Ja brałam udział były pyszne
A ja przegapiłam ostatnio testowałam z synkiem gerbera tubki ;D
Ja nie dostałam sie do testowania bobovity niestety ![]()
Ale powiem Wam, ze fajne są też tubki Bebiprima ![]()
Ja miałam okazję testować nowe tubki od BoboVity i bardzo mi się spodobały! Świetny skład (100% owoców), można mieć je zawsze przy sobie, a dzięki przezroczystemu opakowaniu widać barwę i konsystencję musu oraz ile dziecko już zjadło
No i co bardzo ważne - Młodemu bardzo smakują
Szczególnie ta z mlekiem kokosowym - potrafi ją “wsysnąć” na raz ![]()
najlepiej samemu zrobic
Moja Gośka jak jest w Biedronce pierwsze co robi to leci po owoce w tubce z Kubusia Baby:)
Bardzo jej to smakuje, chrupie już sama jabłko ale takim musikiem też nie pogardzi.
Są tańsze od Bobovity czy Gerbera, bo te są produktami które specjalizują się tylko w żywności dla niemowląt i małych dzieci. Kubuś te musy dla dzieci powyżej 6 miesiąca ma tanie bo możemy znaleźć je tylko w biedronce więc odchodzi pokrycie środków reklamy, pewne zamówienie przez daną firmę itp. Może nie jest to Bio produkt ja jednak po 1 r. ż. podawałam bez żadnych obaw.
Różnica jeszcze jest taka że te tubki z Kubusia nie są z owoców a z przecieru owocowego. Faktycznie z owoców są z Gerbera, Hipp, Bobovity a nawet takie zwykłe z Lidla.
My kupujemy Gerbera bo jako jedyny ma tubkę jabłko i gruszka. W pozostałych zazwyczaj jest jeszcze banan a mój maluch za nim nie przepada ;/ i tubki od czasu do czasu, gdy jesteśmy poza domem bo lepiej żeby dziecko znało smak świeżych owoców ![]()
J teraz kupiłam nowe smaki tubek z musli na jednym ze sklepów internetowych z dostawą gratiś powyżej 30 zł. Czekamy, bo też je zazwyczaj kupuję, lub te Hippis
U nas na codzień też świeże owoce. A tym bardziej, że mój Syn uwielbia wszystkie owoce bez wyjątku. Nie ma takiego, który by mu nie smakował. Musy bierzemy w podróż, na spacer bądź jak idziemy do lekarza.
No i musy jeszcze z racji tego, że mały je uwielbia zawsze dostaje od dziadków, zamiast coś słodkiego i niezdrowego mus. ![]()
Nasz przestał jeść owoce
Wcina tylko te z tubki ![]()
Nie tyka nic co jest pokrojone, zblendowane itd ![]()
Zamarancza wygląda na to, że tubki są bardzo wciągające i uzależniające ![]()
A próbowałaś jabłko ścierać na tarce na drobnych oczkach? Wychodzi identyczna konsystencja jak ta ze słoiczków ![]()
Próbowałam, nawet już robię mix owoców to raz udało mi się go przekonać do banana z kiwi, a tak to tylko gerberki zajada. Zawsze coś, ale wolałabym abym sama mogła robić. Tubka koszt 3 zł, a jabłko 50 gr…
Oj z pewnością oszczędniej byłoby gdyby mały polubił świeże owoce, tubki faktycznie są drogie i małe (zaledwie 90g).
A owoce ze słoiczków? Zawsze byłoby coś taniej?
U nas króluje jabłko z gruszką, synek uwielbia, zarówno te tubkowe, słoiczkowe jak i świeże.
Zamarancza nie zarażaj się tylko próbuj dawać świeże owoce. Oskarek już siedzi? Może dawaj mu do rączki niech sam próbuje ciumkać oczywiście pod Twoim czujnym okiem.
Zamarancza też wydaje mi się, że jedynym wyjściem będą próby podawania owoców w całości jak np jabłka lub kawałkach. Może arbuz w słupki? Slodziutki jest i łatwy do pogryzienia.
Jeśli nic nie przyniesie skutku to może zainwestować w wielorazowe tubki takie które można umyć i napełnić samemu? koszt o niebo niższy niż kupnych.
Może chodzi o samą formę spożywania bo to wygodnie tak przysiąść i wciągnąć;) może Oskarek z czasem.przekona się do domowych przecierów i kawałków, powoli może ograniczaj mu te tubki , schowaj tak by nie widział i po prostu proponuj inne rzeczy, jak to mówią czego oczy nie widzą… ![]()
Myślę, że pomysł z wielorazową tubką jest fajny. Moja córa czasem je jogurt z danego pojemniczka. Kończy się i chce jeszcze. Biorę inny. Nie chce jeść. To samo wkładam do poprzedniego pojemniczka i wcina ze smakiem.
A te tubki z musli też wydawały mi się fajne, szkoda że tylko mnie, bo córa nawet nie tknęła…
Pomysł z wielorazową tubka super. Spróbuj bo może to właśnie chodzi o formę podania.
Mój kiedyś też szalał jak widział tubkę a jak już widział że zbliżam się do szafki w której je trzymała to piszczał tak je chciał. Jednak zdecydowanie wolałam żeby jadł normalne świeże owoce. Musy przełożyłam do innej szafki jak mały chciał brałam na ręce otwieram ta “stara” tubek nie było to wcinał normalne owoce. I tak zostało do dzisiaj. Tubki sporadycznie a owoce na codzień. Daje do rączki czy do miseczki np borówke i siada i je.
Ja od jakiegoś czasu daję mojej małej Tubki z musami owocowymi od Humany i na prawdę bardzo jej smakują. Nie ma po nich żadnych problemów, ale to akurat nie dziwne bo mają świetny skład. Któraś z was słyszała o tych tubkach? Według mnie są na prawdę świetne
Ja ostatnio kupiłam kilka z Kubusia. A tak to staram się swoje owoce choć idzie nam to opornie…kupne zajada ino tak a domowym się dusi lub jest tak ze dziś zje banana A jutro już pluje…Ale co zrobić