Nastrój

Czyli nie tylko ja się zachwycam tym miejscem :face_with_peeking_eye: już myślałam ,że coś ze mną nie tak :rofl:

Ja dzisiaj tragedia, rano pobieranie krwi, później szczepionka, na koniec zastrzyk z heparyną i czuję się wykończona. Nienawidzę igieł, a tym bardziej w takich ilościach :sweat_smile:

Też nie nawidze igieł , :syringe: najgorsze były te zakrzepowe przez 10 dni już nie mogłam doczekać się aż się skończą nie wyobrażam sobie aby tak robić jak niektórzy całą ciążę

Oj spać mi się chce. I tak cały listopad :frowning:

Mi zawsze słabo jest na pobieraniu :see_no_evil: a ja niestety często chodzę bo co chwilę mam złe wyniki.
@artseonb byle do wiosny!

Ja jutro ide na pobranie :see_no_evil: wypelnilam ankiete +20 na epacjencie i dostalam skierowanie na darmowe badanie krwi i moczu… tych badan mam full chyba z 13pkt cholesterol tarczyca jakies hormony doslownie wszystko. :see_no_evil: a ze mam cienke i slabe zyly to jestem ciekawa jak to pojdzie :sweat_smile:

U mnie aż tak źle to nie jest , ale no nie lubię tego pobierania krwi :see_no_evil:

No to w sumie mało kto lubi :see_no_evil:

Ja nie lubilam tylko w ciazy. Inaczej wtedy to czulam. Tak to nie mam z tym problemu, jestem honorowym dawca krwi :heart:

Ja na sam widok igły mam jakiś lęk :sob:
Nawet idąc z synem do szpitala proszę ,żeby mąż mógł wejść z dzieckiem na założenie wenflonu bo ja nie dam rady :face_holding_back_tears:
A pobranie krwi po przebytej ciąży i porodzie to dla mnie trauma taka ,że szokkkkk :face_with_peeking_eye:

Dziewczyny, a ja muszę się pochwalić, że już 4 grudnia zapadnie wyrok (w końcu) w sprawie z moim pracodawcą a ZUS. Pisałam wam w innym wątku, że źle wypłacają mi wynagrodzenie i od roku się to ciągnie, a tu w końcu widać koniec!!! Trzymajcie za mnie kciuki!!! :hear_no_evil:
Druga sprawa, że wracam wcześniej do pracy, u innego pracodawcy. Od 1 grudnia, z córką zostaje mąż :heart: więc trochę zamienimy się rolami :rofl:

Wow to duza zmiana ! :heart: w sumie tez bym poszla do pracy ale wiem ze o ile dzieci bylyby zaopiekowane tak dom by wybuchl :joy:
To będziemy trzymac kciuki 4 grudnia :heart:

1 polubienie

O kurczę! To powodzenia w nowej pracy :heart_eyes: i trzymamy kciuki za wyrok! :pray:

1 polubienie

Oooooo to dobra informacja. Trzymamy kciuki. Nowa praca tuż tuż czasami dobrze zmienić otoczenie i zająć się tym co się lubi. Brawoooo

1 polubienie

Moje stękanie i narzekanie na brak śniegu zostało wysłuchane ! :snowflake:
Rano odsłaniam rolety a tak … Śnieg ,nawet sporo tego śniegu :face_with_peeking_eye: radość nieoceniona :heart_eyes::snowflake::blue_heart:

Oooo a u nas gonjuz w ogóle nie ma. Została tylko ciapa. Mama jeszcze nie utwardzony podjazd do garażu i w poniedziałek już mąż nie mógł wyjechać z garażu i ciężarówka musili go wyciągać a jak go wyciągnęli to ja się zakopalam :rofl::rofl: wczoraj nawet nie wyjeżdżałam na podwórko tylko zostawiłam samochód przed bramą

1 polubienie

U nas tez juz go nie ma :joy: dzis za to deszcz i 4 stopnie na plusie :joy:

1 polubienie

U nas tak samo! Pięknie popadało, nic tylko czapka na głowę, rękawiczki w dłoń i lepić bałwana :sweat_smile:

U nas było troszkę rano, ale teraz byłam na spacerze i sama chlapa :rofl:

1 polubienie

U nas nadal nic :see_no_evil: a 2 km ode mnie to tyle sniegu ze samochody stoja bo nie idzie jechac :see_no_evil::sweat_smile:

1 polubienie