Drogie mamy, jak Wasze dzieci reagują na nowe miejsca podczas wyjazdów? Czy zauważyłyście zmianę w reakcji maluszka, kiedy dziecko stawało się starsze?
Póki co synek nie ma najmniejszego problemu w nowych miejscach i liczę że tak zostanie
jest zachwycony, cieszy się do wszystkich i wszystko go interesuje ale ma dopiero 6 miesięcy. Nie ma najmniejszego problemu żeby go też zostawić z kimś z rodziny na chwilę, dla niego to atrakcja że ktoś inny niż rodzice są obok.
Moj synek gdzie nie pojedzie czuje sie jak w domu ![]()
wszystkich zaczepia, mowi dzien dobry ![]()
![]()
wszedzie czyje sie dobrze
Mój syn jest właśnie taki , że bardzo lubi nowe miejsca . Ja to lubię jechać do miejsc które są sprawdzone i pewne z dziećmi że nic mnie nie zaskoczy , mój syn ma 7-8 lat i jak gdzieś planujemy wyjazd to powtarza że chce coś nowego , jak proponujemy miejsca gdzie już byliśmy to jest tekst ,tam nieee, tam już byliśmy „ ![]()
![]()
Z moim dzieckiem od początku nie było żadnego problemu. Dobrze znosił wyjazdy w nowe miejsca. Teraz jak jest starszy ma prawie 3 lata wręcz cieszy się że będziemy spać w hotelu czy gdzieś poza domem. Pakuje walizkę i jedzie
Na początku jak maluszek miał mniej niż 6 miesięcy to nowe miejsca źle na niego wpływały
niby był spokojny w trakcie wizyt a w nocy odreagowywał przebodzcowanie. Był nieodkładany, te noce spędzał na mnie i na piersi. Bywały noce ze spałam z nim na siedząco i liczyłam godziny do rana. Jak chciałam iść do WC to mąż go przejmował. Każde odłożenie kończyło się płaczem ciężkim do uspokojenia.
Teraz jak jest już starszy to już wyjazdy nie wpływają tak na noce
Natomiast teraz zauważyłam że jak jedziemy gdzie np. do teściowej to widzę że mój maluszek nowe umiejętności nabywa i jakby szybciej się rozwijał ![]()
Duzo zalezy co to za miejsce i jak zachowują sie dorosli. Gdy nie naciskaja na wielkie milosci to moje dzieci czuja sie swobodnie. Gdy jednak ktos naciska typu" no daj buziaczka cioci" to szczegolnie starszak sie zawstydza. Normalna reakcja w tym wieku i na takie naciskanie.
Mlodszy za to do wszystkixh narazie lgnie ![]()
W nowych miejscach jest spokój. Chwila ciszy analizy i obserwacji otoczenia. Tak do godziny max dwóch. Później już wszystko wraca do normy. Oczywscie warunek taki że musi być mama albo tata. Z innymi osobami już tak łatwo nie jest.
Moja córka trudniej się adaptowała, a syn nie znosi najgorzej, gdy jest poza domem. Ogólnie on taki śmieszek i pozytywny chłopak xd nawet jak jest chory zaczepia rejestratorki i do swojej pediatry wysyła zalotne uśmiechy ![]()
Co prawda synek ma niespełna 4 miesiące ale we wszystkich nowych miejscach zachowuje się jak na razie wzorowo
Czy to szybka wizyta w przychodni, czy odwiedziny u cioci bądź weekendowy wyjazd do babci, kompletnie nie przeszkadza mu zmiana i nowe miejsce. Jest wręcz zainteresowany i spokojny, mam wrażenie że w nowym miejscu nawet lepiej zasypia
(albo po prostu się tak złożyło
) więc oby tak mu już zostało ![]()
Życzyła bym sobie tego, ponieważ synek brata, gdy przekraczał próg jakiegoś nowego miejsca niż ich mieszkanie od razu był płacz, ponieważ poznawał że to nie jego domek ![]()
To u nas było identycznie i teraz też jest lepiej. Nasz z 5grudnia, a Twoj? ![]()
Nasz ze stycznia ![]()
Uuu to rok różnicy ![]()
![]()
![]()
Mój synek narazie nie zwraca uwagi na to że jest w innym miejscu , raczej nie widzę żadnych zmian w jego zachowaniu , za to córka jak jedziemy do babci szaleje po całym domu bo jest wszystkiego ciekawa ![]()
Widać, że małemu gorzej jest w innym miejscu zasnac, jest zaciekawiony i zainteresowany i mam wrażenie że tak to na niego oddziałuje że nie może spokojnie odpocząć
jednak zaburza się też jego rutyna przez wyjście czy wyjazd, więc to też na pewno ma znaczenie. Ogólnie jak gdzieś jesteśmy to jest grzeczny, kontaktowy, pocieszny, także tak na ogólne zachowanie ta zmiana otoczenia nie wpływa, czasem mam wrażenie że nawet w domu jest większym rozrabiakiem
Na razie jest nadal malutki więc ciężko mi ocenić czy jakoś to się zmienia z czasem. Chyba jesczcze zbyt wcześnie na etapie niemowlęcym móc to określić
ale mam nadzieję, że będzie fajnie sobie radził w takich sytuacjach ![]()
U nas to starszaki jak byle male czy nawet teraz Felek jak jest w nowym miejscu to tak niepewnie idzie… rozglada sie itp. Ale jak juz sie oswoi to jest ok. Ze spaniem w nowym miejacu nie mieli ani nie maja problemu… zazwyczaj zasypiaja szybko z przemeczenia po calym dniu atrakcji ![]()
Niby rok , a rocznikowo w tym samym wieku ![]()
Moja córka zawsze mniej spi w dzien w nowych miejscach ale za to zasypia szybciej na nocny sen. Dodatkowo mniej je albo po prostu częściej a mniejsze porcje. Corka ma ponad 2 latka i od zawsze tak bylo.
moj syn mial etap ze był wysofany
teraz wszystko super, szybko sie adaptuje i łapie kontakt z innymi .
Jeden syn nie ma problemu z nowymi miejscami i osobami , drugi jest za to bardzo nie śmiały i wstydliwy