Najgorszy wyprawkowy zakup

U nas wogole nie sprawdził sie kokon , nie drapki , i rozek strasznie dla mnie nie wygodny :slight_smile:

U nas nietrafionym zakupem okazaly sie smoczki. Kupilam tozne ksztalty, roznych firm a corka gardzila zarowno butelka jak i smoczkami… jedyna rzeczka jaka byla w uzyciu to taki grzybek mombelli.
Dodatkowo niedrapki oraz ochraniacz do lozeczka byl zbedny. No i jak corcia byla mala miala mnostwo sukienek w malych rozmiarach, ktore okazaly sie malo praktyczne urodzila sie pod koniec czerwca i w wiekszosci zakladalam jej jedynie body.

U mnie na początku duża kołderka i pofuszka, ochraniacz na łóżeczko, szumiś.

Dla mnie też rożek był nie wygodny i nie praktyczny

Też na początku wgl kołderką nie była używana

Szczotka do wlosów, bo moi chłopcy urodzili się prawie bez włosów.

szczotka do włosów to nadal praktyczny gadżet pomaga przy codziennej pielęgnacji skóry głowy,
I zapobiegają ciemieniusze (lekki masaż szczotką pobudza krążenie i łuszczenie naskórka).

1 polubienie

To prawda. Ja wycierałam główkę pieluszką tetrową delikatnie pocierając. A wcześniej nawilazalam oliwką. Podczas kąpieli wszystko ladnie schodziło. Szczotka była niepotrzebna.

Ja od początku kołderki używam, ale wciskałam obok materaca, żeby córka jej sobie nie zarzuciła na główkę. U nas sprawdziło się to lepiej niż śpiworek czy otulacz

Masz rację, regularne szczotkowanie naprawdę robi różnicę, nie tylko dla włosów, ale i dla skóry głowy

U nas nie sprawdziły się rożki - córka urodziła się w czerwcu, w upały, więc nie wkładaliśmy jej w to w ogóle. No i niepotrzebnie brałam takie rzeczy jak np śpiwór do wózka po 2 szt. I tak ciągle korzystałam z jednego.

Ja myślę tym razem nad śpiworkiem. A czemu tobie się nie sprawdził ?

U nas też, korzystaliśmy z otulaczy i śpiworów do momentu aż córka zaczęła w nich wstawać (później już się bałam,że się potknie i przewróci). Także na początek kołdra + poduszka u nas nie była potrzebna

Ja nie mialam otulacza, mialam spiworek rekinek i tam spal jakies 3 miesiace.

Ja na początek miałam Tulik. Mąż jak zobaczył jak to działa to nie chciał się zgodzić włożyć w to córki :joy: ale po dwóch czy trzech dniach w domu dał się przekonać i przyznał rację, że to naprawdę pomaga, córka była spokojniejsza i lepiej spała. Tulik jest do 6kg chyba, potem już kupowaliśmy zwykle śpiworki

U nas akurat rożki się przydały, ale teraz przy drugim dziecku chcę spróbować z tulikiem. Może jakoś uda mi się w to zapakować dzidzię :smiley: a na pewno z nieprzydatnych rzeczy to niechodki czy niedrapki - leżały nieużywane.

Niedrapki załozyłam tylko po porodzie. A.ja też chcę sprobować z tulikiem :grinning:

Mam podobny plan :smiley:

Czasami faktycznie więcej nie znaczy lepiej :smiling_face_with_three_hearts:

Dziękujemy za komentarz :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

1 polubienie