U nas w sumie trwało gdzieś około miesiąca i 3 zmiany mleka .. Do tego pobyty w szpitalu i badania . Mało tego w Polsce w szpitalu tylko przypuszczenia i podejrzenia lekarzy. Skierowano nas na pH metrie żołądka na NFZ w kolejce czekalibyśmy około pół roku gdzie przez ten czas syn by się męczył a my dalej nie wiedzieli byśmy co dokładnie mu dolega. Pojechaliśmy do Niemiec bo mąż stamtąd pochodzi. Zrobili szczegółowe badania jednej doby USG brzucha i kamerę do żołądka pod narkozą. Wtedy mieliśmy potwierdzenie refluksu żołądkowego syna.. oczywiście za opłatą
Paula u nas niestety NFZ leży i kwiczy i taka jest prawda jedziesz za granicę od razu zlecają ci pakiet badań i wykonuje się go od razu a nie że leżysz tydzień z tego 3 dni robią ci badania a reszte leżysz bez sensu bo oni się zastanawiają kiedy cię zabrać na badania a kiedy nie i żeby im się kasa wróciła to i tak musisz leżeć 3 doby szkoda że męczą dzieci w ten sposób
Dokładnie tak a człowiek za to płaci z podatków to służba zdrowia jest taka w Polsce że tak naprawdę lepiej się nie leczyć albo męczyć i czekać w kolejce w nieskończoność. A oddziały i służba zdrowia pozostawia także wiele do życzenia. Pacjenta traktuje się jak wroga nie jak człowieka.
NFZ jest ok jak ktoś cieżko choruje, bo wtedy wszystko jest refundowane a cieżkie choroby jak rak czy białaczka sa naprawde bardzo kosztowne. Cała reszta to jak komuś mocno zależy to najlepiej chodzić prywatnie bo wieki mijają żeby ktoś się Tobą konkretnie zajął.
Tak albo wykupić ubezpieczenie zagranicą i się tam leczyć ale wiadomo to są koszty. Nie każdego stać
Jak się dzieje coś to lepiej iść prywatnie albo jechać gdzieś za granicę gdzie zrobią jakąś operacje czy zabieg po prostu szkoda czekać bo człowiek by się nie doczekał na termin taka prawda niestety płacimy składki a jak przychodzi co do czego nic z tego nie mamy
Dokładnie mama Laurusa jak mojemu pediatrze dałam na szczepieniu badania z Niemiec zrobiła oczy i usniosla się mówiąc ja nie honoruje badań z zagranicy nawet nie chciała zerknąć
Ciężko dostać się na NFZ a jak już się dostaniesz to średnio się interesują ja wole prywatnie z poważniejszymi rzeczami
Jestem tego samego zdania place prywatnie za wizytę 100 zł ale zawsze mnie przyjmą i inne podejście jest do pacjenta
Dosłownie tak lepiej zapłacić niż zostać potraktowanym z góry inne podejście jest jak się idzie prywatnie i taka jest prawda przyjmą was praktycznie zawsze
100zl to teraz tanio. Ja jak ostatnio byłam u endokrynologa, wizyta 10 minut i zapłaciłam 190zl. Na szczęście teraz chodze na NFZ żeby kontrolować tarczycę i pani doktor jest bardzo miła i pomocna. Wizyty co miesiąc a teraz przed porodem to nawet co 2 tygodnie.
Tanio i wiem że to dobry lekarz alergolog więc warto tym bardziej.
Przy wprowadzeniu nowego mleka obserwujemy objawy przez 2-4 tyg czy ustępują i jeśli tak to potem próba prowokacji (czyli ponowne podanie mleka). Wszystko pod opieką lekarska.
Jeśli brak poprawy, może trzeba poszukać innego rozwiązania.
uważam że 100 zł to tanie jeśli chodzi o lekarza teraz inni życzą sobie 200 albo 250 zł.
10zł:) to sieszna cena mało gdzie teraz tyle lekarze biorą;) u mnei wizyty prywatne przeszło 200zł;/ dziei temu ze mamm pakiet można sie na takei wizyty zapisywać w przeciwnym razie zapisuje na nfz;) ale np. endokr. dla córki wizyta za 3lata ;/ wiec prywatnie poszłam ale włansie na pakiet bo inaczej to cena 220zł i póki co czekam cierpliwie na wizyte na nfz
Faktycznie dużo ale ja znam Panią ginekolog która w małym miasteczku pobiera 350 zł za wizytę a pomiary płodu i USG dodatkowo płatne są
u mnie bierze 250 za wizytę
Moja sąsiadka za endokrynologa płaci 250zł a za wizytę u ginekologa to też 250zł plus badanie USG dodatkowo płatne, straszne są te ceny
Syn miał podobnie po mm nutramigen. Wypił 2 puszki i wróciliśmy na Bebilon syneo. Pije te mleko do dzisiaj i jest w porządku. U małego dziecka badania nie wykryją skazy białkowej. Syn po skończeniu 26miesiecy będzie miał robione testy. Wcześniej natomiast stwierdza się alergie po obserwacji rodzica. Np Syn kiedy urodził się to miał wysypkę, po roku po wprowadzeniu mleka chorował na zapalenie płuc i oskrzeli , dostał refluks. Poszłam prywatnie do alergolog która po zbadaniu ogólnym potwierdziła refluks od alergii i dala zaświadczenie do lekarza rodzinnego.. syna alergolog za to po telefonie do niej i informacji o pobycie w szpitalu, zapaleniu płuc i ucha oraz załatwianiu się krwią nie mogła pojąć na jakiej podstawie lekarze powiedzieli, że przyczyną może być mleko..
zabronili podawać normalne tylko te dla alergików.
Trzeba obserwować dziecko I interweniować od razu bo można bardzo zaszkodzić dziecku..
Ceny lekarzy są strasznie wysokie aż się odechciewa z domu wychodzić. Ale co zrobić jak czasami trzeba zapłacić. Ja staram się jak najwięcej na NFZ ogarniać bo przynajmniej teraz w ciąży szybkie terminy mi przysługują