Nieprzespane noce

Moja corka urodzila sie silami natury i miala 3030 kg, teraz ma rok i 2 tygodnie i niecale 9 kg. Bardzo chcialaby odstawic ja od piersi, ale ona bardzo zaciekle walczy , z butelki pije wszystkie plyny tylko nie mleko, nie chce zasnac bez piersi i w nocy co mnie najbardziej wykoncza budzi sie wiele razy by dostac piers , czasem jest to praktycznie cala noc, prosze o jakas rade bo nie mam juz sil.Te wielokrotne niekończace sie pobudki zaczely sie ok 4 miesiaca, od 3 tygodnia dziecko mialo kolki, w 2 miesiacu ustapily po kropelkach i mielismy ok 2 miesiace raju, pozniej zaczely sie nieprzespane nocki.

Współczuje bardzo , też jestem w ciąży aktualnie co prawda w pierwszej i nie pomogę niestety radą jak maluch ma przespać noc , ale rozumiem , ze bardzo ci brakuje snu . Ale może porozmawiaj z partnerem ,aby ci pomógł albo na zmiane wstać do malucha . Jednak sen w ciąży jest bardzo ważny i odpoczynek

Nie ma złotego środka.Moja córka pierwszą przespaną noc zafundowała nam na 15 miesiąc życia.Karmiona była mm.Aktualnie synek ma rok karmię piersią wstaje co dwie godziny ,także łączę się w bólu.Trudno powiedzieć co mogło by pomóc.Poprostu trzeba żyć nadzieją,że nie długo to się skończy.Nic nie trwa wiecznie :wink:

Moja mała niebawem kończy rok i mam podobnie…w nocy co najmniej 3 pobudki a między 2 a 4 często w ogóle przerwa na ‘pogaduchy’ też mogłabym spać na stojaco ?
A jak u Was ze spaniem w ciągu dnia? Bo u nas bardzo kiepsko…

Mój ma dwie drzemki . Pierwsza tj.po dwóch godzinach zabawy od momentu wstania po nocy.Druga drzemkę ma około 12.30-13.
Za każdym razem śpi najczęściej około godziny czasem półtora pośpi.

Mój synek jak był mały ładnie przesypiał całe noce a teraz robi sobie przerwy na zabawę

Mój synek jak był mały ładnie przesypiał całe noce a teraz robi sobie przerwy na zabawę około 3 w nocy

Mirabelkaaa porozmawiaj z partnerem o tej sytuacji. Miałam bardzo podobnie. Karmiłam piersią i na jedzenie pobudka była co 1,5-2h. Dodatkowo w międzyczasie była pobudka na smoczek lub przytulenie. Ogólnie masakra… Tak to trwało 11 miesięcy. Potem się okazało, że jestem w ciąży i partner zareagował. Co zrobiliśmy?

Ja poszłam do drugiego pokoju, a w sypialni został partner z córką. Zamiast piersi młoda dostała butlę. Przez 2 noce się buntowała, ale potem przyjęła to jako coś oczywistego :slight_smile: Okazało się, że jak mąż jest przy młodej to ona aż tak często się nie budzi. W skrócie: pobudka na jedzenie jest ok. 20-21, 1-2 i 4-5, a córka idzie spać koło 19-20. W między czasie są ok 2 pobudki na smoczek. Mniej więcej o połowę mniej pobudek niż jak ja byłam obok. W ekstremalnych sytuacjach, gdy młoda jest bardzo marudna i nie pozwala się odłożyć do swojego łóżeczka, zasypia u Nas w łóżku. Wtedy liczba pobudek zmniejsza się o kolejną połowę.

na pewno nie dawałabym dziecku żadnych leków na sen. Spróbuj dawać na noc MM lub kaszkę. W nocy też. Może dziecko płacze bo chce pić lub jeść? Karmicie się w nocy? Jak się karmicie? A próbowałaś spać razem z dzieckiem w jednym łóżku?

Nie ma na to niestety złotego środka. Możesz przed snem zrobić synkowi mocniejszy masaż. Nie może być zbyt delikatny, ponieważ tylko takie mocniejszy masaż np. poprzez uciskanie pomoże maluchowi się lepiej wyciszyć. Oczywiście bez przesady :slight_smile: Warto zadbać również o ciszę i spokój przed snem. Postaraj się wyłączyc wszystkie możliwe przedmioty, które mogą zbytnio rozpraszać malucha i nie będą pozwalały mu spokojnie zasnąć. Życzę powodzenia, mam nadzieję, że będzie tylko lepiej :slight_smile:

Wypróbuj masaż i dokładne wyciszenie dziecka przed snem a być może to poprawi sytuację :slight_smile:

Niem konkretnego sposobu, ale wywietrzony pokój, odpowiednia w nim temperatura- nie za ciepło i nie za zimno to poprawia jakość snu maluszka. Ponadto przed snem dobrze nakarmić maluszka i dać pić :), żeby pragnienie i głód nie doskwierały :slight_smile:

Nie napisałaś wiele na temat waszych rytuałów więc napiszę ogólnie. Istotna jest rutyna czyli kąpiel i kolacja o stałych porach, a potem pójście do łóżeczka. Dziecko musi wiedzieć czego się spodziewać i co wydarzy się następne. Ważne jest reż miejsce snu. Zawsze to samo czyli np zawsze łóżeczko. Jeśli dziecko raz będzie spało w łóżku z rodzicami, raz w łóżeczku to nie będzie miało poczucia bezpieczeństwa i stabilności. Temperatura powietrza tez jest istotna, stopień mniej niż w dzień. Optymalnie to około 20 stopni. Pościel tez powinna być zmieniana co około 2 tygodnie aby wszystko było świeże, pachnące i przyjemne. Warto aby dziecko miało swoją ulubioną przytulankę lub pieluszkę. Kolacja tez jest ważna, ale zwróć też uwagę na to co jest tą kolacją. Powinna być lekkostrawna i ilość tez powinna być dopasowana do wieku, przejedzone dziecko też nie będzie dobrze spało. Przed snem możecie się przytulać, czytać książeczkę, opowiadać tak aby wyciszyć dziecko. Dobrze by było ograniczyć interaktywne zabawki na min 2 godz przed snem. Powodzenia! :slight_smile:

