Obcinanie paznokci u malych dzieci

Natka spokojnie. Nic na siłę, bez nerwów i stresu. A jeszcze chwila i reszta paznokci też się połamie.

Kasia dzis polozna powiedziala zeby w ogole ich nie ruszac, chyba ze Mikołaj zacznie sie mocno drapac do dopiero wtedy obciac, ale ja narazie ani razu sie nie podrapal, wiec zostawiam :slight_smile:

Mojej dłuższy czas obcinalam na spiocha, ale od kilku tygodni w miarę daje normalnie. Oczywiście długo nie usiedzi, ale na 2 podejścia dajemy radę.

Grimper ja od dłuższego czasu obcinam kiedy Mały nie śpi i u nas udaje się już na jeden raz, chociaż czasami nie jest łatwo. Na pewno też doczekała się tych chwil.

Ja zawsze na śpiocha, ale jemu tak szybko rosną, że co tydzień obcinam. Muszę, bo się przez sen bardzo drapie, bo ma ostre, i tak miękkie, że aż mu się wyginają i łamią, więc wolę obciąć

Ja mysle ze tez bede stosowala metode na spiocha, bo jak patrze jak maly sie rusza i wije to predzej bym mu palce poobcinala a nie paznokcie :smiley: a takiej malej raczulki nie da rady na sile trzymac

Dziewczyny ja na samym początku też obcinałam tylko na śpiocha teraz już jest łatwiej i nie muszę się gimnastykować. Stopniowo go przyzwyczajałam do pielęgnacji i obcinania i teraz czeka cierpliwie aż mu poobcinam.

Zamarancza to i tak rzadko obcinasz paznokcie u nas rosną tak szybko, że średnio dwa razy w tygodniu szleje z nożyczkami.

Ja obcinam też raz w tygodniu u rąk. Córka ma prawie 14mcy i zaczyna się robić problem;) Do tej pory wystarczylo włączyć jakąś muzykę albo pospiewac i nie reagowala. Teraz spokojnie posiedzi przy jednej ręce, przy drugiej wyrywa sie, niecierpliwi, krzyczy. Musze robić druga rękę na raty, albo siłą niestety.

Moja kolezanka zawsze obcina paznokcie u 3 miesiecznej córki z mezem. Maż zajmuje małą a ona szybko obcina :smiley:

Mi tylko udaje się gdy synek już twardo śpi. Jest strasznie ruchliwy

A ja obcinam na śpiocha, podczas karmienia. Mały jest takim skoczkiem, ze noe ma szans zeby obcinać, kiedy nie śpi. Idzie szybko i sprawnie, obcinamy u rak raz w tygodniu

Natka, zawsze to jakiś patent:) który zresztą sami też często wykorzystujemy. Córa jest zbyt ruchliwa by usiedziała w miejscu. Zainteresowana jest tym co robię jakieś 3 paznokcie, a potem hulaj dusza. Wtedy przydaje się tata robiący dziwne miny :slight_smile:

XmasBaby my też musimy obcinać raz na tydzień, ponieważ później ma zadrapania na twarzy - strasznie ostre ma te paznokietki.

My obcinamy na śpiocha, najczęściej jak nasz maluszek jest wykąpany i pojedzony ma 3,5 miesiąca. Używamy nożyczek z zakrąglonymi końcówkami. U nóg jeszcze jeszcze nie obcinaliśmy :slight_smile:

Tylko na śpiocha inaczej po pierwsze bym się bała, a po drugie mały wyrywa ręce, bo nie lubi jak się go trzyma i krępuje, a przy obcinaniu rączkę trzeba trzymać sztywno.
Sabina ja ostatnio obcinałam u nóżek jak miał ok 3,5 m-ca właśnie i coś strasznego. Są tak malusie i u nas jeszcze nie takie proste, żeby sobie radzić…

Albo na śpiocha, albo ktoś zabawiał inaczej się nie dało.

U nas najpierw odcinamy dla dinozaura A potem dla córci i dobrze się bawimy.

Podczas snu lub jak malutka siedzi w bujaczku oczywiście zagadując ją :smiley:

Metoda na spiocha chyba najlepsza ale to dla dzieci tak do roku czasu ( tak u Bas bylo ) bo potem kombinować trzeba inaczej :slight_smile:

Ja u synka na początku na śpiocha, potem sadzałam na kolanach i włączałam bajki, po roczku znów na śpiocha.