Mleko mamy na wagę złota

Moj syn ma 16 miesięcy czy po takim czasie karmienia piersią mleko dalej ma taka wartość jak na początku? Bo słyszałam rożne opinie a najczęściej ze mleko mamy swoją wartość ma tylko przez pierwsze 6 miesięcy potem już nie. Jak to jest?

Ja usłyszałam od pani ginekolog, że mleko ma wartość do roku i po co ja jeszcze karmię. Więcej już do niej nie poszłam.
Skłaniam się ku drugiej wersji. Mleko matki zawsze ma wartość dla dziecka. Przede wszystkim dostarcza dziecku przeciwciał. Skład mleczka zmienia się i dostosowuje do aktualnych potrzeb dziecka na jego etapie rozwoju.

a ja za to slyszalam, ze mleko mam malowartosciowe bo maly nie przybieral, nie dalam sobie tego wmowic i sie okazalo, ze dziecko bylo chore… no a teraz moj maly ma ponad 3 mce i nadal karmie, mam zamiar karmic conajmniej do pol roku, a najchetniej do roku. Jesli chodzi o lekarzy niedoszkolonych lub pielegniarki to rece opadaja a kazda matka wie co najlepsze dla jej dziecka :slight_smile:

No właśnie moja mama mnie karmiłam tylko miesiąc bo jej lekarka kazała wycisnąć mleko i stwierdziła ze ma za chude i kazała podać to “niebieskie mleko w proszku”. A przecież na początku zawsze leci rzadsze mleczko.

Czytałam artykuł, w którym zaleca się karmienie min. 6 miesięcy ale najlepiej do roku, a potem wzrasta zapotrzebowanie dziecka na wapń, którego kobiece mleko już tyle nie zawiera. Broń Boże jednak nie zalecali odstawiania od piersi ale wzbogacania diety w przetwory mleczne sery, jogurty oraz inne produkty bogate w wapń.

Mam zamiar jeszcze karmić, póki jestem z dzieckiem w domu. Codziennie podaję synkowi również twarożek, często jogurty dla małych dzieci więc myślę, że ilość wapnia w diecie jest ok :slight_smile:

No właśnie są różne opinie na temat karmienia piersią. Pielęgniarka z mojego szpitala karmiła swoje dzieci do 3 roku życia. Inna zaś jest zdania takiego ze pokarm ma wartości do roku czasu. Jeżeli chodzi o mnie ja będę karmić tyle ile natura mi pozwoli, ale też nie za długo. Narazie za nami 7 miesięcy i myślę że przynajmniej drugie tyle przed nami…

Moja znajoma karmiła córeczkę do 4 roku życia …

O to bardzo długo ale przecież zdarza się, że kobiety karmią jeszcze dłużej.
Moim zdaniem to już jest trochę niezdrowe karmić 5 latka albo i starszaka. Niezdrowe dla rozwoju emocjonalnego przede wszystkim.
Wydaje mi się, że góra to 2 lata. Dziecko w tym wieku już samodzielnie je i pije, a potrzeby bliskości trzeba zaspokajać w inny sposób.

Jak ta okładka “Times” co wywołała tyle kontrowersji. Wiele mam jednak twierdzi ze im dłużej tym lepiej …

tak długo to przesada już, moja ciotka też długa karmiła i mały dosyć późno zaczął mówić, przez co nie chcieli go do przedszkola przyjąć a miał jakieś 4 latka i tylko pojedyncze słowa mówił. Nie wiem czy to jest prawdą tzn. zbyt długie karmienie i późne mówienie.

Witam Panie:)
Nie ma ustalonych granic, do kiedy należy karmić piersią. A wraz z przekroczeniem jakiejkolwiek granicy wiekowej nie dzieje się tak, żeby nagle pokarm przestał być wartościowy. Cały czas się produkuje dostarczając składników odżywczych i immunologicznych. Pokarm zatem zawsze jest wartościowy i nie ma co słuchać mitów, że po 6, 12, 18, czy nie wiem jeszcze którym miesiącu to już tam “nic dobrego nie ma”.
Acha, i “za chudy” to też raczej nie może być. Trzeba być naprawdę bardzo niedożywioną matką, żeby mleko straciło cokolwiek na wartości. Organizm najpierw odżywi dziecko, a potem dopiero coś dla siebie będzie próbował zostawić
Pozdrawiam

Dziękujemy Pani Doktor za rozwianie naszych wątpliwości! :slight_smile:
Teraz już wszystko jasne :slight_smile:

To zdjęcie z “Times” faktycznie musiało wzbudzić kontrowersje. Dziwnie to wygląda, taki duży chłopak.
Pewnie to też kwestia przyzwyczajenia, że przy piersi najlepiej i najbardziej naturalnie wyglądają dla nas oseski.

no to ja sie podbudowalam, bo juz tyle razy slyszalam o malowartosciowym mleku, ze az czulam sie z tym zle i zaczynalam w to wierzyc… musze tez nadmienic, ze moj maly ma 3,5 mca i jest na piersi, a teraz zaczal nadrabiac wage co tracil przez choroby i anemie i wedzidelko (a nikt mnie nie sluchal, ze to nie przez moje mleko). Teraz przez 9 dni przytyl 500g :wink: wczesniej tyle samo przez 10 dni :slight_smile: Swoją drogą dlugoscia przypomina 6miesieczne dziecko :slight_smile: No i jakby ktos mi zaczal gadac, ze mam malowartosciowe mleko to zaczelabym gryzc :stuck_out_tongue: aaa no i teraz to slysze od swojej tesciowej teksty “nie mozesz go tak czesto karmic, musisz go uczyc dluzszych przerw w karmieniu, dawaj raz na trzy godziny”. Boze, nie bede nazywac tego po imieniu bo nie ma sensu… w koncu tak jak lovi napisalo w artykule, piers nie jest przezroczysta i nie wiadomo ile dziecko zjadlo wiec daje sie “na żądanie”.

Carol, jestem w podobnej sytuacji , też mam teściową która nie daje mi spokoju mimo, że mieszka 200 km ode mnie ale nie dałam się zwariować (chociaż nie powiem że się nie wściekałam), wolałam jednak słuchać fachowców :slight_smile: i dobrze na tym wyszłam, dziecko wagowo na 50 centylu zawsze było a ja karmiłam do 10 miesiąca.

Nie ma co słuchać tych "dobrych " rad. Albo słuchać jednym uchem, a i tak robić swoje bo czasem tylko wywołamy niepotrzebną dyskusję.
Właśnie to starsze pokolenie czasami ma tak utrwalone poglądy na dany temat, że w ogóle nie da się porozmawiać i wyłożyć swoich racji.
Tak czy siak to my jesteśmy mamusiami i na szczęście to my decydujemy co jest dobre dla naszego dziecka, a co nie.
Gorzej potem oddać malucha pod opiekę takiej babci, która wie lepiej.

No właśnie, tamte czasy były chore bo probagowały sztuczne karmienie zamiast naturalności, jak kobieta jest zdrowa i ma pokarm to dlaczego odbierać dziecku to co naturalne?

ja uważam że mleko mamy jest bardzo wartościowe dlatego nadal karmię swoje dziecko piersią

I bardzo dobrze. Przecież mając nawet spore dzieci możemy je karmić piersią i podawać oprócz tego normalne posiłki.

Na szczęście czasy sie zmieniły. Ale wiele kobiet tamtej daty" nie ma pojęcia ze na początku karmienia leci mleko rzadkie. I wmawia współczesnym mama iż mleko jest za chude i nie nasyci dziecka