Nastrój

Oo jeny ale u was są ceny wysokie :persevere::persevere::scream:

Oj niestety są. Uroki mieszkania w Warszawie.

Kto siedzi w domu w dresach to polecam przed wyżerką zrobic sobie miekka jogę :grinning:

Ja zaraz wskocze w leginsy i bede cwiczyc :grinning: wlasnie tak chce skonczyc ten rok ! W zgodzie ze soba, wyciszeniu i relaksacji !

Ps pamietajcie o tym, ze milo bedzie napisac komentarz pod filmikiem i jakies sugestie :grinning:

Nowy rok a ja zaczynam od klotni z mama :see_no_evil:
Normalnie tak mnie wkurzyla ze masakra :see_no_evil:

Bylam we wtorek u lekarza bo caly czas ma zle wyniki moczu no i przy okazji kazala mi wejsc na wage :see_no_evil: no po swietach to domyslcie sie jaka waga byla :sweat_smile: no ale sam fakt no troche za duzo waze i o tym wiem… lekarz oczywiscie powiedzial ze mam przejsc na diete ze wie ze za bardzo nie mam kiedy gotowac typowo jakis specjalnych posilkow albo ze jem w biegu… zna poprostu moja sytuacje - dzieciaki dziadek itp.
Co do mojego pecherza to zaczynaja mi nerki siadac przez to ze lezalam 2 tygodnie bez wod i zrobil sie stan zapalny a szpital nie zareagowal i wypisal mnie do domu bez antybiotyku bez niczego zapewniajac mnie ze jest wszystko ok. I z ta swiadomoscia zylam do lipca tego roku az nie zrobilam sobie wszystkich badan tak profilaktycznie… nie boli mnie pecherz … jedynie krzyze plecy kregoslup ogolnie… ale to od dzwigania od ciezkich cyckow …
No i moja mama mi sie pyta co u tego lekarza wyszlo to jej mowie ze problem z nerkami ze mam odmiedniczkowe zapalenie nerek no i ze mam przejsc na diete bo troche mi kg doszlo a ta od razu przy wszystkich przy stole ze jestem gruba ze nie mam juz jesc nic ( bylismy u niej na obiedzie i nawet nie zdazylam nic zjesc) ze to ma tyle kalorii itp wtszukala w necie gdzies tabele ile co ma kalorii druknela mi i mi ja dala z tekstem ze mam zyc powietrzem bo za chwile bedzie wstyd ze mna wyjsc na ulice :see_no_evil: po chwili dziadek do mnie ze co mnie boli bo widzi ze cos mnie boli to mowie ze glowa a na to moja mama ze za gruba jestem i temu mnie boli. No to znowu sie pytam co ma glowa wspolnego z nadwaga a ona ze mam wysokie cisnienie i to od teho ze jestem gruba :see_no_evil: no i tak od slowa do slowa i sie poklocilismy… mam 175cm i waze 88kg a ona do mnie ze powinnam max 70 wazyc

O ja najgorsze takie gadanie przy rodzinie :frowning:
Podziwiam jabym wyszla i jej jeszze powiedziala na dowidzenia pare slow :face_with_peeking_eye:

Matko kochana weź z nią pogadaj ale we dwie i zapytaj co to miało być … współczuję ci że tak się nasłuchałaś ale nie zostawiłabym tego tak


Mam wolne miejsce na ścianie i postanowiłam spróbować sama zrobić obraz :crossed_fingers::smiling_face:

2 polubienia

Z nia nie idzie gadac🙈 ona jest zawsze madrzejsza…
Pisalam z moja siostra o tym to mowila sama ze matka jest najlepsza w wyliczaniu co kto i ile je … nie wazne czy to ja czy ona czy dzieciaki… kazdemu wylicza .
Najlepsze jest to ze jej cos powiesz a ona sobie orzekreci to doda swoje i potem gada dalej …

No ja powiem swoje i wyszlam… ale ona nue widzi problemu… na koncu sie obrazila i powiedziala ze mam jesc co chce i nie mowic ze mnie glowa boli :see_no_evil:

Hmm, a jaka ogólnie jest Twoja mama? Czy w każdej sytuacji jest taka pasywno agresywna?
No tu musisz ją wziąć na rozmowę i powiedzieć wprost, że wiesz jaka jest sytuacja, że zdajesz sobie sprawę z tego, że powinnaś zrzucić kilka kg, ale takie wytykanie przy stole nie jest ani miłe ani przyjemne i sprawiła Ci tym przykrość.

Jaka ona jest? To jest typ czlowieka ze zawsze ma racje zawsze wie lepiej i musi byc tak jak ona chce. Nie mozesz jej nic powiedziec bo od razu sie drze itp.
Ona schudla i to duzo ale dlatwgo ze ma chora tarczyce i zamiast brac tabletki to ich nie bierze bo jak brala to znowu przytyla nie duzo ale jednak i stwierdzila ze lepiej wyglada jak jest chuda :see_no_evil: wmawia sobie ze jest piekna i wgl :see_no_evil::sweat_smile: to wgl jest hit ale nic :sweat_smile:
Nie widzi tylko tego ze nie biorac tabletek to my na tym tylko tracimy bo sie drze na nas jak na psa

Ooo ale super !

Ooo jaki talent :smiling_face::smiling_face: piękny ci ten obraz wyszedł :smiling_face:

Widziałam dzis na ig jak jedna babeczka z masy robiła te kwiatuszki , formowała na płótnie, a potem malowała na niebiesko , bosko jej to wyszlo, a ile pracy i czasu musiało zejść jej zejść tak samo Tobie to podziwiam za to :slight_smile:
Jesteś artystyczną duszą :slight_smile:

1 polubienie

Ok, trochę jestem w stanie zrozumieć że łatwego dzieciństwa nie miała skoro wychowywała się bez mamy, później straciła też tatę, wiadomo dziadkowie chcieli by nieba przychylić ale rodziców nie zastąpią.
Strata rodzica jest ciężka w każdym wieku, à już jako dziecko/nastolatek w szczególności.
Chociaż są przypadki, gdzie właśnie takie sytuacje powodują że człowiek szybciej dorośleje i to w ekspresowym tempie, a tutaj chyba to nie zadziałało, albo nie w takim mocnym stopniu, po tym jak straciła tatę.
Nie znam dziewczyny, nie chce oceniać…
Może ona przeżywa jakiś bunt po stracie ojca i sobie z tym wszystkim nie radzi i dlatego mentalnie zachowuje się jak dziecko?

Co do czynszu - nie ma jakieś wzmianki o tym jak często mogą pojawiać się podwyżki? Nie wiem, nie ma tego w jakimś statusie, że raz na 5 lat czy coś?

@Wikii widzę, że niezłą masz mamuśkę.
Ale skoro to standard w jej zachowaniu to mam nadzieję że nie bierzesz tego na poważnie?
Ja wiem, że się ostro wkurzyłaś, ale chyba już się uodporniłaś na takie akcje?

@_MamaKinga_1 genialnie wyszedł Ci ten obraz! Naprawdę! Skąd czerpalas inspiracje? :slight_smile: z czego w ogóle go stworzyłaś? :slight_smile:

No nie biore … no i uodpornilam sie. Jednym uchem slyszczam drugium wypuszczam. Ale fakt wkurzyla mnie niesamowicie

1 polubienie

Nie miałam inspiracji , weszłam do action i kupiłam płótno a glinę miałam w domu . Jak się gorzej czuje psychicznie , mam zły dzień to sobie tak dłubie

To teraz nie wiem czy to dobrze czy źle, bo skoro odreagowujesz “depreche” w taki sposób i takie cudo Ci wyszło to szok!

Masz fajny sposób na regulowanie emocj, i poprawę nastroju i :smiling_face:

1 polubienie