… nie minęło by mnie tyle smakołyków

Monika ja dopowien tylko, ze pieczarki okolo roku juz mozna dawac :slight_smile: Sa bardzo zdrowe no i pewne, bo na 100proc nie trujace :slight_smile:

Mi sie zdarza jesc pikantne, ostatnio np troche za duzo dodalam papryki chilli do leczu :smiley: ale malemu nic nie bylo :slight_smile: Ja rowniez jem sosy, ostatbnio zupe grzybowa jadlam :slight_smile:

Dziś wypróbuje jak to z tymi pieczarkami jest :slight_smile:

grzybow u mnie na codzien sie nie jada tylko w swieta ale salatki z pieczarkami czy rozne miesa to jak najbardziej. Staralam sie jednak unikac pieczarek bo nie wiedzialam czy kosztowac czy nie a że idą kolajne swieta to salatki z pieczarkami napewno sie rownież pojawia.

Powiem tak, nie wiem czy to przypadek czy też wina pieczarek, ale mój synek dziś od rana męczy się z brzuszkiem, a wczoraj jadłam ptysie z pieczarkami. Ja tak na wszelki wypadek na czas karmienia rezygnuje z wszelkich grzybów.

Ja nie lubię grzybów, więc problemu nie mam, lubię pieczarki ale są bardzo niezdrowo naszpikowane chemią, wspomagaczami wzrostu

Znajomej córka byla kp i bardzo wymiotowala, prawdopodobnie po tym jak jej mama zjadla grzyby. Byc moze nie kazdemu one służą. Mi tez zdarza się byc bardzo ciężko na żołądku po grzybach;)

Mój malutki od rana tak sie spina że nawet spać spokojnie nie może :frowning:

Michasiu ja już podałam ten link wyżej:)
Zezowata może nie ma to żadnego powiązania z pieczarkami, teraz zrezygnuj na jakiś czas a potem spróbuj ponownie i obserwuj dziecko. Jak powrócą bóle to może już świadczyć że dziecku one nie służą.

Tak zrobie. Za jakis czas znów spróbuje :slight_smile:

agn_kaw, podobnie ja miałam ze smażonym, po kilku razach doszłam do tego dopiero, że to na pewno tu jest problem. grzybów nie lubię, więc nie miałam problemu, ale sporadycznie pieczarki gdzieś się pojawiły to odrobinę zjadłam. Mała nie reagowała. Wszystko trzeba sprawdzić na sobie i dziecku, bo każde inaczej reaguje.

magros dlatego jak na początku coś wprowadzałam do swojej diety zawsze obserwowałam dziecko, teraz praktycznie wszystko jem i dziecku nic nie jest. Jednak nie z każdym dzieckiem tak musi być, jest to indywidualna sprawa.

Ja od razu wszystko jadlam :slight_smile: wiadomo na poczatku unikalam kapusty, cebuli…no i tez obserwowalam malego…okazalo sie ze to silny chlopak i daje mamusi pojesc heheh

No ja mam problem z małym. Często ma problemy z brzuszkiem i nie mogę jeść wszystkiego :frowning: