Nieprzespane noce

Pcheła zależy dla kogo wygoda, ale faktycznie u większości rodziców tak. Ja znowu nie lubiłam spać z synkiem, ze względu na to, że wierzgał po całym łóżku, gdzie później dla mnie i męża miejsca brakowało. W dodatku, jak dziecko mniejsze jest, trzeba uważać, zęby nie przygnieść, nie uderzyć. Dlatego ja od zawsze byłam na nie. Jedynie, jak mówisz, w czasie chorób, kiedy jest taka potrzeba.

Miałam  podobny problem ze swoim dzieckiem. Do 1,5 r. ż sama spala w łóżeczku i to po 12 godz. dziennie a później coś się jej odwidziało, potrafiła nie spać do 12 w nocy i jeszcze się później wybudzała. Po miesiącu umówiłam prywatna wizytę u neurologa dziecięcego (bo lekarz rodzinny nie widział problemu). Złota rada neurologa- kasujemy spanie w dzień ( a córka spała w dzień co najwyżej 1 godz). Męczyliśmy się strasznie kilka dni, bo córka w południe zasypiała na siedząco, ale neurolog kazał odwracać jej uwagę na cos innego i po krótkim czasie dziecko miało znów 300 % mocy, zapominała o zmęczeniu. Efekt- po kilku dniach córka odzwyczaiła się od spania w dzień i grzecznie po dziś dzień chodzi spać około godz 19 i przesypia  10-12 godz.

Też jestem zdania żeby dziecko spało w swoim łóżeczku. Nie ma co przyzwyczajać dziecka 

U nas wygląda to nieco inaczej, bo mały wypije mleko przy czym zasypia i śpi u siebie. W nocy natomiast jak syn się przebudzi i stoi w łóżeczku to mąż się zrywa i zwyczajnie nie chce mu się z nim walczyć o ponowne zaśnięcie w łóżeczku tylko bierze go już później do nas, a ja nadal śpię, czasem nawet nie słyszę jak go przynosi. Jak był nieco mniejszy to dał mu smoczka i zasypial dalej, ale jak był chory na początku grudnia z katarem i gorączką i spał z nami to już nie ma przeproś. Czasami ma to miejsce o przed 1 w nocy a czasem i o 5:30. 

Nie mam pojęcia czemu sam nie zasypia ponownie. Ostatnie 4 noce to horror. Co prawda nie płacze ale bardzo się kręci, śpi u mnie na głowie a to na plecach. A to w nos mnie uderzy.

Ostatnio zdarza się że w dzień śpi prawie 3 godziny a ma rok i 3 miesiące i może to jest powód że nie przesypia nocy. Jeszcze mam nadzieję jak trójki mu wyjdą to może będzie spokojniejszy.

U mnie malutka śpi w łóżeczku. Natomiast nad ranem biorę ją do siebie, bo wygodniej mi się ją karmi. Syn przeniósł się do męża spać. Nic nie wyszło z moich postanowień heh

Magicznypazur to synrk całą noc z mężem śpi? 

A ja to lubię spać z moją córką. Przytulamy się, czytam jej bajkę. Jest miło. Dla mnie to takie chwile ulotne , więc je wykorzystuję :)

Zuzanna ja też lubię przytulać się do coreczki. W dzień to bardzo często robię. Czasem nawet w dzień dżemke z nią robię wtulona. Ale w nocy to śpi w swoim łóżeczku 

Mój syn (prawie 3 lata) dopiero zaczyna przesypiać całe noce. Czasami trzeba poczekać, każde dziecko jest inne. 

Wszystko się moze zmienić jeszcze . Mój syn szybko zaczął przesypiać noce 6-8 miesiąc spał ładnie później mu się zmieniło i wstaje do niego w nocy właśnie bo płacze , jęczy a to smoczek wypadl, a to picie i tak w kółko . Więc od 5 miesięcy nie wiem co to przespać całą noc . Ale liczę na to że się jeszcze zmieni wszystko 

Moja mała córeczka śpi w łóżeczku do pierwszej pobudki później zostaje już ze mną teraz aktualnie jest chora więc śpi ze mną całą noc. Synuś śpi z mężem w innym pokoju bo spał w mojej sypialni kilka nocy ale budził się razem z malutką i było mu ciężko zasnąć 

Patrycja to ciężko macie :( zdrówka życzę i w miarę przespanych nocy 

Aneczka dziękujemy :) jest co raz lepiej na szczęście 

Patrycja to super oby tak pozostało czyli szkło ku dobremu 

aneczkaa006 tak. Przeniósł się do taty ;)