Najgorszy wyprawkowy zakup

Drogie Mamy , jakich wyprawkowych zakupów najbardziej żałujecie? Co okazało się zupełnie nieprzydatne?

Najbardziej żałuję kupna Rożki, kokony, beciki w nadmiarze
Jeden wystarczy. Większa ilość często tylko zalega w szafie.

1 polubienie

U mnie to były Buty dla niemowlaka Wyglądają ślicznie, ale są zupełnie niepraktyczne. Dziecko i tak ich nie nosi, tylko zrzuca

1 polubienie

U mnie to było za dużo Ubranka w najmniejszym rozmiarze (50/56) Noworodki szybko rosną, a niektóre rodzą się już tak duże, że najmniejsze rozmiary są bezużyte

2 polubienia

Przy pierwszym dziecku mialam mnostwo bluzeczek i kaftanikow. To bylo niewygodne bo i tak wszystko na wierzchu.
No i ubranka na 56cm oddalam wszystkie :rofl:
Przy drugim dziecku juz byly tylko body i pajacyki, za to kuoilam za malo w rozmiarze 56 :rofl:
Chyba nie kupilam nic co naprawdę byloby nieprzydatne dla mnie

1 polubienie

Dla mnie troszkę nieprzydatny był rożek, córka była w nim mało, ale był śliczny :rofl::rofl:

Rożek :see_no_evil: u mnie nikt w nim nie lezal :see_no_evil:

Pierwszy syn w ogole nie lezal ani razu w rozku, przy drugim kupiłam dwa piekne, jeden waflowy bezowy a drugi minky butelkowa zielen. Uzywal tylko ten tanszy bezowy, a drugi sprzedalam w opakowaniu :rofl: ale fakt ze w bezowym w sumie lezal 2 tyg.
Za to kupilam sliczny spiworek i duzo dam zeby w ta zime jeszcze go uzyc :rofl:


Ja właśnie sobie przypomniałam, że też mam gdzieś śpiworek :rofl::rofl: córka mało w nim jeździła, ale przez to, że po prostu zrobiło się ciepło

Ochraniacze do łóżeczka , niedrapki zupełnie się nie przydały

U nas ochraniacze zdają egzamin. Córka czasami tak tłucze głowa, że się budzę, a ona nadal śpi xd

Taaaak ! Niedrapki ! Ja dostalam 3 pary przy pierwszym dziecku. Nie zalozyl. Przy drugim juz w sumie niedrapki odeszly w zapomnienie, ani rodzina ani znajomi p tym nie mowili i zapomnialam ze w ogole cos takiego istnialo :rofl:

Rożek to u mnie totalny niewypał, użyty może raz, a potem tylko leżał i zbierał kurz :sweat_smile:

Ja niedrapki mialam u starszego syna tylko w szpitalu przez godzine az nie przyszla polozna i mu nie sciagla tego bo widziala ze sie bardzo denerwowal jak mial je zalozone :see_no_evil:

Co do spiworow to u starszego syna i corki mialam bo urodzili sie akurat w okresie zimowym…

Moje dziecko wywijało się tak na bok , bardzo szybko się przekręcał . Bałam się że się udusi i zdjęłam od razu

Ja żałuję, że kupiłam za dużo ubranek na początku, dziecko tak szybko wyrastało, że wiele rzeczy w ogóle nie zdążyło założyć

Ooo tak zapominam niedrapki też zupełnie niepotrzebne

Na początku to ciężko nieraz się opanować wszytkie ciuszki takie piękne :heart_eyes:

Moja córka też strasznie się wierci. Jeszcze sobie tego na głowę nie nałożyła, ale ochroniły przed niejednym zderzeniem z poręczą :rofl:

Niedrapki, buciki, wiele sukieneczek :slight_smile: