Opieka nad niemowlakiem w nocy

Dobrze jak mąż jest chętny do wstawania mój niestety nie był tak chętny głównie wstawać musiałam ja

@pannaXoanna Mam nadzieję, że u nas te wędrówki też nie będą często.
@Agatkaa znam to, mój w ogóle nie wstawał w nocy, bo dziecko na piersi i to tej piersi szukało w nocy. Pewnie inaczej by to wyglądało, gdyby był przyzwyczajony do mieszanego karmienia, ale na butli zasnął z tatą tylko raz, więcej chęci i prób nie było :face_with_diagonal_mouth:

1 polubienie

U nas synek spał w lozeczku w naszej sypialni, jak sie budził to miałam go blisko :slight_smile: bałabym sie ze jakby byl w innym pokoju to bym nie usłyszała :stuck_out_tongue:

Ja też, 2 razy się zdarzyło, że nie usłyszałam córki w łóżeczku obok, a co dopiero z innego pokoju :grinning::rofl:

Drzemka w osobnym pokoju to dla mnie idealny pomysł na udany sen. Ale tylko pod warunkiem, że mąż jest w domu i będzie czuwał nad maliszkiem. A ja mogę się wychillować.

Jestem mamą kp, więc kiedy dziecko płacze ja wstaje, nie widzę potrzeby żeby angażować męża, tym bardziej, że on wcześnie wstaje do pracy, szybko przebieram, karmię bywa, że zasnę wtedy maluch zostaje z nami w łóżku, ale zwykle staram się odkładać malucha do łóżeczka, które jest w naszym pokoju. Kiedy jestem skrajnie zmęczona budzę męża i on przybiera dziecko, nie ma z tym problemu. Nasze dzieci są rannymi ptaszkami więc kiedy się obudzą tatuś się nimi zajmuje, a ja mogę sobie chwilę dłużej pospać :blush:

Mój synek budzi się co 2,5-3h, rzadziej 4h w nocy i zazwyczaj usypia po jedzeniu a KP. Jednak ostatnio się zastanawiam czy już nie jest za duży ( ma skończone 6 miesięcy) na takie częste karmienie i wybudzanie. Czy to może wynikać z tego że na przykład mleko z piersi nie jest tak kaloryczne?

Nie patrzyłabym pod tym kątem. Mleko matki nie jest mniej/bardziej kaloryczne. To mit, który już dawno został obalony. Mleko dopasowuje się do dziecka. Każde dziecko rośnie i dojrzewa inaczej, może potrzebuje po prostu bliskości. Moja ciotka do roku wstawała co 2 h z zegarkiem w ręku też przy KP.

U nas maluszek śpi obok mnie w dostawce Dzięki temu nocne karmienia są dużo łatwiejsze a ja śpię spokojniej, wiedząc, że mam go tuż przy sobie. Zazwyczaj budzi się 2–3 razy w nocy a do dziecka wstaję głównie ja tata dołącza nad ranem, gdy mogę jeszcze chwilę pospać

Synek do 20 miesiaca spal w łóżeczku w Naszej sypialni. Co do wstawania - tutaj różnie. Jak na poczatku Malu wstawal czesto na mm intrzsna je bylo zrobic to wstawalismy oboje. Potem na przemian:) mąż nawet jak mkal rano do pracy to i tak wstawal :wink:

Też się zastanawiałam nad ta bliskością…. Chodź mój mały jest tylko na piersi to wyjątkowo dużo waży bo ponad 8kg (jest na 75 centylu) a tu jeszcze tak często je :face_with_peeking_eye:

Myślę, że nie ma też co aż tak mocno przywiązywać wagi do tabelki z centylami. Inna sprawa, gdyby nie przybierał, wtedy może to być problematyczne i jednak się człowiek zamartwia. Z resztą sporo dzieci w pierwszym roku wychodzi poza swoje ramy, a później zaczynają się pierwsze aktywności i dzieciaczek nie ma ani nadwagi, ani problemów z tym związanych :sweat_smile: myślę, że u takiego malucha to potrzeba bliskości, zapewnienie bezpieczeństwa :sweat_smile:

1 polubienie

Też myśle, że nie ma co sìe przejmować tymi centylami itd. Dziecko ma jeść na żądanie. Synek też nalezal do tych wiekszych. Zaczął ravzkowac, chodzić i juz nie widać żeby mial za duzo kg :slight_smile:

Aż tak się nie przywiązuje do centyli ale sprawdzam na bilansach czy jest ok :crazy_face: też tak sobie myślę że jak zacznie już na poważnie raczkować to nie będzie to widoczne …… a już zaczął raczkować.

Dokładnie, gdyby dziecko nie przybierało na masie to wtedy trzeba się przejmować centylami. Ale jeśli jest w górnych centylach to pewnie z czasem się wyrówna. Mój syn zawsze jest ponad 90 centylem jeśli chodzi o masę, ale to kwestia tego, że jak się urodził miał prawie 4 kg i w ogóle jest duży. Nie ma takich wałeczków tłuszczu. Teraz ma 6 miesięcy i waży prawie 10 kg, ale on jest długi, więc nie widać, żeby był jakoś szczególnie gruby.

Generalnie nie jest dobrze gdy spada lub wzrasta az od 2 progi centylowe. W innych przypadkach jest wszystko ok czyli " idzie swoim centylem" .
Moj pierwszy syn urodzil sie makrosomem i faktycznie caly czas byl w 97centylu, o ile na poczatku bylo to widac to od czasu kiedy chodził to w ogole nie widac. Teraz ma 5,5 roku, jest wysoki ale w ogole nie jest gruby, wrecz spodnie na 122 sa dobrw na dlugosc a z pupy spadaja :rofl:

Na zadanie jesli jest karmione piersia bo jesli mm to tu juz bym tak nie szalala. W moim bliskim otoczeniu jest dziewczynka, ktora byla przekarmiana mm bo byla glodna. Obecnie ma 4lata i nadal pomimo ruchu jest “duza”.
Te siatki sa po to zeby wlasnie wylapac takie sytuacje gdy dziecko za szybko badz za wolno przybiera na masie. Moze nie warto sie nimi przejmowac ale warto miec je na uwadze.

Tak, tylko z drugiej strony wytłumacz np 6-7 miesięcznemu maluchowi, że nie dostanie więcej mleka, bo przekracza siatkę centylowa. U nas był problem w 3 miesiącu, córka jadła o wieeeele więcej, niż zalecał producent na opakowaniu, dodatkowo piła też moje mleko, po czasie jej to przeszło, teraz jest „prawidłowo”

1 polubienie

Dokładnie, też tak uważam :upside_down_face:

Ale jakoś nie wyobrazam sobie, ze odmawiam dziecku mleka modyfikowanego. Jesli widze że potrzebuje.

1 polubienie