Oj znam to niestety. U nas trwało to do ponad 2lat i myślałam że się nigdy nie skończy. Były noce że budził się tylko trzy razy a były takie że częściej niż co godz. I trwało to tyg. Dodam że nie jadł w nocy od 7miesiecs i nie chodziło o piers bo był na mm.
Obecnie ma 4 lata i nadal często budzi się w nocy ake już 1-2 razy :smiling_face:chyba taki urok

Może synek potrzebuje bliskości mamy.
Może śpij z nim w jednym łóżku i będzie spokojniejszy a ty nie będziesz musiała w twoim stanie tak często wstawać w nocy.
Moja córka też budziła się co godzinę po szpitalu.a jak spała ze mną to już mniej się budziła.
Ale na szczęście ja przyzwyczaiłam do łóżeczka.

To prawda, że dzieci śpiące z rodzicami śpią spokojniej, bo czują się bezpieczniej, ale musimy pamiętać, że takie dziecko ciężko później przekonać je do spania samemu, a niby 1,5 roczne dziecko jest jeszcze maluszkiem, ale rośnie dość szybko i miejsce na łóżku bardzo się uszczupla. Nasz syn spał z nami ponad rok i bardzo ciężko było go przekonać do własnego łóżka, a więc jakoś tej metody bym nie polecała. Myślę, że dzieci są indywidualne i nie ma złotego środka, aby dziecko calutką noc przesypiało. Mój syn ma prawie 3 lata, a czasem się budzi w nocy, a bo piciu, a bo tulać. Myślę, że trzeba to przeczekać i wytrwać.

To może inaczej spróbuj. Połóż mu do łóżka swoją koszulkę, tak żeby czuł Twój zapach i myślał że jesteś obok :wink:

Zamarancza zgadzam się zdecydowanie. Im dłużej dziecko śpi z rodzicami, tym ciężej będzie je przenieść do swojego łóżka, a co za tym idzie, tak jak mówisz, miejsce się uszczupla i rodzice niewyspani. Mój synek od początku śpi w swoim łóżeczku, wiadomo, że są sytuacje, kiedy ma potrzebę spania z rodzicami, żeby się poprzytulać i nie odmawiam mu tego (albo np. jak jest chory, ma grypę, gorączkę, to wtedy śpi ze mną), ale na co dzień uważam, że dziecko powinno spać w swoim łóżeczku :slight_smile:

Mam podobne zdanie i sory ale uważam że spanie z dzieckiem to w dużej mierze wygoda rodziców. Wiele dzieci śpi wtedy lepiej a nawet jak się budzi to wiadomo nie trzeba wstawać. Jednak ja uważam że dziecko powinno spać w swoim łóżeczku dla dobra swojego, związku oraz względów higienicznych. Mimo że moje dziecko było naprawdę ekstremalnym przypadkiem jeśli chodzi o nieprzespane-noce to nie zdecydowałam się z nim spać na stałe. Bo w sytuacji choroby czy już nad ranem żeby dospac godz owszem.
Jak do nas przyjdzie w nocy przytulę i staram się odprowadzić do swojego łóżka gdy ma zły sen albi nie może zasnąć pozwalam zasnąć z nami i odnoszę do łóżka ale to się mega rzadko zdarza

Tez jestem tego zdania ze dziecko i rodzic powinni spać  się osobno; )

Mimo tego że sama spałam z drugim synkiem 10 miesięcy ;)

Był na piersi i po prostu nie miałam siły żeby często wstawać do niego ...

Pierwszy syn spał od urodzenia w łóżeczku. Budził się w nocy do 3 roku życia . Obecnie ma prawie 3,5 roku  i przesypia noce :)

Drugi syn ma niecałe 2 lata śpi w łóżeczku , jest jeszcze na piersi i budzi się czasem 2 razy czasem  rraz w nocy . Wiadomo że jak chory to częściej . 

Myślę że nie ma złotego środka na to . Przychodzi ten czas ze dziecko zacznie przesypiac noc i tyle;)

 

 

 

Dzieci są różne, ale spanie z rodzicami w jednym łóżku zawsze kończy się jednym: w pewnym momencie dziecko rośnie i nagle zaczyna brakować miejsca.  A im starsze dziecko tym gorzej je przyzwyczaić, że śpi samo. To prawda, że spanie dziecka z rodzicami to głównie ich wygoda (mniej pobudek, nie trzeba się podnosić, można karmić na "śpiocha"), ale prawda jest też taka, że są różne sytuacje i czasami taki wspólny sen jest lepszy (np. choroby).       

Ja od początku córkę kładłam spać do jej łóżeczka. Łóżeczko było obok Naszego łóżka, chociaż jak do niej wstawałam to musiałam fizycznie wstać. Gdy było bardzo hardkorowo, to łóżeczko przysuwałam do samej ramy i dawałam swoją rękę przez barierki :) Był jeden moment, w którym córka spała z Nami: gdy zachorowała. Na szczęście po chorobie udało się znów ją odkładać do swojego łóżeczka :)