I tu jest pies pogrzebany…. Mi powiedziała że ja się dobrze czułam i byłam w II trymestrze i to najlepszy czas i człowiek się najlepiej czuje
Że ona nie mogła mi pomagać bo miała już dziecko i była w ciąży a ja dopiero byłam w ciazy…… ze ja miałam męża do pomocy a ona nie , ze ja mam windę a ona nie i tak zawsze jest ze ona ma pod górę a my wszyscy z górki … ja już przywykłam ale stale sa takie przepychanki …….
Dokładnie o tym mówię tym bardziej że mój mąż jak pracuje 12:00 20:00 to on poza odprowadzeniem dziewczynek do przedszkola już mentalnie jest w pracy jego nie widzę bo on oczywiście musi się wykrzykować do pracy to zanim on się wykąpie zanim on coś zrobi to jak tylko nie było.
@Michaska przepraszam co to znaczy że ty miałeś męża do pomocy a ona nie to znaczy że co Maria i niepokalane poczęcie ![]()
![]()
![]()
To że ona mogła się czuć dobrze w drugim trymestrze to nie znaczy że ty musiałaś się dobrze czuć A zakładanie że ktoś coś miał i tak dalej no jest chore
Szczerze jak ja nienawidzę jak ktoś robi z siebie taką ofiarę. Przez takie zachowanie tym bardziej nie chce się komuś pomóc
Ja to wszystko wiem ale taka ma właśnie mentalność moja siostra…. Jej źle i trzeba pomagać a wszyscy zdrowi i powinni jej służyć …. I stale mam właśnie konflikty z nią i się nie dogadujemy bo ciężko z kimś kto jest egoistyczny i myśli tylko o sobie…. Też mi powiedziała ze ona źle zniosła cc a ja dobrze i w sumie nie wiem skąd to wiem ![]()
skoro mało gadamy razem
Ale przysięgam moja ciotka z moją matką miały podobnie ta zawsze stawiała się w roli ofiary jaka jest biedna i zawsze trzeba jej pomagać a moja matka tylko przewracała oczami i po prostu nie mogła wytrzymać. Tylko tutaj szła kwestia finansowa ile razy można pomagać dorosłemu zdrowemu człowiekowi który mógłby wziąć i zakasać rękawy i wziąć odpowiedzialność a nie tylko zgrywać ofiarę
Oj tak , to jedyna osoba ktora nie obiecywala a zostala najpepsza ciocia . W ogole to my sie wlasciwie przez moja ciaze zaprzyjaznilysmy
przedwczoraj i wczoraj mala miala kryzys i nie chciala mi spac do 1 w nocy , wiec wczoraj chcialam ja zmeczyc zeby szybciej poszla na drzemke . A byslysmy umowione na spacer , ale pomyslalam, ze jak sie wybawi na podworku to ominie mnie dramat na miescie , wiec zadzwonilam po moja przyjaciolke i przyjechala ze swoim psiakiem . Jak pojechala to 5 minut i mala spala
nawet jak ide na sale zabaw to czasem chodzi z nami , bo kna z tych lekkich i lata z mala po gornej konstrukcji ![]()
To u nas kwestia finansową nie gra roli…. Chodź nie powiem bo moja siostra wiecznie opowiada że nie ma kasy itd i często rodzina też ja wspiera…. Jak nie pieniądze dają to coś kupują a to sprzęty a opłacają lekarzy itd
Wiadomo staram się jak najwięcej poświęcać jej uwagi ale no nie mogę być w 100% tu i tu bo jednak maluchy wymagają więcej uwagi.
Wiem dokładnie znam tę sytuacja od podszewki tyle że ja mam jednego malucha ![]()
A ogólnie chce się zajmować i wraca z miłą chęcią ? Czy wolałabym siedzieć jeszcze dłużej w pracy? I jak np u was jest wtedy z teściową ? Odwiedza ciebie jak go nie ma ?
U siostry też tak jest że więcej uwagi poświęcają synkowi a nie jego starszej siostrze i też jest zazdrosna
czasami i to normalne w sumie
U mnie dwa maluszki a zaraz dojdzie 3 maluszek ![]()
@Michaska u mnie na szczęście aż takiej zazdrozci nie widzę , na początku widziałam u mojej córeczki jak pojawił się synek zazdrość i u córki najstatszej jak pojawiła się córeczka ale to tylko na początku później im minęło .
Ja wręcz z teściową nie mam kontaktu. To jest tak specyficzny człowiek i szczerze bardzo się cieszę. Jej nawet na święta się nie zaciągnie aby do nas przyszła.
On się bardziej zajmuje starszą. Młodszą niby też, ale raczej potrzebuje wytycznych ![]()
![]()
![]()
Wiesz co on ma pracę taką że ma podstawę plus procent więc zawsze znajdzie się pretekst by posiedzieć dłużej. A najbardziej mnie denerwuje jak mu coś tam wymyślają i dlatego że on ma właśnie taki system to on będzie zrywał nocki aby na przykład przeczytać maile po jakimś urlopie i tym podobne. Co jest dla mnie niezrozumiałe, ale no cóż
Widocznie dobrze to rozegrałaś że dzieci je miały ale zniknęła bo dzieciaki wiedziały że też im poświęcasz czas i nic nie tracą.
Siostry córa przez to że był oddzielana od brat to czasem wyglądało jakby im dosłownie przeszkadzała i ta zazdrość okazywa bijąc po kryjomu małego
Staram się poświęcać każdemu ten czas , ale i wydaje mi się że też się przyzwyczajały stopniowo że już nie są sami ![]()
Nie no fajnie że doszłaś do takiego momentu że już nie mają tego w głowie