Obcinanie paznokci u malych dzieci

Ja teraz, żeby obciąć paznokcie muszę się nie źle nakombinować. Teraz sadzam ją na parapet, ona patrzy a ja obcinam paznokcie. Na śpiocha jej nie obcinam, bo jak ją dotknę to zaraz się budzi.

Ja na spiocha obcinam :slight_smile: inaczej nie da rady bo jak tylko chwytam raczke to zaczyna nimi wywijac na prawo i lewo :slight_smile:

U mas tez jest juz problem z obcinaniem. Corka sie wyrywa i krzyczy:/ Musze to robic na raty, nie moge niczym jej zagadać. Przytrzymuje sila raczke , minuta i po krzyku. U jednej reki paznokcie obcinam rano u drugiej wieczorem;)

Moona u mnie to samo teraz musze kombinowac i juz mi pomysly sie koncza no i sprzet ktorym cjwilo moze sie pobawic w miedzy czasie :slight_smile:

Na początku obcinałam paznokcie na śpiocha a po kilku miesiącach zaczęłam normalnie kiedy Syn nie spał. Zawsze się przygląda co ja robię a ja w ten sposób chciałam go przyzwyczaić do obcinanie paznokci. Chciała żeby to było naturalne dla niego i teraz nie mam problemu z obcinanie paznokci mały siedzi u mnie na kolanach a ja obcinam.

Sylwia posadź na parapet u nas na razie działa , patrzy a ja zdążę obciąć jedną rękę, a drugą za godzinkę, później obcinam u nóżek. Jak to przestanie działać to też nie wiem co wymyślę.
Kasiu, zazdroszczę grzecznego synka, moja to ani chwilki nie wysiedzi i nie wysiedziała spokojnie na kolanach u mnie, a co dopiero jak bym miała jej obcinać paznokcie. Przynajmniej nie musisz kombinować :slight_smile:

Moja corka kiedys tez grzecznie siedziala jsk obcinalam paznokcie. Wystarczylo pospiewac piosenki, ani nie drgnela poki nie skończyłam, tak bylo do ok roku?juz nie pamietam dokladnie… Az jednego pięknego dnia jej sie odwidzialo i nie da spokojnie obciac. Wrzask i nerwy…trzeba kombinowac;)

Mojemu przed roczkiem , a może troszkę po nie przeszkadzało jak polewalismy co prysznicem nawet laliśmy mu wodę prysznicem do buzi śmiał się cieszył. A potem coś się odwidziało i mycie główki to koszmar.

Ewelina mam nadzieję że mojemu się nie odwiedzi. On ogólnie jest bardzo ruchliwy ale paznokcie daje sobie obciąć spokojnie chociaż ma czasami dzień na nie i wyrywa rączkę ale zdarza się to sporadycznie.

Moj zawsze spi jak obcinam :smiley: ale jak tylko biore raczki to zawsze sie choc na chwile przebudzi…albo stara sie na spiocha zabierac raczkib o mu niewygodnie :smiley:

Kasiu tego Ci życzę, bo teraz u nas jest mega problem i obciąć paznokcie córce to udreka;)

U nas obcinanie paznokci u rąk bezproblemowo się odbywa, tylko trzeba to robić sprawnie i be chwili namysłu, bo malce wykorzystują nieuwagę i zaczynają zabierać mi obcinacz. U nóżek gorzej, jak śpią to nawet wtedy ruszają nóżkami:) Oczywiście mąż nie garnie się za bardzo do obcinania :slight_smile:

A ja wczoraj 1 raz obcielam nie na spiocha :slight_smile: latwo nie bylo ale maly zajal sie obserwowaniem sufitu i jakos poszlo hehe :slight_smile: ale zdecydowanie wole na spiocha :smiley:

Włączyć ulubioną bajeczkę i do dzieła.

Dziewczyny a czy któraś z Was miala tak, ze po obcięcia paznokcia Waszym maluszkom, zrobilo sie zapalenie wału paznokciowego (pot. zastrzał)??
Mojej córce tak sie zrobilo i to na czterech palcach i lekarka nie do konca wytłumaczyla z czego to sie zrobilo, tyle ze od paznokcia. Wyczytalam ze mozliwe ze paznokieć zostal zle obcięty i takie coś moze sie zrobic… Mamy masc z antybiotykiem na to, ale boje sie zeby nie byla konieczna interwencja chirurgiczna:/

Tak, możliwe, mógł paznokietek z boku zacząć wrastać, my tak mieliśmy. A jaką maść dostaliście? My mieliśmy Mupirox, smarowaliśmy palec i robiliśmy opatrunek i pomogło.

Adamos my tez mamy te maść. Corka jednak nie daje zrobic sobie opatrunku. Smaruję jej na drzemke i na noc żeby masc sie wchlonela. Pierwszy raz zabandarzowalam jej to ale po chwili go rozwinela:/ o plasterkach nie ma mowy. Jak Ty to robiłaś?

Moglo sie to wciac ze zbyt krótkiego obciecia panokcia, albo z zakazenia po prostu :") ale nie martw sie to nic groznego za 2 dni powienno byc ok

Natka corka ma to od poniedziałku. Dzis nerwowo lapala sie za te paluszki, boje się czy jej bardziej nie boli. Po jakim czasie powinnam isc do kontroli? Myślę żeby isc w piątek.

Ewelina, odkażałam octaniseptem, jak wyschło, smarowałam maścią możesz troszkę grubiej maść się wchłonie, potem kładłam taki mały opatrunek owijałam troszkę bandażykiem albo gazą i przykleiłam plastrem, żeby to się nie rozeszło, też robiłam jak mały spał, dwa razy dziennie.W dzień i na noc. Jeśli nie widzisz poprawy koniecznie idź do lekarza. U nas naprawdę brzydko to wyglądało, paluszek podszedł ropą i był czerwony i nawet pediatra mówił, że powinnam do ortopedy iść jeśli nie pomoże, ale pomogła ta maść.