Odświeżenie laktatora

Czy macie jakieś sposoby na odświeżenie laktatora? Mam muszlowy i myje płynem Canpol i szczotką do butelek z Rossmana z gąbką na końcu. Cały plastik stracił swoją przezroczystość i stał się matowy. Podobnie jak butelki i smoczki . Gdzieś mignął mi w necie sposób z kwaskiem cytrynowym, probowałyście może?

2 polubienia

Hej, ja butelki czasami moczę z kwaskiem cytrynowym, ale laktatora nie próbowałam. Smoczki jak robią się matowe to je wyrzucam- wymieniam smoczki co około 2 miesiące lub dłużej, niektóre smoczki dziecko używa sporadycznie więc tak się nie zużywają więc patrzę raczej na matowienie smoczka i wtedy wyrzucam. Silikonowa nakładkę (ta która dotyka piersi) powinno się wymieniać co 3 miesiące lub szybciej jeśli zrobiła się matowa. Laktator o wiele gorzej chodzi jak części są zużyte a matowa nakładka może oznaczać że już się zużyła i gorzej przylega do piersi itp
Plastikowe butelki wymieniam sukcesywnie - te które są mniejsze i były do 3+ powoli będę wyrzucać i wymieniać na większe. Zauważyłam że po tych 3 miesiącach czuć w butelkach nieprzyjemny zapach mimo sterylizacji i mycia od razu po użyciu. Ale kwasek cytrynowy działa fajnie jako takie odświeżenie butelek, niweluje zapach i faktycznie wolniej robią się matowe.

Ja też jak butelki matowieją czy smoczki to po prostu wyrzucam i kupuje nowe. Taksamo wszystkie części do laktatora prawie wymieniłam. Nie są to aż tak drogie rzeczy a higiena w tym przypadku jest ważna.

@Sylwiaa ale to jak używasz tego kwasku? Myjesz nim czy dodajesz do sterylizacji?

Wlasnie dlatego nie lubie plastiku, bo on sie po prostu zuzywa. Butelki mam tylko mammafeel ( a wvzesniej mialam szklane). Laktatora uzywalam w sumie krotko wiec jeszcze nie zdążył zmatowiec.
Smoczki upokajajace i tw od butelek wymieniam praktycznie co miesiac bo wlasnie jak matowieja to juz wiem ze musze.
Kwasku nigdy nie uzywalam.

1 polubienie

Używałam do butelek. Ale myślę że jak chcesz tylko ten pojemniczek od laktatora wymyć nim to też możesz. Plastik się zużywa dlatego matowieje. Kwasek cytrynowy nie jest jakimś żrącym płynem więc bez problemu można go spróbować

1 polubienie

Do gotującej się wody dodaje łyżkę lub 2 kwasku cytrynowego i gotuję butelki około 5-10 min i później jeszcze raz myję butelki żeby na pewno pozbyć się kwasku :slight_smile:

2 polubienia

Tak na pewno będę wyrzucać ale na razie maluchy mają 7 tygodni i butelki używam 1-2 razy dziennie a też mam kilka i używam na zmianę. Laktatora raz dziennie rano , może 2-3 tygodnie używałam kilka razy dziennie. Spróbuję kwasku a jak czas nadejdzie to po prostu wymienię :slight_smile:
@Mamina butelki od lovi chyba najmniej się zużywają , ale ten plastik jest od początku taki matowy , może nie bez powodu :grinning:

Tak, tez tak pomyslalam ze to w ogole inny plastik i odrazu jest taki mleczny i wtedy nigdy nie bedzie wygladal zle :rofl: i faktycznie nic sie na nich nie odbarwia nie matowieje nie szarzeje czy nie zolknie

1 polubienie

Ja raz dziennie sterylizuję laktator, butelki i smoczki rzadziej, ale do tej pory nie zauważyłam żeby cokolwiek zmatowiało. W sumie dobrze że piszesz bo będę wiedziała że jak coś takiego się stanie to dobrze używać kwasku :muscle:t2:

Właśnie miałam apropo pytać Was jeszcze jak często sterylizujecie same butelki i smoczki. Czytałam że przy mleku matki można myć 2 razy i potem sterylizować, a przy mm po każdym użyciu sterylizacja, do 6 miesiąca :grinning: Jak się do tego stosujecie ?

Ja z racji ze mam sterylizator od Lovi bo dostalam do testów to faktycznie po kazdym umyciu to robilam, wielki plus ze dodatkowo to suszylo wiec wyjmowalam cieple i suche :rofl:

1 polubienie

Ja karmie z butelki od czasu do czasu moim mlekiem i sterylizuje butelki i laktator po każdym użyciu . Sterylizuje też po każdym użyciu pojemniki w których przechowuje odciągnięte mleko. Wprawdzie synek już jest na tyle duży że nie musiałabym sterylizować butelek ale robię to przy okazji. Mam specjalny sterylizator do tego :smiling_face:

Ogólnie to Matowość nie wpływa na bezpieczeństwo, jeśli nie ma pęknięć ani zapachu kwasek Może trochę poprawić wygląd, ale jeśli plastik jest już porysowany, nie wróci do „jak nowy”.

Ja to liczę na to że może się jeszcze pojawi :crazy_face: bo póki co to robię we wrzątku wszystko i jeśli chodzi o plastik to traci przejrzystość :face_with_peeking_eye::smiling_face:

Pewnie najdłużej się trzymają i są ładne butelki szklane ale te z kolei są dość ciężkie i trzeba używając żeby się nie rozbiły :upside_down_face:

O ale fajnie , takim sterylizatorem bym nie pogardziła :grinning:

No to matowienie plastiku niestety jest słabe

Ja części plastikowe jak np muszle po prostu wymieniałam. Plastik się zużywa i nie miałam ochoty się bawić w jakieś gruntowne czyszczenia

Ten sposób z kwaskiem czy też np. z sodą jest trochę przereklamowany. Tzn. plastik się już po prostu zużył i nie da się go odnowić. Niestety , ale tak się dzieje z tym tworzywem. Więc trzeba to zaakceptować i chyba tylko tyle .
Też mnie to często denerwuje , ale nic się z tym nie zrobi . Plastik ma sporo plusów , ale też minusy

Jeśli chodzi o osad to kwasek jak najbardziej pomoże, czyli tak jak już wyżej dziewczyny pisały do wrzątku kwasku co łaska i dać do moczenia. Ale jeśli chodzi o zmatowienie powstałe przez rysy to nic z tym nie zrobisz. Ja jestem kpi od 6 miesięcy, muszle już były myte wieeeele razy więc też mam sporo mikrorysek od gąbki i szorowania. Tego już się nie pozbędziesz ale w żaden sposób nie wpłynie na funkcjonowanie :smile: