Mamy rocznego synka ale zawsze chciałam mieć dwójke i ciagle myslalam tylko o trudności przy niemowlaku całkowicie zapominając o tym że jak rodzeństwo jest już trochę większe to dochodzi logistyka związana z zajęciami dodatkowymi, odrabianiem lekcji czy nauka. Podziwiam rodziców który mają więcej niż 1 dziecko bo to duże wyzwanie
@Natalia92 super że młody ma takie zajęcia dodatkowe,
Ja córkę też będę chciała zapisać na dodatkowe zajęcia, bo to dużo daje w rozwoju i nauce. A macie jakąś pomoc? Babcie czy dziadka by został z kimś ?
Dla mnie to jest przepaść. Ogólnie przy jednym dziecku masz na wszystko więcej czasu. Przy drugim częściej wrzucasz na luz bo nie da się rozdwoić
No tak przy dwójce z czegoś trzeba rezygnować…… bo nie da się 100% z jednym i 100% z drugim
Oj tak to prawda , coś o tym wiem
@be.at.a ja jak dowiedziałam się pół roku po porodzie córki że znów jestem w ciąży myślałam magko za wczesnie nie poradzę sobie i pyk nie jest naprawdę tak strasznie
jak dowiedziałam się znów po 9 miesiącach po porodzie synka że jestem znowu w ciąży to myśl odrazu nieee no teraz to będzie mega ciężko jak sobie poradzić ale z biegiem czasu czuję że jakoś napewno podołam ![]()
Mnie bardziej by też poród przerażał , że znowu tak szybko trzeba to przeżyć ![]()
![]()
ale co do tych nie przespanych nocek to tam nic to jest ![]()
![]()
Wiesz co człowiek musi podołać bo nie ma innej sytuacji. Super jak mam większą pomoc, ale jak nie ma, to jest jak jest czasu się nie cofnie będzie 3 maluchów trzeba zakasać rękawy i tyle.
Chociaż tak to pierwsza myśl Boże nie dam rady jest przetłaczająca
Dla mnie chyba najgorsza myśl to była że bardzo się bałam że starsza coś straci Jak pojawi się młodsza w sensie nie będę miała tyle dla niej czasu z jakiś zajęć będziemy musiały zrezygnować i tym podobne i tak ma to miejsce a z drugiej strony jak ja widzę jak starsza jest zaangażowana. Teraz mała poszła do żłobka do tej samej placówki co jest starsza i obydwie nauczycielki mówią jak jedna do drugiej piszczy jakie to jest piękne to kurcze aż serce rośnie. Później zaczyna się te obawy nie miały takiego racjonalnego bytu
Oczywiście że da się radę bo nie ma wyjścia…. Moja siostra tak ma że narzeka że nie daje rady ze zmęczoną że nie wyspana itd… i domaga się by każdy jej pomagał bo ona biedna przemęczona…. I liczy stale na pomoc i obrażona jak się jej nie pomoże… no ale kurcze jak ktoś się decyduje na dzieci a w sumie na drugie to już wie co i jak i dla mnie takie zachowanie jest nie na miejscu
Dziękujemy za obszerną odpowiedź
![]()
Dziękujemy za podzielenie się doświadczeniem
![]()
Dziękujemy za komentarz
![]()
Bardzo dziękujemy za wypowiedzenie się
![]()
Szczerze nie rozumiem takiego podejścia. Pomoc to jest dobra Wola nie będę ukryła ja nie raz siedzę i ryczę z przemęczenia zwłaszcza jak mąż ma 12-20. Dziewczynki coś chcą i to zazwyczaj starsza chce wtedy kiedy na przykład karmię małą albo cokolwiek i wiadomo nie zostawię małej i nie odejdę od jej stoliczka bo może się wszystko wydarzyć. Zwłaszcza że mała to jest naprawdę mały zbój.
Bardzo jestem wdzięczna jak przyjdzie moja mama i mi pomoże ale nigdy nie biorę tego za pewnik. Do niej nie potrafię mieć żadnych pretensji jeżeli zadzwoni mi i powie że nie da rady jeżeli potrafię mieć fochy to na mojego męża bo dla mnie mógłby się angażować trochę bardziej
Też tak mam że doceniam jeśli ktoś mi pomoże ale w żadnym razie nie biorę tego za nic pewnego. Dziecko jest moje i męża i to nasz obowiązek żeby się nim zająć, a nikt inny nie musi się tym przejmować tak właściwie
No i właśnie. Co innego być wdzięcznym że ktoś pomaga i wiesz mieć trochę pokory u takie zrozumienia że to niczyj obowiązek tylko dobra wola. Ja też tego nie rozumiem ale też często się nasłuchałam jak jej nie pomogłam jak byłam w ciąży a przecież się dobrze czułam…… Nogdy też jakoś nie wykazywała wdzięczności jak ktoś pomógł ….
Ja tez bardzo doceniam . Kiedys gdy maz byl w pracy strasznie rozbolal mnie zab . Cala noc nie spalam , bo doslownie rozkladal mnie bol . Na szczescie moja przyjaciolla przyjechala po mnie , zaopiekowala sie w czasie mojej wizyty mala a ja moglam spokojnie posiedziec u dentysty .
Tak samo bylo jak jechalam do innego miasta z mala do lekarza . Tez pojechala ze mna , bo ja nie czulam sie pewnie zeby pojechac zupelnie samej z corka .
Dobrze jest miec takie osoby wokół. Wiadomo , ze nie zawsze maja mozliwosc pomoc , ale w moim przypadku zawsze ktos sie znajduje (oczywiscie gdy meza nie ma )
U nas , to powiem szczerze już dla sfatszej nie mam tule czasu jak kiedyś kiedy była jedynaczką, kiedy jestem sama to nie da rady ją tak przypilnować przy nauce . Muszę zabierać dzieciaki z pokoju bo pchają się do niej i ona nic się nie nauczy. Chciałabym z nią wiecej czasu spędzać , ale xzasem się nie da . Ale też jest strasznie uparta , muszę kilkadziesiąt razy mówić zanim zrobi to o co ją proszę ![]()
@JoannaMP oj tak takie osoby to skarb , ja sama wiem coś o tym , czasami potrzebna jest mi pomoc kiedy muszę pojechać do lekarza . Albo kiedy jestem naprawdę bardzo zmeczona a teraz w ciąży to dość często padam na twarz .
A ona tak wszystkim chętnie pomaga? A pomogła Tobie jak byłaś w ciąży? Ciąża to specyficzny stan i skąd miała pewność, że dobrze się czułaś. Tym bardziej, że mogłaś się dobrze czuć ale na tyle że potrzebowałaś wypoczynku, a nie zajmowaniem się jakby nie patrzeć nie swoimi dziećmi
@Mama03 właśnie o tym mówię i jak starsza wcześniej jako jedynaczka wręcz mało czasu spędzała sama tak teraz coraz częściej idzie do swojego pokoju ma swój świat i wiem że to naturalne a z drugiej strony trochę mi przykro. Albo właśnie głupio mi bo w tym roku nie miałam za bardzo jak ją wziąć na rower bo u nas jest bardzo stromo górki itp. A pomimo SUV-a to średnio zmienić i rower i wózek
Znam to . Często płaczę z przemęczenia bo wszystko Ojezu na mojej głowie a moj jest w pracy od 8-20 czasami dłużej … to czasami jest takie wykończenie że się nie chce nic ani książki przeczytać , bo marzy się tylko o tym żeby odpocząć i się wyspać. Ja czasami ledwo mam czas żeby wziąć prysznic czy zjeść…
Super że masz taką przyjaciółkę
ja wśród znajomych to nie wiem czy bym miała taką możliwość, ale pewnie jakby była niezbędna konieczność to by się coś udało
zwykle udaje się mężem czy rodzicami właśnie ![]()