U nas do żłobka przyjmują od 20 tyg . Moja bedzie miala dziesiec miesięcy jak zacznie chodzić do żłobka jak Cie to myszka pocieszy 3 latkowi juz jest się w stanie wytłumaczyć ze mama idzie do pracy. A ja oddaje mała w momencie kiedy zacznie jej się lęk separacyjny ... jestem załamana ale do pracy wrócić musze.
Monia żłobki nie mają wymagań co do samodzielności dzieci. Tam panie mają się dzieckiem zaopiekować by było mu jak najlepiej, więc dostosowują (na tyle ile mogą) do dziecka. Rodzice przynoszą odpowiednie pieluchy, chusteczki, mleko itd. Wszystko aby maluszek miał to co lubi, co go nie uczula. Jeśli np. Nie je wszystkiego to rodzić przynosi to co je, lub podają mleko. Panie dbają by brzuszki były pełne. A z czasem uczą dziecko samodzielności i dobrych nawyków.
MamaEmmy
wiem ze rozumie :) Gdy Syn miał 2 latka i miesiąc wróciłam do pracy, tutaj córa będzie miała skończone 3.
Mam nadzieję że pójdzie gładko, bo jak na razie bez mamy to jak bez ręki. Syn był trochę inny pod tym względem ;)
Monia, u nas się na przykład wypełnia ankietę, w której zawierasz, czy dziecko je samodzielnie, co lubi jeść najbardziej, co lubi robić, czego się boi, czy trzeba je jakoś specjalnie usypiać, itp. No i też wiadomo, że roczne dziecko będzie sobie inaczej radziło z jedzeniem niż np. o kilka miesięcy starsze i nie można od nich wymagać takich samych umiejętności. U mnie z jedzeniem jest z kolei odwrotnie, bo mały stałe pokarmy je sam rączką (sztućców jeszcze nie używa), ale mleka nie - potrafi trzymać butelkę, nawet sobie skieruje do buzi, ale już podczas jedzenia trzeba mu trzymać.
U nas żłobek z dofinansowaniem jest możliwy dopiero od września, więc na te parę miesięcy szukam prywatnego.
My właśnie zaczynamy adaptację w żłobku... Dzisiaj pierwszy raz. Jedyne co dziś mamy przynieść to bidon i pieluchy, bo mały tam będzie tylko godzinę. Ale ogólnie to kazali przynieść dla dziecka pieluchy, kubek, powłoczki na pościel i prześcieradło. W razie potrzeby mleko, ale babka mnie od razu uprzedziła, że oni tam stawiają na to, żeby dziecko spożywało samo stałe pokarmy, więc będą go tego uczyć.
Dla takiego dziecka to nowość, zmiana otoczenia więc potrzebuje czasu
boję się ufać niani, wolę gdy ktoś z rodziny ma czas się zająć np. mama albo tata