My korzystamy zarowno z nowych jak I uzywanych, ubran, butow, ksiazeczek, zabawek. Rzeczy scisle osoboiste sa oczywiscie nowe ale cala reszta pochodzi wiec z internetowych akcji, na ktorych mozna dostac bardzo tanio rzeczy nowe I uzywane! Kupujemy takze w sklepach charytatywnych I ciucholandach, czasami mozna trafic na ciuszki z metkami, nowiutkie! Bardzo sobie cenie posezonowe wyprzedarze, zimowe kurtki, spodnie, buty, sanki itd mozna kupic do -75% na wiosne I odwrotnie z ciuszkami, akcesoriami letnimi! Poza tym synek otrzymuje spuscizne po innych dzieciach w rodzinie I znajomych. I my oddajemy tym, ktorym sie przydadza! Niektore ubrania maja metki, nigdy nie byly noszone, bo zapodzialy sie w szafie albo zapomnielismy, ze mamy!!!
Ja szykując wyprawkę rozglądałam się tylko za rzeczami z drugiej ręki (niestety na nowe mnie nie stać) - ubranka, wózek, łóżeczko, przewijak itp. - wszystko zakupione okazyjnie dzięki czemu miałam możliwość kupić więcej rzeczy, niż gdybym kupowała wszystko nowe; )
ja też kupowałam większość używanych bo rzeczy takie można kupić w dobrym stanie teraz je pożyczyliśmy i służą innemu dziecku
Kupiłam wózek głęboki używany i byłam bardzo z niego zadowolona, a w porównaniu z cenami nowych to kupiłam pół darmo. Jeśli chodzi o ubranka to muszę przyznać, że te najładniejsze jakie mamy to właśnie pochodzą z lumpeksu.
Tanie ubranka z sieciówek często nie są tak ładne jak te zagraniczne albo okazują się słabej jakości. Zawiodłam się na przykład na Pepco. Kupiłam koszulki z krótkim rękawkiem na lato i w jednej nap się oderwał po dwukrotnym założeniu, druga farbuje. Tak więc zależy jak się trafi. Skarpetki mają akurat ok.
I tak pierzemy rzeczy, z którymi dzieci mają kontakt, więc nie robi to różnicy czy nowe, czy też używane, a skoro można zaoszczędzić, to wiadomo, co rodzic wybierze ![]()
często kupujemy też używane firmowe zabawki można kupić za grosze często też bywam w komisach
Zgadzam się z poprzednią wypowiedzią Marty, niestety ubranka nowe dobre jakościowo są drogie, na takie poluję wówczas w trakcie wyprzedaży, z pepco kupuję rzeczy do zabawy w domu czy piaskownicy. Natomiast z komisów czy z lumpków też zdarza mi się kupić co nieco i to prawda, że niektóre rzeczy z lumpka po kilku praniach wyglądają lepiej niż te niby nowe za tańsze pieniążki. Porządnie wypiorę i wyprasuję i dziecko bardzo ładnie jest ubrane.
Wczoraj kupiłam kombinezon lekko ocieplany dla synka w komisie za 14 zł.
Akurat na takie przejściowe pogody. W ogóle nie zniszczony, a posłuży jeszcze na wczesną wiosnę bo rozmiarowo 12-18 miesięcy. Cieszę się bo to taki gorszy komis i nie spodziewałam się, że cokolwiek wartego uwagi może w nim być.
W lepszym komisie grubsze kombinezony chodzą po 65, 70 złotych. Wydaje mi się, że to bardzo drogo.
Pewnie że drogo, ja na allegro kupiłam nowy w podobnej cenie, rozmiar 12 miesięcy.
ja ostatnio dla córeczki w lumpeksie kupiłam za 10 zł duże pudło klocków
Moja mama kupuje często dla małej książeczki w ciucholandach.I to są bardzie ciekawe
książeczki,nie zniszczone,za grosze 0,50 zł,1 zł max 4 zł.A ostatnio kupiła nowy album taki dla
dziecka,super jest.Akurat mi się zapełnił ten który ja kupiłam i był jak znalazł.
hehe a ja tak myślę ze na allegro to moze i my się przelicytujemy nie raz;) co do komisów czy ciucholandów myślę, ze opłaca sie ale poza stolicą, ja byłam w dwóch i ceny kosmiczne moze akurat tak trafiłam, ubrania też takie sobie więc wole allegro, wyprzedaże Pepco czy sieciówki. co do klocków to ostatnio kupilisy worek w sklepie za 9zł ale klocki są różnego rodzaju wielkosci i firmy, obecnie dokupujemy do tych ktore dostaliśmy na gwiazdke mozę też się dokupi żeby było możńa dom dla naszego psa zbudować;) póki co budujemy dla “MYSIÓW” jak to mówi moja córcia
Ile razy w zeszłym roku, mając fazę na allegro, napalałam się na jakiś fajny ciuszek dla malucha za parę złotych, a potem okazywało się, że cena rosła horrendalnie i nie było szans kupić
czasami ludzie na myslą na aukcjach w allegro.licytują się za uzywanymi rzeczami strasznie.
nie raz obserwowałam aukcje że długo długo nic a przy końcu taka cena że na nową rzecz
by wystarczyło i jeszcze by zostało.
ja zauważyłam ze wystarczy dac złotówke za cos aby cię zaraz przebili, kiedyś widziałąm spodnie ciągle wystawiane ale ze mała była za mała wiec ich nie licytowałam, ale po którymś razie stwierdziłam ze mogą odleżeć
i wystarczyło zalicytować;) żeby cena osiągneła 10 zł;) ja juz sobie spokój dałam
za to ostatnio spodnie NEXt ogrodniczki kupiłam za 1zł a to za sprawą licytacji w ostatniej chwili ![]()
Ja też już dałam sobie spokój z kupowaniem ubrań na allegro bo zazwyczaj jak już była fajna okazja to nie miałam szans, a jak już kupiłam to okazywało się, że rzeczy są kiepskiej jakości. Próbowałam parę rzeczy sprzedać ale też ludzie męczyli mailami żeby im wysłać zdjęcie takie i takie, masę dodatkowych informacji, a potem przestawali się odzywać. A raz dziewczyna “kupiła sukienkę” i kontakt się urwał. A na mój negatywny komentarz pojawiła się natychmiast szkalująca mnie bezpodstawnie odpowiedź od tej baby. Szkoda czasu i nerwów.
ja też nie lubię na allegro kupować wolę w lumpeksach poszukać i zawsze taniej można znaleźć i zobaczyć jk ciuszek wygląda
Poza tym nacięłam się jeszcze w tej kwestii na allegro, że ludzie sprzedając pajace podawali na jaki jest wiek dziecka, nie podając wymiarów. Raz tak kupiłam i okazało się, że na metce owszem jest 6 miesięcy ale ubranie jest tak rozciągnięte po praniu, że syn założył je w wieku 12 miesięcy.
Nie mam nic przeciwko kupowaniu rzeczy używanych, oczywiście takich rzeczy, jak ubrania, zabawki. Nie skusiłabym się na używany laktator, aspirator do nosa, nocnik czy te inne, intymne, a takowe ogłoszenia są…
Jeżeli mam sposobność kupuję nowe. Raz zdarzyło mi się kupić synkowi trzy koszulki w lumpeksie.
Wolę dać parę groszy więcej i kupić mu nowe.
również wolę kupić nowe;) jednak nie zawsze mnie na to stąć;(pewnie tak jak i wiele innych mam wolałoby kupić nowe;) dlatego cieszę się ze sa takie sklepy jak pepco, gdzie ceny nie sa zbytnio wygórowane.