Odnowienie znajomości

Taaak to ta sama. Co spotkalyamy się w Warszawie :crazy_face::crazy_face:

Nie odczytala wiwc nie wiem czy w ogole nie wlecialam so SPAMU bo nie jestesmy znajomymi juz. Nooo ale jak otworzylam konwersacje to wyskoczyla mi ta stara wiec nie wiem…
Najwyzej nie odczyta. Trudno

Prędzej czy później zobaczy bo nawet w spanie jak jest to się wyświetla że jedna nieprzeczytana. A może spróbuj kliknąć zaproszenie do znajomych. Najwyżej nie potwierdzi

No wlasnie ja np spamu nie czytam, wchodze raz na pol roku i tyle. Myskakam o zaproszeniu do znajomych ale nie wiem…

Wiecie co byłam w dość podobnej relacji, która też ciągnęla się od gimnazjum. Niestety w pewnym momencie byłam zmęczona tą jednostronną relacją. Co prawda dziewczyna miała dzieci, były wspólne tematy ale tak jak określiłyście to był taki “wampir energetyczny”.
Ten kontakt baaardzo się ograniczył. Jednak wyszłam z założenia, że jednak jakaś wspólna przeszłość nas dzieli, przeżyłyśmy wiele fajnych chwil i raz na jakiś czas wymienimy się wiadomościami.
@Mamina jeśli wracasz myślami do tej znajomosci to po prostu napisz wiadomość :slightly_smiling_face: wychodzę z założenia, że w takich sytuacjach najwyżej nie otrzymamy odpowiedzi czyli…nic się nie zmieni :sweat_smile:
I taką samą sytuację miałam z moją kuzynką, która urwała kontakt. Wielokrotnie próbowałam to naprawiać i wiesz co? Stwierdziłam, że jak napiszę tą wiadomść to mnie to uspakaja, daje świadomość, że ja spróbowałam :slightly_smiling_face: i nie sa to nachalne wiadomości, a raczej te z pozdrowieniami albo z życzeniami lub z nawiązaniem do wspólnej przygody. Ps kontakt z kuzynką uratowałam i bardzo się z tego cieszę

1 polubienie

A kliknij co ci zależy. Najwyżej nie zaakceptuje

Super ze napisalas , mam kolezanke moja przyjaciółka z liceum ktora mieszka za granica i nie widziałam jej z 6 lat , przyjezdza do mamy ktora w sumie mieszka nie daleko mnie , pare razy pisalam ze jak bedzie w polsce to moze bysmy sie spotkaly … ale zero odzewu , szkoda bo bardzo bym chciała ja zobaczyc, pogadac… ostatni spotkalam jej mame i mowi ze ona ma synow z autyzmem i caly swoj czas poswieca im… a ja nawet o tym nie wiedzialam ;(

Ale zmotywowałas mnie i mysle ze tez do niej napisze co slychac :wink:

2 polubienia

Odczytała

Myślę, że mamy, które mają dzieci z trudnościami urywają kontakt po pierwsze z braku czasu i siły, a po drugie to ciężko o tym się mówi i spotyka z dzieciakami “w normie”. Pisze jako mama dziecka w spektrum :slightly_smiling_face:
To czego mi na początku brakowało to zrozumienia i własnie wiadomości “hej, jak się masz? Jak będziesz chciala pogadać to jestem” - i owszem czesto nie odpowiadałam albo odpisywałam z opóźnieniem bo nie miałam na to zwyczajnie głowy :see_no_evil:

Pewnie masz racja a jeszcze utrudnia nam to ze ona mieszka daleko a jak wraca do polski to moze wiecej czasu spędza z rodzicami, i rodzenstwem bo ma duzo :slight_smile:

To teraz będzie mieć dylemat czy odpisać czy nie. Ciekawe co zrobi. Ale w sumie gdyby ją to nie interesowało to by nie odczytała. Chyba :neutral_face::thinking::thinking:

Widzę, że jednak się do niej odezwałaś :wink: mam nadzieje, ze nie odpisze Ci czegoś w stylu, żeby się nie oddzywala albo coś w stylu żebyś dała jej spokój :wink: chociaż to chyba lepsze niż brak odpowiedzi :wink:
Jeżeli o mnie chodzi to ja bym się nie odzywała bo mi to wygląda na to, że ta relacja przestała być dla Ciebie wspierająca już jakiś czas temu, ale trzymam za was kciuki :wink:

Narazie nie odpisala. No i trudno. Przynajmniej sprobowalam i juz wiem na czym stoję.

1 polubienie

A długo nie rozmawiałyście?
Pewnie jest zaskoczona i zastanawia się co odpisać :wink:

Daj jej jeszcze trochę czasu. Może musi pomyśleć czy odpisać czy nie. Może to też dla niej trudne. A może nie wiem samochodem kieruje i nie może odpisać. No poczekaj jeszcze :slightly_smiling_face::grin:

2 polubienia

Przynajmniej masz czystą sytuację i nie będziesz miała sobie nic do zarzucenia :slightly_smiling_face:
Może też mniej będzie Cię to męczyć

1 polubienie

Zerwalysmy kontakt jak ja chyba juz bylam w ciazy. W marcu. 2024 Wiec to byl poczatek.

Szczerze mowiac myslalam ze odpisze. Dziwnie mi troche teraz

To kawał czasu, ale niech Ci nie będzie glupio, zrobiłaś tak bo tak chciałaś, nie zrobiłaś nic głupiego. Jeżeli nie odezwie się do jutra to już wiesz na czym stoisz

No wiem jak to jest. Ale cóż no przynajmniej się nie będziesz zadręczać że może by odpisała. Przynajmniej wiesz na pewno że nie chce kontaktu