Najlepsze przekąski dla roczniaka poza domem

To właśnie mojej przez te z krzaka zaczęły smakować też takie już zerwane :sweat_smile: także mamy plus!

A jakie robisz zdrowe gofry ?

No każda atrakcja przy jedzeniu jest na wagę złota :sweat_smile::stuck_out_tongue_winking_eye: u nas też tak to jest ble, ale jak na widelcu i jesczcze sam po swojemu do buzi kieruje to w ogóle jakie pyszne aż się zajada :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

No mój lubi teraz brąz do rączek albo widelcem ale jak wczoraj jadł kaszkę to cała kuchnia była w kasz ze tak nią chlapał

Hahaha :sweat_smile: no to u mnie raz zje normalnie kaszkę a innym razem się w niej tapla, smaruje i cuduje :face_with_peeking_eye::sweat_smile: a dziś na przykład moczył ręce w miseczce w której miałam przygotowany dla niego rosołek na obiad, więc fajnie fajnie, tak nie za nudno z tym maluchami :stuck_out_tongue_winking_eye::rofl::rofl:

Skad ja to znam :joy: moja teraz jak dostaje cos do lapki to najpierw chce sie z kazdym dzielic . Jak juz wykrami psiaki to sama zaczyna jesc :sweat_smile: chociaz teraz przez ząbki strasznie malo je …

2 polubienia

Nooo bo wkłada łapkę do miski i robi plac a potem łyżkę i z pełna porcja wymachuje ….:joy::smile::rofl::grin:

1 polubienie

U nas córka też chętnie się dzieli najpierw z nami i psem, dopiero później się zabiera za jedzenie :rofl:
Ale jak za pierwszym razem była w szoku, jak dała psu, a on faktycznie zjadł! :rofl::rofl::rofl:

Hahaha :sweat_smile: o tak u nas też najpierw daje żebyśmy my spróbowali, a dopiero sam zajada :stuck_out_tongue_winking_eye: lub nie :rofl:

Moj coraz częściej jak coś je to karmi mnie i męża…… ciekawa jestem czy ciocię w żłobku też karmi :joy:

1 polubienie

Pewnie też :grin: myślę że tam wszystkie ciocie nakarmione są od dzieciaków :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

1 polubienie

Haha taaak ten 1 raz byl mega zabawny :sweat_smile:
Ja dzis dalam malej mandarynke , i tak jej posmakowala , ze wyjatkowo sie nie chciala dzielic :joy: pozniej dostala brzoskwinie , podziubala troche i zaraz wyciagnela roczke z nia w moim kierunku :joy: wiex mandarynki na 100 % (ja mialam na poczatku ciazy faze na cytrusy i żarłam mandarynki kilogramami) wiec mega mnie to rozbawilo , a brzoskwinki akceptacja tak na poziomie 70 % :joy:

To u mnie z kolei chęć na owoc i jego akceptację zależy od dnia i smaku owoca. Są dni że wsuwa mango albo maliny a potem nie weźmie do buzi…. Więc u nas to loteria

U nas z owoców wygrywają Borówki, truskawki i ostatnio maliny. Ale banan to i tak jest faworyt niezależnie od pory dnia i humoru. Jak zobaczy, że są na stole, to stoi i gada „banana banana” :rofl::rofl:jak minionek :rofl:

1 polubienie

Aaa to jak ja dałam swojemu mandarynkę pierwszy raz to też wsuwał jak szalony :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile: ale bałam się że jako że to cytrus, to może wystąpić jakaś alergia, no i nie chciałam mu tak dużo tego dawać, a przy kolejnym podejściu już mu smakowała ta mandarynka i jej nie chciał jeść wcale więc mówię fascynacja minęła :stuck_out_tongue_winking_eye::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::sweat_smile:

To u nas banan, arbuz i maliny z krzaków. Lubi też mielizna. Narazie zdecydowanie nie weszły mu truskawki ani kiwi :face_with_peeking_eye:

U nas też musy w tubkach, woda. Syn 2,5 roku kompletnie nie chce jeść żadnych owoców :weary: czasami zje jabłuszko, ale ani owoców ani warzyw nie chce tknąć… najlepiej jadłby tylko jajecznicę i chlebek z masełkiem a na obiad „mamo ja chce mięsko” :sweat_smile::woman_facepalming:

Mój też za owocami czy warzywami na początku nie przepadał…. Ale teraz jak je w żłobku to coraz więcej rzeczy lubi

1 polubienie

U mnie kolejny dzien z mandarynka dalej na plus :sweat_smile: jeszcze jest fasynacja :muscle:
@DDoominika o tak banan u nas tez absolutny foworyt. Jak mala nie chce ani mleka , ani jesc niczego innego to wjezdza banan albo jablko i to wchodzi zawsze :grin:

1 polubienie

To u nas faworytem jest ostatnio arbuz i to taki nabity na widelcu i sam sobie go wkłada do buzi