Naczyniak - leczenie propranololem

Cześć

Czy jest tu mama, której maluch miał naczyniaka gigantycznych rozmiarów, korzystała z lasera oraz porównała propranolol? Jak wyglądało wasze leczenie? Ile przyjmowaliście ten lek oraz czy zmiana rzeczywiście przestała rosnąć po skończeniu 6 miesiąca ? My zakończyliśmy leczenie i mimo zapewnień lekarza zauważyliśmy, że naczynka zaczęły się znów pojawiać. Umówiliśmy się na wizytę kontrolną, ale może któraś z Was miała podobny problem

nie kojarzę żadnej mamy z forum której dziecko ma naczyniaka takich rozmiarów ;( ale może skorzystaj z lupki i tam uda Ci się coś znaleźć? Bo widziałam, że takie tematy się pojawiały.
Mój mały ma naczyniaka ale małego na karku, ma się wchłonąć do 2 roku życia

1 polubienie

Ojej, faktycznie duża zmiana. Moja córka ma naczyniaka, dość sporego, pod linią włosów, ale nie aż taki duży.
Nie mieliśmy w tym celu żadnych leków ani zabiegów, ma zniknąć do 2 roku życia i faktycznie jest coraz bledszy

2 polubienia

Obaj moi synowie mieli naczyniaki z tylu glowy, nad karkiem. Nic nie mielismy z tym robic, mowili ze sie samo wchlonie. Starszakowi po 2 roku zniknelo a mlodszy wlasnie konczy dwa lata i juz ma coraz mniejszy. Takze nic z tym nie musialam robic

1 polubienie

My mieliśmy naczyniaka z tyłu głowy i się wchłonął ale wasz jest naprawdę duży. Myślę że po konsultacji będziesz wiedziała więcej bo tutaj chyba nic cię nie powiemy. A może są jakieś grypy np na Facebooku?

U nas w rodzinie bobas ma na karku sporego i na jądrach większe pół , lekarz mówi żeby nic nie robić

1 polubienie

My jesteśmy już po leczeniu i konsultacjach u specjalisty. Do 6 miesiąca naczyniaki rosną, a po 6 powinny się samoistnie wchłaniać natomiast u nas zauważyłam, że malutkie czerwone naczynka zaczęły się odnawiać :confused:

Moj synek ma caczyniaka jednego s tyłu głowy a drugiego małego między brwiami ale pediatra nam mówiła ze to częste jest u malucha i z czasem jak synek będzie rósł to zniknie to i faktycznie coraz mniej widoczne to jest

1 polubienie

Wiesz co ja specjalista nie jestem ale słyszałam że naczyniak rośnie nawet do 12 miesiąca a później się wchłania. Może mieliście za mało sesji laserem i się wznowił. Poczekaj na konsultacje lekarza on ci chyba najlepiej powie co robić.

3 polubienia

Mój synek urodził się z takimi plamkami na tyle głowy takie czerwone przy szyjce i powiem ci że ma już roczek i są takie same nie zniknęło to , qle ma to pod wloskami to mnie to nawet nie przeszkadza.

1 polubienie

Moja córeczka też ma takie na główce , na początku tego nie było widać ale z czasem zrobiło się bardziej czerwone ale włosy urosną i wlansie nie będzie widać

1 polubienie

Dokładnie u synka już wogule naprzykład nie widać bo wloski mu zgęstniały :blush: mi to wogule nie przeszkadza :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

To u nas z tyłu też nie widać prawie … a z przodu już też jest słabo widoczny…. Jedynie jak się zdenerwuje to trochę widać.

1 polubienie

Tak my też mamy z tyłu plamkę, ale na rączce to inny rodzaj naczyniaka i jednak jest to spora zmiana. Mi to nie przeszkadza, ale nie chcę żeby jemu to w przyszłości przeszkadzało :confused: już sama nie wiem jak mu więcej pomóc

Niestety według naszego specjalisty profesora Bagłaja laser można wykonywać tylko przez pierwsze miesiące, a następnie dopiero jak dziecko świadomie będzie chciało, ponieważ można zrobić mu krzywdę trzymając go na siłę:/ zrobiliśmy tyle serii ile było możliwe, ale może rzeczywiście przy tej zmianie w przyszłości będzie trzeba zrobić więcej :confused: martwi mnie ta zmiana. Nie chciałabym żeby w przyszłości dzieci mówiły, że nie chcą się z nim przez to bawić :confused:

Nam pediatra też tak mówiła. Niestety gdybyśmy tak zrobili zmiana rozrosłaby się jeszcze mocniej :confused: nasz maluch się z tym nie urodził. Zmiana wyszła w 3 tyg po urodzeniu i urosła w ciągu tygodnia do tych rozmiarów gdy czekaliśmy na konsultacje z specjalistą :confused: według profesora wszystko zależy od rodzaju naczyniaka. Nam niestety trafiło się takie paskudztwo i ciężko z nim sobie poradzić :confused:

Myślę że dzieci i ich rodzice są już bardziej tolerancyjni niż wcześniej i jestem pewna że gdyby nawet ta zmiana została to nie będzie miało to wpływu na zabawę :smiling_face::smiling_face: poczekaj do konsultacji i wtedy będziesz wiedziała co można jeszcze z tym zrobić

1 polubienie

Po laserach i leczeniu było już tak dobrze. Mieliśmy grudzień/ styczeń stawić się na konsultację po odstawieniu leków, ale jedziemy szybciej żeby zapobiegać odnawianiu :confused:

1 polubienie

Aktualnie tak to wygląda

1 polubienie

Bidulek mały. No nie no jak się coś odnawia to nie ma na co czekać.
No nie wygląda to tragicznie ale faktycznie coś się odnawia i trzeba to skonsultować. Koniecznie daj znać co powie ci lekarz puki co trzymajcie się cieplutko :smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie