Nacięcie krocza i gojenie rany

Tamtum rose stosowałam i starałam się jak najwięcej wietrzyć krocze.

Niestety Tantum Rosa u mnie akurat nie zdało egzaminu ale skoro u innych mam ma taką skuteczność to zawsze warto spróbować! Akurat mi pomógł nadmanganian potasu rozpuszczony w szklance wody ( dwa ziarenka). Takie kompresy robiłam dwa razy dziennie i jak ręką odjął.

Dopóki same czegoś nie wypróbujemy to nie będziemy wiedziały czy na nas działa czy nie. Przynajmniej dobrze, że jest kilka alternatywnych sposobów na radzenie sobie z raną.

jeśli piszecie o korze dębowej polecam Venus płyn do higieny intymnej u mnie sprawdził sie rewelacyjnie przyspieszył gojenie, nie zbyt drogi płyn dostępny w większości marketów, kilka lat temu trafiłam na niego przypadkiem, kiedy przytrafiały mi się częste infekcje a moja pani dr. jedyne co robiła to przepisywała masę tabletek które jakoś znikomo pomagały.

Mi po nacięciu krocza pomagał rivanol i lampa Bioptron. Naświetlałam krocze 3 razy dziennie i efekty były rewelacyjne. Poleciła nam ją położna i okazała sie niezastąpiona. Działała nie tylko na moje rany ale również naświetlaliśmy synkowi pępek i kikut szybko odpadł.

U mnie również tantum rosa nie zadziałał. Ja wietrzyłam często krocze, często je podmywałam płynem do higieny intymnej lacibios femina pregna albo mydłem biały jeleń w płynie, a także psikałam ranę raz dziennie octenisept.

Generalnie gojenie rany zależy od organizmu, Każda z Was ma inną florę bakteryjną, mechanizmy gojenia się ran, dużo zależy od odporności. Dlatego każdej kobiecie pomagają inne preparaty, środki wspomagające gojenie. Generalnie najważniejsza jest higiena i dostęp powietrza dla prawidłowego gojenia. Reszta to indywidualna sprawa. Pozdrawiam :slight_smile: Prawda jest taka, że krocze po porodzie bardzo boli, bywa też tak że goi się w miarę bezboleśnie.

po kazdej kapieli zpsikiwac octeniseptem krocze…

Nawet by mi do głowy nie przyszło, żeby traktować krocze octeniseptem :>
Po pierwszym porodzie byłam nacinana i do pielęgnacji stosowałam tantum rosa i byłam zadowolona z jego działania. Po drugim (nie byłam nacinana i nie pękłam) podmywałam się normalnie, żelem do higieny intymnej z Ziaji. A tak poza tym to chyba lepiej sprawdzi się częste podmywanie, częsta zmiana podkładów, wierzenie i przewiewna, bawełniana bielizna niż pryskanie spirytusem.

Dokładnie super działanie ma preparat Octenisept, który polecany jest również do pielęgnacji pępuszka dziecka. Preparat ten łagodzi ból i wspomaga gojenie się rany. Polecany dla kobiet w okresie połogu, po naturalnym urodzeniu jak i cesarce. Można psikać kroczę i czekać do wyschnięcia lub psikać gazik i przykładać do krocza. Super rzecz ;).

U nas położna polecała Rivanol na nacięcie krocza i ranę po cc. Ja używałam na to drugie i jestem zadowolona, natomiast nie wiem jak to wygląda po nacięciu.

Mi polecili Octenisept i gojenie się rany po nacięciu i po cc jest rewelacyjne (wiem z doświadczenia). tylko na to trzeba mieć recepte

Przede wszystkim trzeba przestrzegać zasad higieny osobistej i często wietrzyć kroczę. Należy pamiętać aby bielizna była zawsze czysta, bawełniana i luźna.Stosownie Octeniseptu będzie na pewno pomocne, jak również stosowanie przymoczek z Rivanolu, roztworu 10 % soli z witaminą C, Biostyminy lub innych środków zleconych przez lekarza, np. Tantum Rosa oraz jałowych gazików.Dodatkowo można naświetlać krocze lampą Sollux lub zwykłą żarówką o dużej mocy.

Ja octanisept stosowalam tylko po cc a jak po naturalnym mialam naciecie to najlepiej sprawdzala sie zwykla kalia kupiona za 5 zl w aptece, jak rozpuscilam w misce i w niej “usiadlam” to czulam sie rewelacyjnie i w koncu nic nie bolalo :slight_smile:

Octenisept jest na receptę? Ja nie potrzebowałam na niego recepty.

ja żadnych maści/lekow nie stosowałam, na codzień nosiłam majtki z siatki plus podkład i dłuższą koszulę, wieczorem leżałam na pieluszce tetrowej i wietrzyłam tak jak radziła mi pielęgniarka, dbałam o higiene

Ja także polecam Tantum Rosa ale mi po 2tyg szwy nie odpadły i miałam gorszy ból niż przy porodzie i używałam octenisept i najbardziej kora dębu mi pomogła

Ja przede wszytskim wietrzylam rane. To jest najlepszy sposob, nic tego nie zastapi. W domu chodzilam w koszuli i bez majtek, kiedy moglam mowia brzydko “rozkraczałam sie” aby byl dobry dostep powietrza. Nietstety trzeba kombinowac. Ulge przynosi mi roztwor Tantum Rosa, wlewalam go do butelki po wodzie z “dziubkiem” i polewalam miejsca intymne.

Wybaczcie jeśli ten temat już był, ale chyba nie przebrne przez 6 stron, czy używałyście poduszki poporodowej takiej z dziurką? w sensie czy to jest konieczne, czy też rodziłyście sobie bez tego?

GosiaDr, normalnie radziłam sobie bez tego. Ja sobie pod pupę podkładałam normalny Jasiek. Tez czułam ogromną ulgę. Według mnie to marnowanie pieniędzy na taką poduszkę. Posłuży ci góra tydzień. Ja po 5 dniach miałam wyciągany co 2 szew i wtedy już czułam się normalnie.