Odszkodowanie nnw

Ciebie to strach sie babo bać hahahhaha :grin::grin::grin::grin:

Ubezpieczalnia sie o tym przekona :joy::joy::joy::joy:

1 polubienie

@DaNutka :rofl::rofl::rofl:No wiesz moja ręka nie rusza się jeszcze tak jak powinna co prawda jest super ale nie idealnie. Sam pan doktor jak mnie zobaczył w poniedziałek to się pytał jak ja to zrobiłam w 5 tygodni :rofl: w szoku chłop był hahahaha i w końcu stwierdził że to jego zasługa bommi tak dobrze rękę poskładał a ja się śmiałam że się wystraszył jak mu grozilam na sali operacyjnej że jak mi źle złoży to go znajdę bo wiem gdzie mieszka :rofl:a w końcu po coś to ubezpieczenie płace. Nie złamałam sobie ręki żeby wyłudzić odszkodowanie. Ale jak już jest złamana to niech dają kasę :rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

Moja ciocia miała zabieg na cieśń dloni zobaczymy co jej powiedzą , roszczenie w jej imieniu składała agentka, wiec no zobaczymy…

1 polubienie

Brat miał przepuklinę dostał 350 zł :smiling_face: bo to zabieg w 4 klasie

2 polubienia

Zawsze trzeba pisać odwołanie, oni dają zawsze ten najmniejszy próg.
Tata też miał zespół cieśni nadgarstka i miał operację na obie ręce i też dostał minimalną kwotę , jak napisałam odwołanie to dostał jeszcze raz tyle. Dodatkowo dostał jeszcze za to że leżał w szpitalu i rekonwalescencje po szpitalu bo był na zwolnieniu.
Ja zawsze na końcu pisze tekst typu : moim zamiarem nie jest naciąganie (nazwa ubez) na wypłatę odszkodowania, moim celem jest jedynie uzyskanie bez wątpienia zasadnego odszkodowania do uznanego uszczerbku na zdrowiu.

1 polubienie

Smieszne sa te ich kwoty. Mi kiedys co prawda w aucie, zaproponowali cos okolo 1000 zl za przyrysowane drzwi i caly nastepny element, ktore de facto okazaly sie do wymiany. Odwolalam sie, ze nie chce kasy tylko w salonie na koszt ubezpieczalni robilam. Wyszlo okolo 17tys😅.

1 polubienie

Onwidzisz dobrze wiedziec, ciocie tego samego dnia wypisali , ale chorobowe miala 3 mce.

No dokładnie. Tak samo mi chlop przywalil i chcieli dac grosze. Narzeczony sie nie zgodził. Finalnie wymiana zderzaka bo zaczepy pourywane / wizualnie nie było tego widać/ , porysowany lampa do wymiany i to kilka tys bylo, oni wyznaczyli gdzie samochód oddać do serwisu
Byla wtedy policja bo z małą córka jechalam , a ściana deszczu wtedy była, i czekaliśmy dlugo na policję, donrxe ze młoda ie płakała, oni tez sie pytali czy z dzieckiem w porządku

@Inka404 a Ty jak sie masz wgl? Jak Twoje samopoczucie ???

A mnie znowu pan na parkingu przerysował samochód. Nie chciał się dogadać więc była policja. To był okres covida więc pan z ubezpieczenia miał zrobić wideo oględziny ale coś było nie tak z linkiem i na laptopie ani telefonie nie było nic widać mimo że kamera działała. Więc pan przeprowadził teleogledziny. I pyta się co jest uszkodzone a ja mówię że felga przerysowana delikatnie, na oponie widać przetarcie na zderzaku i błotniku. A pan do mnie a lampa a ja mówię nie wiem nie znam się więc mi mówi niech pani ją dotknie i zobaczy czy się rusza a ja mówię no rusza się. Więc pan stwierdził że uchwyty mogą być urwane. Zaproponowali mi 2200 zł a ja liczyłam na jakieś max 500 bo tak naprawdę te zarysowania można było spolerowac tylko na błotniku zrobić lekką zaprawie. Jak mi pan powiedział 2200 to mi się oczy zaświeciły i się pyta czy się zgadzam a ja do niego ,no wie pan ja się nie znam. Zaprowadzę samochód do warsztatu to się dowiem czy to wystarczy jeżeli nie to będę pisać odwołanie, a pan się mnie pyta czy chcę samochód zastępczy jak ten oddam do warsztatu a ja mówię że no nie bardzo mam czym do pracy dojeżdżać więc musiała bym taty prosić żeby na kilka dni pożyczył mi swój. Więc pan mówi ok to jak pani nie weźmie samochodu zastępczego to dajemy jeszcze 500 zł na paliwo do taty samochodu i jakieś podziękowanie że pożyczył :rofl::rofl: finalnie mąż spolerowal samochód że śladu nie ma za może 50 zł a ja dostałam 2700 :rofl::rofl::rofl:

2 polubienia

Ooo dobrze wiedzieć, bo ja się z ubezpieczalnia jakiś czas kłócę bo za przerysowanie samochodu , wgiotle i tak dużo więcej 800 zł tylko dostałam a jak się odwołałam to po miesiącu napisali jakąś wiadomość i raz na miesiąc odpisują :rofl:

Nie ma co się nigdy godzina na coś takiego, zawsze lepiej z ubezpieczalni, można się z nimi kłócić odwoływać ale myślę
Że zawsze lepiej się wyjdzie tylko zanim się coś zrobi trzeba sprawdzić czy faktycznie osoba miała ubezpieczenie

2 polubienia

Ooo, to serio super wyszło :smile:

Tylko serwis wie jak wydrzeć kasę od ubezpieczalni robi wszystko po cenach max. Gdybyś robiła to w zwykłym warsztacie wyszło by napewno połowę taniej. Ale trudno najważniejsze że każdy zadowolony

No właśnie, ubezpieczalnie potrafią skutecznie przeciągać sprawy i zaniżać odszkodowania. Trzeba mieć dużo cierpliwości, bo często odpowiadają bardzo powoli i niechętnie.

Warto walczyć o swoje, ale najważniejsze to upewnić się, że ubezpieczenie faktycznie obowiązywało.

W oficjalnych serwisach ceny bywają wyższe, bo wiedzą, że płaci ubezpieczyciel. A w mniejszych warsztatach często da się naprawić taniej. Ważne, żeby efekt końcowy spełniał oczekiwania i wszyscy byli zadowoleni.

Tylko wiesz, dlaczego mam robic w warsztacie na jakichs tanich chinskich zamiennikach, skoro mam full ubezpieczenie i jest tam uwzgledniona naprawa w salonie BMW na oryginalnych czesciach. To juz wtedy niech ubezpieczalnia z salonem sie dogaduje🙃

Moja corka ma aktualnie 1,5roku, pracuje na pelen etat, wiec jestem wykonczona psychicznie i fizycznie🙃. Staram sie zagladac na forum ale juz nie mam tyle czasu co wczesniej niestety😔…

Pewnie że idź na komisję , oni tak straszą tymi komisjami żeby ludzie brali co dają i do widzenia .